MPK Łódź – Brud, smród i chamstwo

Posted on Czerwiec 2, 2008 by

Łódzkie, Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne chwali się nową stroną internetową oraz sloganem „łączymy tradycję z nowoczesnością. Na wspomnianej stronie można przeczytać buńczuczne przechwałki w stylu: „W przedsiębiorstwie funkcjonuje system zarządzania jakością certyfikowany w 2003 roku na zgodność z PN-EN ISO 9001:2001, a następnie odnowiony w 2006 roku na kolejne trzy lata.„. Tymczasem jaka jest rzeczywistość wie każdy. Wystarczy wsiąść do autobusu lub co gorsza tramwaju. Jadąc pojazdami szynowymi MPK można narazić się na siniaki wybite zęby i upadki podczas próby skasowania biletów. Poza nielicznymi trasami, gdzie wymieniono torowiska, w łódzkich tramwajach trzęsie i buja. Punktualność należy już w ogóle do sfery marzeń zarządu łódzkiego MPK. Wystarczy porównać częstotliwość kursowania tramwaju nr 6 z umieszczonym na przystankach rozkładem, by przekonać się, że niemal połowa kursów jest fikcyjna. Oczywiście MPK może to tłumaczyć pracami drogowymi i zmianami tras tramwajów, jednak jest to tylko mydlenie oczu. Wspomniana 6-ka od lat nie trzyma się rozkładów. Poza nielicznymi City Runnerami łódzki tabor tramwajowy stanowią stare, pochodzące z lat 80tych wysoko-podłogowe, nie przystosowane dla niepełnosprawnych wagony.

Kolejnym problemem z jakim styka się nieszczęsny pasażer łódzkiego MPK to chamstwo kierowców autobusów, oraz bardzo wybiórcze trzymanie się regulaminu. Kilka razy spotkałem się z problemami jakie kierowcy (używając niewybrednych słów) robili posiadaczom rowerów lub czworonogów. Dziwne, że kiedy do autobusu wsiada banda dresów lub obsrany (dosłownie – z kupą w spodniach) opity denaturatem żul, kierowcy nic nie widza, nie słyszą i nie czują. Tego typu sytuacja przytrafiła się wczoraj (niedziela 1 czerwca) w autobusie linii 99: W autobusie tej linii pojawił się niemiłosiernie śmierdzący (wspomnianą kupą) i brudny żul. Usadowił się on w tyle autobusu, podczas gdy wszyscy pasażerowie uciekli na jego przód i zaczęli zwracać uwagę kierowcy, że przebywanie w autobusie osób nietrzeźwych, śmierdzących i powodujących poczucie dyskomfortu innych pasażerów jest zakazane. Kierowca po dłuższych protestach pasażerów zatrzymał autobus i wysiadł wykrzykując „że on nie będzie się użerał i albo pasażerowie będą jechać dalej w tych warunkach albo niech wysiadają”. Ostatecznie wspomniany żul wysiadł sam. Zachowanie kierowcy autobusu linii 99 było jednak dalekie od kultury, którą szczyci się kierownictwo łódzkiego MPK.

Innym razem, kierowca autobusu innej linii prowadził jedną ręką autobus z pasażerami, rozmawiając cały czas przez komórkę. Po kilku przystankach ktoś zwrócił mu uwagę, że rozmawianie przez komórkę podczas jazdy jest zabronione, a kierowca autobusu dodatkowo odpowiada za pasażerów. Odpowiedzią była serią wyzwisk jakimi kierowca autobusu obrzucił osobę, która zwróciła mu uwagę.

Jeśli przyjedziecie kiedyś do Łodzi, starajcie się polegać bardziej na własnych nogach lub taksówkach, w ten sposób ominie was dużo atrakcji, niestety niespecjalnie miłych.

  • http://berzerk.pl btd

    Ale Ty z zdaje się zakładasz że ISO oznacza wysoki poziom i jakość. A ISO oznacza niezmienny poziom usług, tak trochę ‘..ujwo, ale jednakowo’. I przy takim założeniu wszystko pasuje.

