Krytyczne uwagi pod adresem IMac’a

Posted on Luty 2, 2008 by

Pierwszy tydzień pracy na iMac’u z systemem OS X Leopard jest już za mną. Po ponad 10 latach pracy pod Windows (95,98, 2000 i na XP kończąc) mając swoje przyzwyczajenia ze świata PeCetów przesiadka na nowy system była dość bezbolesna, choć Mac nie jest jednak taki piękny jak go niektórzy chcą malować. Na różnego rodzaju forach toczą się czcze dyskusje, który z systemów (nie tylko software ale i hardware) jest lepszy, który bardziej wydajny czy piękniejszy. Mając na biurku iMac’a i laptopa z Win XP mogę dokonywać porównań na bieżąco.

Zacznijmy zatem od wad, rzeczy, które w iMac’u i w OS X nie podobają mi się lub działają wadliwie, o niektórych z nich wspominałem już wcześniej:

1. Klawiatura i klawisze: rozumiem idee stylistów z Apple. Aluminiowy IMac wygląda faktycznie super. Klawiatura stanowi integralną część tej kompozycji i wygląda równie pięknie jak sam komputer. Niestety już na pierwszy rzut oka widać, że styliści Apple poszli na wygląd a nie na jakość. Kiedy spojrzałem na to coś – pierwszym moim skojarzeniem były mikrokomputery ZX Spectrum (tutaj trochę przesadzam) oraz Timex 2048 (czyli amerykański klon tego pierwszego). Klawiatura iMac’a choć nie jest gumowa sprawia jednak takie wrażenie. Klawisze są płaskie, ledwo co odstają od obudowy, przez co nieodparcie kojarzą mi się z komputerkami z początku lat 80tych. Płaskie klawisze nie są stabilne, często mam wrażenie że przechylają się na boki. Trudności w pisaniu są codziennością. Często zdarza mi się nie docisnąć jakiegoś klawisza – zjadanie literek podczas pisania jest rzeczą nagminną. Kiedy zależy mi na szybkości i poprawności pisania muszę bębnić w klawiaturę z całych sił.

2. Mapowanie polskich znaków: kolejną rzeczą, która bardzo utrudnia pracę, to straszliwie niewygodne mapowanie klawiatury dla uzyskania polskich znaków. W PeCetach polskie znaki siedzą pod prawym ALT, który leży niemal pod samym kciukiem – wymagany jest tylko lekkie jego zgięcie w prawo, celem przesunięcia go z nad krawędzi spacji. W Mac’ach polskie znaki uzyskuje się zarówno spod lewego jak i prawego klawisza ALT (zwanego także Option, choć nie widzę na nim takiego opisu). Niestety klawisze ALT odsunięte są na zewnątrz od spacji i rozdzielone z nią tzw. klawiszem jabłuszka (czyli klawiszem command). Pisanie z użyciem polskich znaków przy takiej konfiguracji klawiatury jest czynnością niezmiernie karkołomną, wymagającą albo doginania któregoś z kciuków do samej wewnętrznej powierzchni dłoni (niemalże do granicy bólu) lub też jakiegoś zupełnie innego – nieznanego mi – ustawienia dłoni. Nie za bardzo rozumiem filozofię firmy Apple. Wiadomym jest, że świat nie ogranicza się do USA, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Australii czy innych krajów anglojęzycznych. Jakiś, nie mały procent użytkowników Mac’ów to ludzie mówiący w innych językach, w których występują specyficzne dla danego języka znaki, które trzeba uzyskiwać przez kombinację klawiszy. Układ klawiszy proponowany przez Apple jest nie do przyjęcia.
Szczęśliwie jednak istnieje darmowy program (Double Command) do zmiany mapowania klawiatury na bardziej rozsądny, pozwalający zamienić funkcjami pewne klawisze, m.in. klawisze jabłuszka/command z klawiszami ALT. Po takiej zamianie problem znika. W przypadku standardowego mapowania polskich znaków w Mac’ach slogan Apple „Think Different” kojarzy mi się raczej z chodzeniem na rzęsach niż kreatywną oryginalnością.

W najbliższym czasie czeka mnie więc zakup „normalnej” klawiatury dla Mac’a.

