<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Geje na stos czyli wynurzenia klechy</title>
	<atom:link href="http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/</link>
	<description>pisze subiektywnie o Apple, Mac, iPhonie i iPadzie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 21:51:13 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Homikus Pospolitus</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/comment-page-1/#comment-370</link>
		<dc:creator>Homikus Pospolitus</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jun 2008 02:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=76#comment-370</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Sexuality is not a private thing!...&lt;/strong&gt;

by Wianek
This post was written by my friend Wianek (I only translated it), who will probably become the co-author of this blog.
Actually, I just wanted to comment on the previous post, but my thoughts had grown so much that I decided to pay the duty I...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Sexuality is not a private thing!&#8230;</strong></p>
<p>by Wianek<br />
This post was written by my friend Wianek (I only translated it), who will probably become the co-author of this blog.<br />
Actually, I just wanted to comment on the previous post, but my thoughts had grown so much that I decided to pay the duty I&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gay culture: visions of &#124; Homikus Pospolitus</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/comment-page-1/#comment-369</link>
		<dc:creator>gay culture: visions of &#124; Homikus Pospolitus</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jun 2008 00:55:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=76#comment-369</guid>
		<description>[...] (the author of MacKozer: in my perspective) post resulted in a discussion between me and him (Geje na stos czyli wynurzenia klechy), which I find so interesting that I decided to publish it here. Especially that it is still open [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] (the author of MacKozer: in my perspective) post resulted in a discussion between me and him (Geje na stos czyli wynurzenia klechy), which I find so interesting that I decided to publish it here. Especially that it is still open [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: gej-kultura: visions of &#124; Homikus Pospolitus</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/comment-page-1/#comment-363</link>
		<dc:creator>gej-kultura: visions of &#124; Homikus Pospolitus</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Jun 2008 19:31:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=76#comment-363</guid>
		<description>[...] autora bloga MacKozer: z mojego punktu widzenia, zaowocował wymianą komentarzy miedzy nim a mną (Geje na stos czyli wynurzenia klechy), którą to dyskusję, jako poruszającą bardzo ciekawy temat, zamieszczam niniejszym i tutaj. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] autora bloga MacKozer: z mojego punktu widzenia, zaowocował wymianą komentarzy miedzy nim a mną (Geje na stos czyli wynurzenia klechy), którą to dyskusję, jako poruszającą bardzo ciekawy temat, zamieszczam niniejszym i tutaj. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: homikus</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/comment-page-1/#comment-355</link>
		<dc:creator>homikus</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Jun 2008 01:11:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=76#comment-355</guid>
		<description>Dzięki :) W takim razie zajmę się tym jak najszybciej!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki <img src='http://www.mackozer.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  W takim razie zajmę się tym jak najszybciej!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: admin</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/comment-page-1/#comment-354</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Jun 2008 22:58:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=76#comment-354</guid>
		<description>nie ma sprawy :) jestem jak najbardziej za :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie ma sprawy <img src='http://www.mackozer.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  jestem jak najbardziej za <img src='http://www.mackozer.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: homikus</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/comment-page-1/#comment-353</link>
		<dc:creator>homikus</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Jun 2008 18:38:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=76#comment-353</guid>
		<description>Hm, tak mi się pomyślało, czy miałbyś coś przeciwko, gdyby nasza wymiana komentarzy ukazała się u mnie jako osobny wpis, po niewielkiej redakcji? Wyszła nam z tego całkiem ciekawa rozmowa, szczerze mówiąc :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hm, tak mi się pomyślało, czy miałbyś coś przeciwko, gdyby nasza wymiana komentarzy ukazała się u mnie jako osobny wpis, po niewielkiej redakcji? Wyszła nam z tego całkiem ciekawa rozmowa, szczerze mówiąc <img src='http://www.mackozer.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ulth</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/comment-page-1/#comment-352</link>
		<dc:creator>ulth</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Jun 2008 16:27:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=76#comment-352</guid>
		<description>Ja z kolei natrafiłem na tenże &quot;wywiad&quot; na stronie...uwaga - stronie głównej redwatch polska...Chyba komentarz zbędny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja z kolei natrafiłem na tenże &#8222;wywiad&#8221; na stronie&#8230;uwaga &#8211; stronie głównej redwatch polska&#8230;Chyba komentarz zbędny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: homikus</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/comment-page-1/#comment-351</link>
		<dc:creator>homikus</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 23:03:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=76#comment-351</guid>
		<description>Hm, po zastanowieniu się muszę stwierdzić, że masz jednak rację. Tylko że problem w tym, że nawet na Zachodzie, tak daleko przed Polską pod względem zapatrywań na kwestię orientacji, jest to ciągle problem społeczny. Mniejszy bo mniejszy, ale jest. Bo ta idealna sytuacja, o której mówisz, to istna utopia.