  • http://tomekwojcik.wordpress.com/ BilboBaggins

    Heh. Skąd ja to znam? Mieszkam co prawda w dużo mniejszym niż Łódź mieście, ale w Częstochowie też kolorowo nie jest. Jeżdżenie tramwajem to sport ekstremalny ze względu na wspomniane przez Ciebie „nowoczesne inaczej” tramwaje jak i z powodu rozsypującego się wiaduktu nad PKP, po którym jeżdżą tramwaje. Do tego dochodzi brak klimatyzacji w pojazdach (co w połączeniu z bojącymi się powietrza ludźmi i wysoką temperaturą na zewnątrz kończy się sauną), „przemyślany” rozkład (autobusy do jednej dzielnicy jeżdżą parami zamiast się uzupełniać) i punktualność (u nas jest z tym lepiej niż w Łodzi, ale dobrze też nie jest).
    Co do kultury kierowców – ostatnio zauważam, że ich ulubionym sportem jest zamykanie drzwi do pojazdów w trakcie wsiadania/wysiadania posażerów.
    W moim mieście MPK szaleje – ostatnio wpadli na pomysł usunięcia biletów miesięcznych i zastąpienia ich opłatą za ilość przystanków. Z moich prowizorycznych obliczeń wynika, że będę płacił 50% więcej niż dotychczas… Ciekawe, co się dzieje z moimi pieniędzmi?

  • loopix

    nic dodać nic ująć, poprostu łodzkie MPK to syf kiła i mogiła, nawet super nowy „regionalny” tramwaj który ma trase „regionalną” łódź-łódź tez wydaje sie jakąs pomyłką, a przyjazd w ciagu 5 min na przystanek trzech składów dwa razy 11 i raz 16A to jakas farsa

  • prawdomówca

    Oczywiście sprawa wyglada zupełnie innaczej…pracuję jako kierowca i co dzień kiedy wstaję myślę sobie, zrobię dzisiaj Łodzi na złość będę się spóźniał na przystanki…a na każdej z krańcówek wyciągnę wszystkie puszki i butelki ze śmietnika i wrzucę do środka. Po nocach siedzę i projektuję wlepki na szyby a w wolnych chwilach od pracy jeżdzę i maluję ściany mazakami wodoodpornymi. Łodzianie….wy również nie różnicie się zbytnio od całego przedsiebiorstwa…wizytówką Nas są nasze autobusy. Nie w spomnę już że każdego z kierowców traktujecie jakby miał przybitą nogę do podłogi gwoździem i był skazany na pracę dożywotnio. Wam również powinno być wstyd!!!!!!!!!!!!

  • http://www.mackozer.pl admin

    Zaprawdę cięta riposta… żadnego wyjaśnienia syfu, stanu technicznego pojazdów (trawmaje, torowiska), chamstwa niektórych kierowców, od lat nie trzymania się rozkładów (polecam rozmowę z motorniczymi prowadzącymi tramwaje linii nr 6).

    Jedynie żałosne odszczeknięcie się, że wszyscy Łodzianie jesteśmy brudasami. Zacznijcie się stosować standardów (nawet tych własnych), a nie odszczekujcie się tym, jacy są pasażerowie. Siedzenia, szyby robią się brudne wszędzie, nie tylko w autobusach i tramwajach. Problem jest, że Wasza firma nie ma nawyku ich czyszczenia. Od wlepki grzybicy pasażer raczej nie dostanie…

    Panie prawdomówco… ja od czasu tego wpisu bojkotuję Waszą nędzną firmę. Wolę dać zarobić taryfiarzom.

  • http://www.wp.pl Mieszkaniec olechowa

    Mieszkam na Olechowie i dojeżdżam do pracy, która znajduje się na alei politechniki 72 i 55. Rzeczywiście, nie wszyscy kierowcy są nie uprzejmi ( większość jest nerwowa i odpowiada krzykiem) to pewnie dlatego, że muszą użerać się co jakiś czas z upierdliwymi pasażerami i nieustannie stoją w korkach. w autobusach MPK jest czysto i wydaje mi się, że są sprzątane dość często. Co do opóźnień, są tylko wtedy gdy są korki, ale na nie nic nie można poradzić. Jeśli coś wam nie odpowiada w MPK zastanówcie się co jest nie tak i przez co, po dłuższym namyśle raczej ni będzie to wina MPK. Po łodzi jeździ dużo zadbanych i czystych autobusów, co do tramwajów mam gorsze zdanie… ale przynajmniej nie stoją w korkach :)

  • http://www.mackozer.pl admin

    Polecam zatem stare Ikarusy… oraz wspomniane tramwaje

    Co do tych ostatnich i korków, to sugeruję przejazd poza Olechowem… na przykład Kilińskiego :)

    Polecam także uwadze punktualność i trzymanie się rozkładów, którą – w skali od 1 do 10 oceniam na 0. Zwłaszcza punktualność i ilość kursujących składów w porównaniu do rozkładu jazdy. W tym przypadku polecam zwłaszcza tramwaj linii 6.

