Apple przyjazne gejom?
Posted on Maj 14, 2008 by MacKozer
Serwis MyApple.pl opublikował właśnie wyniki ankiety przeprowadzonej przez portal PlanetOut na markę najbardziej przyjazną gejom. Apple uznane zostało za najbardziej przyjazne przedstawicielom tej mniejszości seksualnej.
Ciekawi mnie co to znaczy „przyjazne gejom„? Nie uważam by geje i lesbijki poza orientacją seksualną różnili się czymś od osób o orientacji heteroseksualnej. Oczywiście, w powierzchowności niektórych osób można łatwo wyczuć orientację seksualną, co dla niektórych homofobów może być bardzo denerwujące (ja się z tego podejścia wyleczyłem po spędzeniu 5 godzin na luźnych dyskusjach przy piwie w irlandzkim pubie z parą homoseksualistów). Dalej jednak nie widzę jakichś różnic ani na gorsze ani na lepsze pomiędzy ludźmi o orientacji hetero i homoseksualnej. Wydaje mi się, że dzielenie i ocenianie ludzi ze względu na orientację seksualną jest krzywdzące zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Nie uważam, że geje są z gruntu w czymś lepsi, lub w czymś gorsi od heteroseksualistów. Nie widzę więc podstaw by twierdzić że Apple jest marką przyjazną gejom. W moim Mac OS X czy w samym Macintosh’u nie ma żadnych ułatwień dla gejów, bo i jakie miałyby być to udogodnienia czyniące markę przyjazną gejom? Wydaje mi się, że marka może być przyjazna ludziom, którzy w jakimś stopniu są ograniczeni, np. niepełnosprawnym (których na siłę nazywa się sprawnymi inaczej – w czym moim zdaniem tkwi ukryty kompleks przezwyciężenia poczucia bycia gorszym). To, kto kogo kocha i z kim idzie do łóżka nie ma chyba większego znaczenia i nie czyni nas lepszymi lub gorszymi w przypadku producenta komputerów i systemu operacyjnego. Słyszałem i czytałem, że pewne banki preferują pary homoseksualne w przyznawaniu kredytów (mniejsze obciążenie, brak potomstwa, większe nastawienie na pracę), ale żeby komputery były przyjazne gejom? Trochę to dziwne. Być może chodzi po prostu o to, że akurat przedstawiciele tej mniejszości seksualnej częściej wybierają produkty marki Apple. To jednak nie ma nic wspólnego z byciem przyjaznym lub nie. Marka Apple wydaje mi się zupełnie aseksualna i tak chyba powinno pozostać.
Drugą sprawą wartą uwagi jest reakcja niektórych polskich użytkowników produktów Apple (Macitosh, IPod i IPhone) i jednocześnie użytkowników forum MyApple.pl na zamieszczony w tym serwisie artykuł. Dyskusja jaka się wywiązała daleka jest od tolerancji. Szybko zaczęto w niej też rozprawiać na temat, kto lubi a kto nie lubi gejów i czy homoseksualizm to zboczenie, choroba czy mutacja genetyczna. Jak by nie patrzeć to też można uznać za swoiście pojmowane hasło Apple „Think Different„. (dyskusja dostępna pod adresem: http://www.myapple.pl/news/68089-apple-najbardziej-przyjazne-gejom.html) To jest jednak temat na o wiele dłuższy tekst, nad którym obecnie pracuję, a dotyczący głębokich kompleksów niżości leczonych produktami Apple i przejawiających się w niekiedy bezpodstawnej nietolerancji wobec użytkowników produktów innych firm, zarówno jeśli chodzi o komputery, odtwarzacze mp3 jak i telefony. Nie tyczy się to większości użytkowników produktów ze znakiem nadgryzionego jabłka, jednak istnieje całkiem spory procent tak zwanych fanbojów lub fanboy’ów, ludzi z pogardą czy wręcz nienawiścią odnoszących się do użytkowników produktów innych firm.
|
|