I aby zaistniała, wiele światopoglądów musiałoby odejść do lamusa... Niestety bardzo popularnych światopoglądów. Wszak na przykład w chrześcijaństwie potępienie homoseksualności jest nie do przeskoczenia, stoi w biblii tak czy siak, i koniec. To nawet nie kwestia zmiany linii kościołów czy kwestia jakichś tam ustaleń. 
I ponieważ środowiska konserwatywne w mniejszym lub większym stopniu są bardzo często z chrześcijaństwem związane, problem nie zniknie. Bo świat na chrześcijaństwie stoi! :) 
Jak bardzo inaczej wyglądało to w starożytnej Grecji, żeby daleko nie szukać. Gdyby nie brzemię kultury chrześcijańskiej, od którego trudno się będzie uwolnić, myśl o dwóch panach nie wzbudzałaby nawet w heteroseksualnym mężczyźnie odrazy, a jedynie obojętność. Obrzydliwość, za jaką uważa się związki homoseksualne, została wpojona przez właśnie chrześcijaństwo.
Dlatego jakaś granica i jakiś podział będą pewnie istnieć jeszcze bardzo długo. Bo zawsze będzie olbrzymia grupa ludzi, którzy będą walczyć z gejami i lesbijkami albo z powodów ideologicznych, albo religijnych, albo w ogóle jakichś innych.
No i OK, to normalne, rzec by można, zawsze coś komuś nie pasuje i jak świat światem zawsze ścierały się i ścierać będą jakieś opcje. Tyle że tu nie ma mowy o równorzędnych poglądach. Tu jest mowa o elementarnych prawach ludzkiej istoty, ograniczanych w imię ideologii, poglądów czy polityki. A pierwsze stoją znacznie wyżej od drugich.
I dlatego sytuacja rozwija się jak rozwija, nawet na Zachodzie. Bo im więcej praw przyznaje się homikom, im większą cieszą się przychylnością społeczeństwa, tak samo tym silniejsza i bardziej agresywna staje się postawa przeciwna...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hm, po zastanowieniu się muszę stwierdzić, że masz jednak rację. Tylko że problem w tym, że nawet na Zachodzie, tak daleko przed Polską pod względem zapatrywań na kwestię orientacji, jest to ciągle problem społeczny. Mniejszy bo mniejszy, ale jest. Bo ta idealna sytuacja, o której mówisz, to istna utopia.<br />
I aby zaistniała, wiele światopoglądów musiałoby odejść do lamusa&#8230; Niestety bardzo popularnych światopoglądów. Wszak na przykład w chrześcijaństwie potępienie homoseksualności jest nie do przeskoczenia, stoi w biblii tak czy siak, i koniec. To nawet nie kwestia zmiany linii kościołów czy kwestia jakichś tam ustaleń.<br />
I ponieważ środowiska konserwatywne w mniejszym lub większym stopniu są bardzo często z chrześcijaństwem związane, problem nie zniknie. Bo świat na chrześcijaństwie stoi! <img src='http://www.mackozer.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Jak bardzo inaczej wyglądało to w starożytnej Grecji, żeby daleko nie szukać. Gdyby nie brzemię kultury chrześcijańskiej, od którego trudno się będzie uwolnić, myśl o dwóch panach nie wzbudzałaby nawet w heteroseksualnym mężczyźnie odrazy, a jedynie obojętność. Obrzydliwość, za jaką uważa się związki homoseksualne, została wpojona przez właśnie chrześcijaństwo.<br />
Dlatego jakaś granica i jakiś podział będą pewnie istnieć jeszcze bardzo długo. Bo zawsze będzie olbrzymia grupa ludzi, którzy będą walczyć z gejami i lesbijkami albo z powodów ideologicznych, albo religijnych, albo w ogóle jakichś innych.<br />
No i OK, to normalne, rzec by można, zawsze coś komuś nie pasuje i jak świat światem zawsze ścierały się i ścierać będą jakieś opcje. Tyle że tu nie ma mowy o równorzędnych poglądach. Tu jest mowa o elementarnych prawach ludzkiej istoty, ograniczanych w imię ideologii, poglądów czy polityki. A pierwsze stoją znacznie wyżej od drugich.<br />
I dlatego sytuacja rozwija się jak rozwija, nawet na Zachodzie. Bo im więcej praw przyznaje się homikom, im większą cieszą się przychylnością społeczeństwa, tak samo tym silniejsza i bardziej agresywna staje się postawa przeciwna&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: admin</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/comment-page-1/#comment-350</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 15:42:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=76#comment-350</guid>
		<description>Homikus, rozumiem o co chodzi z kulturą gejowską. Tyle, że wg mnie to gejowskie kino z filmami o kochających się parach, filmach obyczajowych, komediach czy erotykach to i tak jest część naszej kultury i myślę, że prędzej czy później (być może nie za naszego życia) tak będzie to odbierane, bo tak moim zdaniem powinno być. 