    O kulturze może świadczyć także komentarz kierowcy, który za brud wini całe grono pasażerów…

  • anka

    Zgadzam się w pełni z osobą, która ma tak fatalne zdanie na temat MPK i pracowników tej firmy. Zero myślenia, zero logiki i poziom inteligencji sięgający listwy przypodłogowej. Uważam, że kiedy tramwaj nie przyjechał zgodnie z rozkładem i nikt pasażerów o tym nie poinformował, nie przeprosił i nie zapewnił komunikacji zastępczej żaden z pasażerów nie powinien kasować biletu. Skoro MPK nie dopełniło umowy, to dlaczego mają to robić pasażerowie? Gdyby wszyscy tak postępowali i ostro wyrażali swoje zdanie to w końcu sytuacja zmieniłaby się. W końcu to dzięki pasażerom ci ludzie pracujący w MPK mają na chleb. Popieram admina i podpisuje się obiema rękami pod tym, co pisze.

  • Kazik

    Ja również. To żenujące, że żadnego kanara nie obchodzi czy MPK wywiązało się z umowy sprzedaży usługi. Też uważam, ze powinniśmy z tym walczyć. O pracownikach MPK można pisać różnie, bo jak wszędzie ludzie bywają różni. Są wśród nich również inni, dlatego nie uogólniajmy w ten sposób, bo to może być dla Tych krzywdzące. Natomiast wydawanie publicznych pieniędzy na durne ISO to już naprawdę skandal. Bo to się tak naprawdę po prostu KUPUJE, zaś faktyczną sytuację pasażerów znamy wszyscy. Zamiast tego MPK dawno powinno zainwestować w „zarządzanie flotą” (tak się nazywają systemy używane przez np. przedsiębiorstwa transportowe), aby realnie śledzić ruch pojazdów, nadzorować tę nieszczęsną punktualność (a aktualnie jej totalny brak), wreszcie – reagować na wszelkie odstępstwa od normy. Szczególnie, że kiedy tak dużo powierza się outsourcingowi (np. NIE są pracownikami MPK osoby w tych „budkach” przy krańcówkach, czy kierowcy autobusów – przynajmniej nocnych na pewno). A do tego naprawdę żadne ISO, to czy inne – nie jest potrzebne. Jest może gdzieś w sieci jakaś obywatelska inicjatywa w sprawie MPK ? Chętnie bym wziął udział w czymś takim gdyby powstawało…

  • http://www.mackozer.pl admin

    można by zainteresować tym Grupę Pewnych Osób :)
    Sam myślałem o przygotowaniu strony anty-reklamy MPK, dostępnej w wersji polskiej i angielskiej, tak by miała większą moc oddziaływania i na serio zawstydzała łódzkie MPK.

  • anka

    Ja też chętnie włączę się w inicjatywę obywatelską. Strona z antyreklamą to dobry pomysł na początek. Oprócz tego MPK też ktoś nadzoruje. Wydaje mi się że zarząd dróg. Kontrolerzy są również wizytówką firmy w której pracują. Kilka razy zdarzyło mi się, że wystraszyłam się bo myślałam, że wsiadły jakieś osoby z marginesu społecznego. A co do punktualności, to nie oszukujmy się, zwłaszcza wieczorami kierowcy odjeżdżają z krańcówek jak im się podoba. To normalne, że MPK korzysta z pracowników firm zewnętrznych. Kto chciałby pracować w takiej firmie? Zostają osoby, które przez bogate walory osobiste nie znajdą pracy w innym miejscu albo zdesperowani.