3. Nie dopracowany i źle działający program Spaces: w najnowszym systemie instalowanym w Mac’ach znalazło się kilka ciekawych programów, które w moim przypadku okazały się jak najbardziej funkcjonalne. Jednym z nich jest SPACES czyli wirtualne pulpity (tak wiem, że na Mac’ach nazywa się je biurkiem). Idea wirtualnych pulpitów znana mi była z jakichś bardzo powierzchownych kontaktów z Linuxem. Dopiero pracując na Mac’u odkryłem jak bardzo przydatna jest to funkcja. Spaces używałem przez kilka dni w codziennej pracy i funkcjonalność programu bardzo mi się podobała. Niestety, program ten ma ogromną tendencję do komplikowania życia użytkownika poprzez zamykanie okien otwartych programów – bez zamykania ich samych. Programy niby dalej są otwarte ale nie można ich zmaksymalizować na pulpit, ani tym bardziej otworzyć nowych okien. W mojej pracy ze Spaces zdarzało się to tak często, że musiałem zrezygnować z korzystania z tego programu.

4. Wariujący Dock: kolejnym niedopracowanym elementem, gubiącym często swoją skórę (a dokładnie część elementów graficznych) jest object dock, czyli pasek programów standardowo znajdujący się u dołu ekranu. W Mac OS X Leopard dock jest stylizowany na 3d i wygląda całkiem ładnie – jednak tylko do momentu, kiedy nie zniknie jego tło, wtedy bowiem wszystko przestaje być czytelne. Pół biedy jeśli tapeta jest ciemna o jednolitym kolorze. Gorzej jeśli pod docka wchodzi okno jakiegoś programu. Wraz z tłem docka znikają także komiksowe chmurki, w których wyświetlane są opisy programów oraz pliki lub dokumenty (np. przeciągając do docka katalog programy(applications) uzyskujemy coś na kształt windowsowego menu start->programy). Pewnym rozwiązaniem tego problemu jest widget Dock Doctor, który może zamienić skórkę Docka na wersję bardziej odporną na tego typu dziwne zachowania. Jest on niestety lekiem na jedynie kilka, choć tych najważniejszych objawów.

Mac, OS X, Leopard, Dock issue
Dock, któremu zapodziało się tło oraz dymki pod opisami programów (napis Finger nad ikoną jest prawnie nie widoczny).

Oczywiście wspomniane wady nie są jakąś wielką niedogodnością. Komputery produkowane przez Apple nie są ich pozbawione – w świecie rzeczywistym nie ma przecież ideałów. Na szczęście jednak mój iMac ze swoim OS X Leopard ma więcej zalet niż wad, a co ważniejsze pracuje mi się na nim bardziej komfortowo niż pod Windows.

PuzzleMe

Comments (9)

 

  1. Eli Wurman pisze:

    Ja mam Tigera – więc problemy Leosia o których wspominasz są mi kompletnie nieznane.

    Jednak co do klawiatury – moja MacBookowa klawiatura – o której w pierwszym tygodniu używania myślałem, że to jakieś skaranie boskie – okazała się być idealna. Nawet prawy alt jest wygodny w obsłudze (małym paluszkiem sobie go cisnę bez problemu). W porównaniu z poprzednimi klawaiturami w laptopach – taka płaska, a’la ZX Spectrum – jest po prostu szczytem ergonomii. Nie wymaga głębokich wciśnięć przez co można na niej pisać dużo szybciej. Generalnie – to chyba kwestia przyzwyczajeń. Przesiadka na Maca to był dobry wybór – jestem zadowolonym użytkownikiem od 29 gru 2006 :) Zdarzył mi się nawet 22 dniowy uptime, co jak na laptopa (z którym się przemieszczam dużo i chętnie z racji że lekki i daje świetne czasy pracy na baterii) jest wynikiem chyba niezłym. Wyłączyć musiałem, żeby go wyczyścić do porządku.

  2. eazyone pisze:

    Witam, chętnie odkupię tą aluminiową klawiaturkę.
    Pozdrawiam, Maciek…

  3. admin pisze:

    Maciek, na razie jest to jedyna klawiatura jaką posiadam. Jeśli będę chciał ją sprzedać to dam Ci znać.

