Czego oczekuję po update OS X Leopard?

Posted on Maj 22, 2008 by

Apple Mac software updateSystem operacyjny komputerów Mac, choć o wiele przyjemniejszy i wygodniejszy w pracy od Windows ma jednak kilka poważnych niedoróbek, które nowemu użytkownikowi (ale nie tylko) mogą bardzo doskwierać. Co kilka miesięcy Apple przeprowadza update systemu do kolejnej, wyższej wersji, wprowadzając zwykle sporo poprawek do zauważonych przez użytkowników pluskiew i niedogodności.

Mnie osobiście najbardziej zależało by na wprowadzeniu niniejszych poprawek:
1. Usunięcie błędu w Finderze polegającego na opcjach widoków. Opisałem to już wcześniej, w skrócie chodzi o to, że przy ustawionych ręcznie widokach dla każdego katalogu i nawigowania za pomocą klawisza „wstecz” (czyli strzałka w lewo), Finder ignoruje nasze ustawienia i wyświetla w opcji takie samej jak katalog lub podkatalog z którego właśnie wyszliśmy w górę – wstecz.

2. Rozbudowanie widoku w oknie Findera otwieranym w programach (NeoOffice, Photoshop, Textedit itp.) celem otwarcia dokumentu. Obecnie w tak otwartym oknie, w widoku listy pojawiają się tylko dwie kolumny: nazwa i data zmian. Przydała by się choćby wielkość pliku i typ.

3. Poprawienie pracy „Spaces”. Od ostatniej aktualizacji systemu OS X Leopard Spaces (czyli wirtualne biurka) działają już zdecydowanie lepiej nie powodując poważnych błędów (wcześniej zamykały wszystkie okna programów uniemożliwiając ich otwarcie). Obecnie, choć w większości przypadków działają dobrze, jednak niektóre programy wciąż mają z nimi pewne problemy. Przykładem niech będzie tutaj NeoOffice, który dość często przestaje reagować na kliknięcie w doku, kiedy pracujemy na innym wirtualnym biurku niż to przypisane dla tego pakietu biurowego. Pomaga ręczne przełączenie się na odpowiednią „space”, jednak czasem jest to trochę uciążliwe. Trochę mniejszym problemem, choć mimo wszystko dość upierdliwym, jest reakcja Thunderbird’a na kliknięcie na ikonkę w doku. System przechodzi na odpowiednie biurko, jednak Thunderbird wymaga jeszcze jednego kliknięcia w program, by go aktywować.

4. Lepsza zamiana klawiszy ALT i CMD. Jako że większość mojego czasu przy komputerze pochłania mi praca z tekstem (resztę głownie obróbka fotografii) musiałem zamienić funkcje klawiszy ALT i CMD, tak by przycisk odpowiedzialny za uzyskiwanie polskich znaków znajdował się bliżej spacji. W normalnych warunkach polskie znaki uzyskuje się z klawiszem ALT (zarówno lewym jak i prawym), jednakowoż oddzielony jest on od spacji przyciskiem CMD, co powoduje by uzyskać jakąś polską literę muszę niemalże dociskać kciuk aż do samego spodu dłoni – nie jest to ani wygodne ani na dłuższą metę zdrowe. Ponieważ dostępne w systemie ustawienie funkcji klawiszy nie zmienia opcji polskich znaków, muszę używać specjalnego programu – Double Command, który niestety co jakiś czas przestaje działać i wymaga przeinstalowania. Mam nadzieję, że Apple wprowadzi możliwość zamiany kombinacji klawiszy dla znaków narodowych na tą z klawiszem CMD.

Już niebawem Apple powinno udostępnić nową gruntowną aktualizację systemu Mac OS X Leopard. Mam nadzieję, że któreś z wymienionych poprawek będą wprowadzone.

  • http://tomekwojcik.wordpress.com/ BilboBaggins

    Co do Twojego problamu z Thinderbird’em – to samo dotyczy Firefox’a. Zauważyłem to u kolegi, który ma Leoparda. Myślę, że to ogólny problem z aplikacjami zwiazynymi z Mozillą.
    Ja osobiście pracuję na Tygrysie. Leopard leży sobie w pudełeczku i czeka na wersje 10.5.3 albo nawet 10.5.4. Niestety w tej chwili nie mogę się przesiąść, ponieważ miałbym za dużo kombinacji (m.in. budowanie PHP „z palca”), za dużo problemów (z przeniesiem ważnych dla mnie danych) a co za tm idzie za dużo straciłbym czasu. Leopard musi poczekać :) .