  • Kazik

    Dobry pomysł z tą stroną, ja jednak kładłbym nacisk na „punktowanie” co/jak/gdzie/kiedy i dlaczego jest źle, a nie robił strony „Anty”. Gdyby taka powstała, faktycznie byłby to może dobry początek, żeby kiedyś coś uległo zmianie. Takie miejsce, które pozwaliłoby Łodzianom docelowo wypowiadać się na ten temat w jednym konkretnym miejscu. Bo przecież MPK na swojej stronie nie publikuje opinii, chociaż teoretycznie jest nawet takie miejsce gdzie można je wpisywać, tylko co z tego? A telefonicznie zgłaszane skargi i uwagi… nagrywa na automatyczną sekretarkę. Nie mówiąc już o oddalaniu skarg zgłoszonych mailem i to odpowiadając ostatniego możliwego dnia, czyli po 28 dniach.

  • jack

    Kilku dziesięciu motorniczych należało by zwolnić .A na łódzki rynek przewoźnków wprowadzić prywatną firmę autobusową.Może zaczeli by doceniać pracę i przy konkurencji zaczeli by dbać o swoje usługi aby im klijęci nie odeszli

  • insider

    Taaa… prywatna firme autobusowa. Zaraz wladze miasta tepilyby ja za zatrzymywanie sie i zabieranie pasazerow w miejscach niedozwolonych a zgody na dzierzawe przestrzeni pod przystanki oczywiscie by nie wydalo.

  • zarzewianka

    Dojeżdżam do szkoły autobusem linii 70… horror. Zawsze wypadnie z trasy, albo przyjedzie 20 minut po czasie. Rzadko zdarza się, że jest o właściwej porze, ale będzie wtedy tak zapchany, że się dziecko nie wciśnie, a co dopiero dorosła (no, prawie XD) osoba z plecakiem… Dodajcie do tego wkurzony współpasażerów i kierowcę, który na każdym kroku pokazuje, że jest władcą absolutnym = mieszanka wybuchowa >_>

  • Szczypior

    Jestem studentem ze Szczecina,
    który 3 rok mieszka w tym zapomnianym przez Boga miejscu i korzysta z usług w/w „kochanego” mpk.
    W moim mieście autobusem z przedmieść do centrum można dojechać w nicałe 20 min ( trasa ok 10-12km, np. Linia A os.Bukowe-pl.Rodła}
    W łodzi, o tej samej porze dnia, by dojechać z krzyżówki Piłsudskiego/Rydza do pl.Hallera gdzie odbywają się zajęcia (oba punkty wg mapy są w centrum, trasa ok 5-6 km) ZAJMUJE PONAD 45 min!!!
    Ale mpk, to tylko wierzchołek góry lodowej problemów z tym miastem. ŁODZIANOM GRATULUJĘ MIEJSCA DO ŻYCIA. A ja za 2 lata …erdalam stąd jak najdalej!
    Znajomym z Poznania i Szczecina, gdy pytają jak się mieszka i porównujemy miasta, mówię o łodzi by omijali jak najdalszym łuczkiem

  • http://www.mackozer.pl admin

    Szczypior: szybkość przemieszczania się komunikacją miejską wynika z zupełnie odmiennej urbanistyki tych miast, a nie z winy łódzkiego MPK. Układ ulic w Szczecinie i ich szerokość pozwalają na szybkie przemieszczanie się. Podobnie rzecz się ma w przypadku Poznania (w którym bywam co 2 tygodnie).

  • Olga

    A ja dzis porobiłam zdjecia w tramwaju nr 13 .. skonczyłam pracę o 16, w tramwaj przy Korczaku wsiadłam o 16:23 i jechałam do Szcecinskiej .. bagatela !! 2 godziny !!! Oczywiście skasowałam bilet na 1 godzinę , ponieważ programowo powinnam jechac 45 min do 50 min ,, i czekałam na kanara. I nie daj boże zeby wypisał mi mandat za brak biletu przedlużającego czas o kolejną godzine !!!
    ..swoja drogą i tak jutro pisze skargę. Mam bilety w załączeniu – jak „krótko ” pokonuję tą trasę jednym tramwajem.
    Mieszkam na Bałutach i to co władze łódzkie zrobuły z 4 osiedlami od żabieńca aż po szczecińską przechodzi ludzkie pojęcie – mianowicie puscili jeden jedyny autobus ( jedną linie ) Z8 i to w największe korki przy al. włókniarzy ..
    Wydaje mi się , że ktoś za ten manewr wizął niesamowite pieniadze.. mając ludzi gdzieś i okradajac ich z pieniędzy na dokasowywane bilety, badź mandaty !!

