My już są Amerykany
Posted on Maj 21, 2008 by MacKozer
Język jest żywym organizmem podlegającym powolnym – trwającymi niekiedy dziesięciolecia – zmianom pod wpływem wielu czynników, w tym obcych słów i zwrotów, które w różnych okolicznościach zaczynają być używane przez mniejsze grupy, by następnie wejść w użycie niemal na całym obszarze, na którym dany język jest użytkowany. Obecnie, w dobie internetu, masowych tłumaczeń z j. angielskiego na j. polski stron internetowych, filmów, książek, podręczników, a także używania dostępnych w internecie elektronicznych tłumaczy, proces ten odbywa się w o wiele szybszym tempie. Nie dziwi mnie, kiedy do naszego języka trafiają i zostają do niego przystosowane zwroty zagraniczne, które niekiedy zastępują nasze rodzime słowa. Dziwi mnie jednak sytuacja, kiedy polski zwrot zostaje zastąpiony dłuższym, angielskim – tłumaczonym słowo w słowo. Odpowiadając za kontrolę jakości tłumaczeń serwisu, w którym pracuję, spotkałem się właśnie z takim angielskim potworkiem „pozostań na bieżąco”. Nie byłem może nigdy jakimś specjalnym prymusem z j. polskiego, nie przypominam sobie jednak takiego zwrotu ani z czasów szkolnych, ani z literatury czy prasy. Wydaje mi się, że jeśli ktoś zachęca mnie bym był z czymś na bieżąco, to znaczy, że jeszcze na bieżąco nie jestem, tak więc pozostawać mógłbym co najwyżej w niewiedzy. Sprawdziłem z ciekawości jak często wymieniony zwrot występuje na stronach internetowych. Wynik był oszałamiający, jest to fraza spotykana nagminnie na stronach, których polska wersja językowa występuje obok główniej – angielskiej, ale zaczyna też być popularna na stronach typowo polskich. Pozostawać na bieżąco, nawet jeśli jeszcze nie jesteśmy, możemy z informacjami prezentowanymi na stronach Microsoft, Siemens. Nie jestem przekonany do tego typu bezsensownych zmian, które nie wnoszą nic dobrego do naszego języka i wolę być na bieżąco ze wszystkimi nowościami i zmianami.
|
|