  4. @Nie za bardzo rozumiem filozofię firmy Apple. Wiadomym jest, że świat nie ogranicza się do USA, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Australii czy innych krajów anglojęzycznych. Jakiś, nie mały procent użytkowników Mac’ów to ludzie mówiący w innych językach, w których występują specyficzne dla danego języka znaki, które trzeba uzyskiwać przez kombinację klawiszy.

    To może być zdziwieniem, ale w większości krajów, których alfabety mają różne znaki diakrytyczne, do ich wprowadzania używa się po prostu odpowiednich układów klawiatury a nie jakichś dziwnych kombinacji z altem, które tak naprawdę są zaszłością historyczną po czasach, kiedy w Polsce już sprzedawało się sporo komputerów ale żadnej liczącej się firmie nie opłacało się robić polskich klawiatur. Klawiatura „polska programisty” to jest właśnie wyjątek na skalę światową a nie reguła. Wprowadzanie z altem występuje tylko w krajach mających milion różnych akcentów nad literkami (Francja, Włochy) i tylko dla tych najrzadziej używanych.

    A co do samego dizajnu klawiatury – ja jestem zachwycony :-) Lubię właśnie takie klawiatury – krótkim skokiem. Bardzo wygodnie mi się na niej pisze (pomijając oczywiście alt, ale to kwestia przyzwyczajenia).

  5. admin pisze:

    co do klawiatury , to już się w sumie przyzwyczaiłem (zarówno do tej iMakowej jak i tej w MacBooku) :)

  6. szymcio pisze:

    Jestem użytkownikiem który używał mac os 9, x panther, tiger i leopard. Twój problem z dokiem jest mi nie znany i na pierwszy rzut oka widać że przu nim majstrowałeś. Dock oryginalnie jest szary a nie czarny! Nie wypowiadam się na temat spaces po problemu nigdy z nimi nie miałem. Klawiatura jest bardzo wygodna – wystarszy musnąć w klawisz i działa, a nie jak na innych trzeba walić w klawisze. To że kojarzy ci się ona z jakimiś archaicznymi kompami to nie znaczy że jest zła! W pececie polskie znaki siedzą pod lewym altem – nikt nie każe ci używać prawego, a to że przycisk z jabłuszkie ci przeszkadza to bujda bo na pecetach jest guzik z logiem okien.

  7. MacKozer pisze:

    @szymcio: o :) widzę, że nadepnąłem Ci na fanbojski odcisk :) Takie absurdalne połajanki zostaw dla siebie samego. Po pierwsze komentujesz tekst który ma niemal półtora roku, po drugie to były moje subiektywne wrażenia – dalej po 1,5 roku zamieniam funkcjami ALT i CMD żeby nie łamać sobie palców przy wprowadzaniu polskich znaków.

    G. mnie obchodzi czy używałeś os 9. Mógłbyś nawet pracować na Classicu ,nie ma to znaczenia, to nie wojsko, nikt tu belek nie przypina do pagonów za Makowy staż.

  8. Ja pisze:

    Absolutnie nie zgadzam sie z opinią o klawiaturach Apple Aluminium. Sa rewelacyjne, nigdy nie pracowalem na wygodniejszej dla mnie klawiaturze – a mialem ich dziesiatki. No ale wiadomo kazdemu pasuje cos innego.

  9. wszebor pisze:

    Fajnie – Witam Wszystkich. Mam iMac i7 od grudnia ubieglego roku i musze przyznac,ze jest to pierwszy komputer pracujacy do tej pory bez awarii. Lubie klawiaturke – jest mala , bardzo wygodna, i na mojej pisze sie bardzo lekko. Odnosnie DOCK – mozna sobie go zmniejszyc do miniumum i ustawic „zoom” dzialajacy po ustawieniu myszki na ikonke. podklad jest szary standardowo i wszystko jest czytelne.
    Mam tylko problem jak ustawic na klawiaturze USA polskie znaki. Nie mam problemu z czytaniem polskich znakow . Jest to moj pierwszy iMac. Iles tam lat – prawie od poczatku komputerow – pierwszy moj to „ABC” produkcji Szweckiej pracujacy w DOS- nie mialem problemu z polkimi znakami.
    Moze ktos wie jak ustawic ta klawiature i zechce poduczyc mnie bede bardzo wdzieczny.

Leave a Reply