  • anka

    Samo mpk unimożliwia kupienie biletu. Sama nie jeden raz w niedzielę, świeto czy nawet wieczorem zwidziłam większość okolicznych kiosków zamkniętych na głucho a kierowcy odmawiają sprzedaży biletów. Ostatnio obserwuję kto jeździ tramwajami.W większości starsi ludzie i dzieci w wieku szkolnym. Żeby jeździć komunikacją mpk trzeba się nudzić i mieć stalowe nerwy. A pieniążki na pensje dla biurokracji muszą być więc jak je zdobyć? Następnym tematem jest brak informacji o zmianie trasy tramwajów. Pasażerowie stoją na przystankach i czekają na zmiłowanie Boskie tudzież uprzejmość przejeżdżającego kierowcy który czsami coś powie. Prawda jest taka, że gdyby pasażerowie na każdym kroku kategorycznie mówili co o tym sądzą sytuacja zmieniłaby się.

  • Pasażerka

    Dzisiaj (17 grudnia) jechałam tramwajem linii 1 łódzkiego MPK i szczerze powiem, że zachowanie Pana Motorniczego z tramwaju numer 3912 było co najmniej niewłaściwe. Po pierwsze na kierowcę jednego z samochodów krzyczał, cytuję: „Ty, k**wa poje**e”, po drugie na panią prowadzącą inny samochód krzyczał „Głupia baba!”, mało tego, w stronę starszej pani prawie biegnącej do tramwaju (który stał dobre kilkanaście metrów przed przystankiem) poleciało „no jeszcze wolniej”. I to wszystko kiedy w tramwaju są dzieci, a jak wiadomo motorniczych od pasażerów dzielą tylko szyby,które nie są dźwiękoszczelne. Rozumiem, że ludzie zatrudnieni w MPK mają stresującą pracę, ale chyba należałoby zachować jakieś minimum kultury bez względu na to czy takie „kwiatki” słyszą dzieci czy nie. Naprawdę żenada.

  • Kazik

    Tak sobie pomyślałem, że dobrze byłoby założyć jakąś darmową domenę kojarzoną z problemem + znaleźć darmowy hosting i na początek choćby sformułować na takiej stronie żądania pasażerów (oj miałbym już niejedno) wobec naszego urokliwego MPK. Może w formie głosowania w skali ważności parafrazując MPK-ową ankietę „co jest dla Ciebie najważniejsze w komunikacji miejskiej” ;) Możnaby też utworzyć jakieś fajne logo, znów proponuję parafrazę np. plakatu „STOP wandalizmowi”, dlaczego nie! A gdyby się tak dało – dodać listę podpisów i stworzyć taką petycję. To już miałoby jakieś szanse zostać zauważone przez media i w efekcie władze miasta, myślę że nikt inny nie zmusi tej firmy żeby wywiązywała się z tego za co bierze kasę…
    Co Wy na to ? Macie pomysły jak to zrobić ?

  • Kazik

    Przy okazji – może nasze MPK nie ma czasu zajmować się kursowaniem pojazdów w Łodzi skoro bo ma ważniejsze rzeczy na głowie i inne wydatki, np. wykupowanie udziałów w innych spółkach ?
    http://www.zakopane-info.com/index.php?option=com_content&task=view&id=890&Itemid=172

  • http://www.mackozer.pl admin

    domena kupiona, miejsce na serwerze już jest prace nad stroną trwają, tymczasem co ciekawsze komentarze zacytuję w nowym wpisie.

    Ważne jest to, że ten wpis w moim blogu pojawia się w wynikach wyszukiwania zaraz na trzecim miejscu za właściwymi stronami łódzkiego MPK. Myślę, że tylko masowa publiczna krytyka łódzkiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego ma szansę coś zmienić.

  • Pingback: Więcej komentarzy pasażerów łódzkiego MPK, MPK Łódź, autobusy, tramwaje, komunikacja miejska, łódzkie przedsiębiorstwo komunikacyjne - opinie, akcja obywatelska, jakość usług, kultura, bezpieczeństwo, porządek, punktualność | MacKozer

  • Kazik

    Czekamy niecierpliwie zatem na tę stronkę! Miejmy nadzieję, że to coś pomoże.

  • imgone

    zgadzam się… Dostałam dzisiaj mandat za to, że wsiadłam z biletem kupionym w innym pojeżdzie. Kupiłam go u kierowcy wcześniejszego „pojazdu” kochanego MPK. A że miałam jeszcze 20 minut na bilecie, to wsiadłam w inny tramwaj. Trafił się kanar, więc pewna swego pokazałam mu bilet. Okazało się, że nie wolno się przesiadać z takim biletem. Nie miałam o tym pojęcia, nie jestem z Łodzi i nie korzystam z takich atrakcji w ogóle, bo w moim małym mieście nawet nie ma takiej potrzeby… Kiedy się poryczałam i próbowałam wyjaśnić to katowi, dopisał mi na mandacie: „pasażerka niegrzeczna”. Chcę się odwołać od tego mandatu, ale nie wiem, czy to coś da. A byłoby miło, bo nie mam z czego zapłacić…

  • magdalena

    Poza tym, co napisano wcześniej, pojawiły się w Łodzi nowe problemy – z nowymi biletami, które można kupić u kierowcy. Sądziłam, że są po to, by można było je kupić np. w weekendy, święta czy wieczorami, kiedy kioski sa zamknięte. A tu niespodzianka – kierowcy ich nie mają! I wcale nie poczuwają się do winy! Przecież to powinno być ich obowiązkiem. Zrozumiałabym, gdyby mu się skończyły w środku trasy (w co jednak wątpię, bo bilety są o wiele droższe od normalnych i ludzie wolą kupić w kiosku), ale – wracałam kiedyś autobusem 96 z krańcówki na Janowie do domu – aż na Teofilów (jadę 66 min.). Kierowca nie miał biletów! Nie uzupełnił ich na pętli, choć przecież i mógł, i powinien. Byłam wściekła i całą drogę jechałam bez biletu. I wcale nie uważam, żeby to było moja wina, tylko znów – nie wywiązanie się z umowy przez przewoźnika. Nie raz widziałam taką sytuację, kiedy kierowcy nie mieli tych nowych biletów, choć powinni.

  • sicia

    Łódzkie autobusy są koszmarne niedość że zimą ogrzewania nie włączają to jeszcze nie trzymają się rozkładu. Notorycznie sie spuźniają i jeszcze nie widzą w tym nic złego. Na przystanku można stać nawet do godziny. Jeżdże do pracy autobusem 96 który wogule jest zawsze spuźniony a najśmieszniejsze jest to że autobus lini 78 odjeżdza z przystanku o godz. 06:43 pieć minut puźniej podjerzdża 96 z tą samą godziną jaką miało 78 pięć min. temu.(78 przyjechało wedle rozkładu). Kierowcy mają przekaz radiowy z aktualną godziną jaką powinny mieć autobusy a kierowcy to lekcewarzą i przestawiają zegar tak aby wyszło że się nie spuźnili. Kierowcy chamsko zamykają dzwi przed nosem i nie możesz już wsiąść bo odjeżdzają bądź stoją jeszcze na przystanku i nie chcą ci otworzyć.

  • Kierowca MPK

    Taka jest nasza praca.Stoimy w korkach,a rozkład jazdy tworzą ufoludki nie mający pojęcia o stanie faktycznym.Oczywiście dziury w jezdniach,korki,stan taboru,roboty drogowe,bezmyślni kierowcy parkujący pojazdy gdzie popadnie,chamscy kierowcy nie wpuszczający autobusów z przystanków itd itd.. to nasza wina.ZAWSZE staram się być kulturalny wobec pasażerów.Ale NIGDY nie pozwolę aby mi ubliżano.Pewnego razu jakiś starszy Pan podszedł i napluł na mnie ot po prostu(byłem opóźniony).Gość niekoniecznie z własnych chęci dość szybko i gwałtownie opuścił pojazd… mało tego nikt się nie odezwał w jego obronie. Nie uogólniajmy.Wszędzie znajdzie się czarna owca.Także z pośród kierowców.Każcie kierowcom jeszcze sprzedawać hamburgery i pizzę a będzie jeszcze lepiej.Sprzedaż 1 biletu (przy odliczonej kwocie nie jest problemem).Niestety nie zgodzę się z właścicielem bloga.Nie będę usuwał żuli z pojazdu bo nie jestem od tego.Jeśli się taka sytuacja zdarza.Staję i dzwonię po SM.Jestem kierowcą a nie Policjantem.Odpowiadam za prowadzenie pojazdu i TYLKO TYLE. za to mi płacą.Nie interesuje mnie czy ktoś rzuci flaszkę w autobusie .Bo to świadczy o nim .Ale wtedy winien kierowca ,że w aucie jest syf.Czasem myślę że lepiej by było wozić zwierzęta.Bo na wdzięczność ludzi nie ma co liczyć.Luzie a może tak zamianę zróbmy.Może ktoś usiądzie za kierownicą 18 metrowego Volvo w godz.szczytu i przyjedzie 96 na czas od z Rojnej na Janów???Powodzenia życzę.Mieliśmy przykład co to znaczy praca pod presją czasu z Chamskimi ludźmi.Tragedia na Aleksandrowskiej w lutym.Tego chcecie???Więcej obelg wyzwisk to będzie jeszcze lepiej.Czy ja mam przewidzieć kiedy zamkną się popsute( prawie zawsze drzwi) to przecież elektronika.Czy celowo przytrzaskuje pasażerów??Powiecie nie wyjeżdżać takim autobusem.To ja powiem jak wyjeżdżam jest ok.Albo ok nie wyjadę ..Tylko kto wtedy w ogóle będzie jeździł po Łodzi??? Szacunku trochę i pokory dla tego ciężkiego zawodu.Bo gadać głupoty każdy potrafi.

  • http://www.mackozer.pl MacKozer

    @Kierowco MPK :) ja Ci z całego serca życzę by to przedsiębiorstwo splajtowało i miejsce MPK zajęła prywatna firma. Na szczęście od lat nie korzystam z Waszych usług.

  • Adi

    Przed świętami wielkanocnymi miałem niemiłe spotkanie z „kanarami”. Po wejściu do autobusu chciałem kupić bilet,a niestety miałem tylko 20zł w banknocie, na co dostałem odpowiedź że nie ma wydać. Więc cóż nie ma, to nie mam wyjścia. Nie wysiądę w trakcie jazdy. Wyrósł koło mnie kontroler o wyglądzie patologicznym i bilecik do kontroli. Plakietką ledwo mignął. Nie wiadomo z jakiej firmy i któż to… Mówię do niego, że bardzo chętnie bym miał bilet ale nie mogłem go kupić u kierowcy mimo szczerych chęci. Proszę go o wylegitymowanie się, zero reakcji. Za to On do mnie, „będzie mandat za jazdę bez biletu,proszę dowód”. Mówię do niego,że nie dam dowodu bo nie wiem z kim mam do czynienia, na co drugi ubrany w dres,że na kolejnym przystanku jest już policja. Wysiadam szybkim krokiem,chcąc iść w stronę radiowozu a jeszcze inny w dresie (nie widziałem by miał identyfikator) zostaje złapany za ubranie i szarpany bo niby chcę uciec. Zwracam uwagę szarpiącemu to mnie puszcza,już jestem wkurzony maksymalnie, a „on” mnie popycha w plecy. Mówię do niego,że potrafię iść sam,to mnie mocniej popchnął w stronę radiowozu. Podszedłem do radiowozu i mówię co się działo. Na co oni,że pasażer jechał bez biletu i domówił wylegitymowania. Na prośbę policjanta daję jemu dowód,on podaje im do spisania. Nie zostaję poinformowany,że mam prawo się odwołać w ciągu 30 dni (jest to określone w regulaminie przewoźnika)Olewając to co ja zgłaszałem. Teraz mocny moment…Policjant odchodzi na bok z „kanarem” i wyciąga wymięty „mandat” kogoś z rodziny z tekstem czy by się dało anulować, na co dostaje odpowiedź „że nie ma sprawy”. Jeszcze wymieniają się numerami telefonów. Osiągnąłem max wkurzenia….Skandal na maxa. Nie wiem co z tym fantem zrobić. Jedna myśl co mi przychodzi do głowy to pisać odwołanie. Tylko zastanawiam się jak im tą sytuację przedstawić. Pierwszy raz miałem taką sytuację:(