W kinematografii niektórych krajów zaczynam zauważać już tendencje pokazywania gejów nie jako osobliwości dodających kolorytu filmowi, ale normalnie, naturalnie niejako. Nie są to filmy stricte gejowskie, ale wątek homoseksualny w nich występuje na równi z innymi. Dajmy na to ostatnią czeską komedię jaką widziałem Wycieczkowicze. Pierwszy film dla masowego odbiorcy, w którym nie czułem by geje byli pokazywani jako &quot;przybysze z Marsa&quot;. No ale to chyba specyfika czeskich filmów w ogólności (generalnie jestem fanem czeskiego kina i kultury). 

Jeśli runą mury tabu, to wspomniane przez Ciebie filmy wyjdą z cienia i staną się pełnoprawną częścią naszej kultury.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Homikus, rozumiem o co chodzi z kulturą gejowską. Tyle, że wg mnie to gejowskie kino z filmami o kochających się parach, filmach obyczajowych, komediach czy erotykach to i tak jest część naszej kultury i myślę, że prędzej czy później (być może nie za naszego życia) tak będzie to odbierane, bo tak moim zdaniem powinno być. </p>
<p>W kinematografii niektórych krajów zaczynam zauważać już tendencje pokazywania gejów nie jako osobliwości dodających kolorytu filmowi, ale normalnie, naturalnie niejako. Nie są to filmy stricte gejowskie, ale wątek homoseksualny w nich występuje na równi z innymi. Dajmy na to ostatnią czeską komedię jaką widziałem Wycieczkowicze. Pierwszy film dla masowego odbiorcy, w którym nie czułem by geje byli pokazywani jako &#8222;przybysze z Marsa&#8221;. No ale to chyba specyfika czeskich filmów w ogólności (generalnie jestem fanem czeskiego kina i kultury). </p>
<p>Jeśli runą mury tabu, to wspomniane przez Ciebie filmy wyjdą z cienia i staną się pełnoprawną częścią naszej kultury.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: homikus</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2008/06/03/geje-na-stos-czyli-wynurzenia-klechy/comment-page-1/#comment-349</link>
		<dc:creator>homikus</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 15:28:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=76#comment-349</guid>
		<description>&quot;(...) ja wewnętrznie zakładam, że seksualność jest sprawą prywatną - w sensie normalnym, czyli że czy ktoś jest hetero czy homosexualny to nie temat tabu i ukrywania, ale też nie jest eksponowane. W moim ideale normalności orientacja seksualna nie powinna być przyczyną tworzenia getta czy tym bardziej odrzucenia czy elitarności.&quot;

Właśnie. Dokładnie to miałem na myśli mówiąc o granicach.
Mówisz na przykład o homoseksualistach zderzających się z taką a nie inną rzeczywistością. Takie są co prawda najbardziej znane, bo mają coś tam na celu, uświadomienie problemu (który wszak istnieje) i zmianę atmosfery społecznej. Ale to tylko część. Są filmy o gejach czy lesbijkach, w których nie ma ani odrobiny odniesienia do heteronorm i homofobii. Po prostu są i tak jak powstają setki &quot;filmów o miłości&quot; pani i pana, tak samo są i zwyczajne, radosne i optymistyczne filmy o miłości homo. To samo tyczy wszelkich filmów obyczajowych, komedii, erotyków i wszystkiego innego. Tyle że w 99% nie docierają one do Polski i mało kto o nich słyszał. I bardziej tego typu kino, wolne od uwypuklania homofobii itd., mam raczej na myśli.
A z przyzwyczajeniami masz niestety rację. Szczególnie ma to zastosowanie dziś, kiedy postęp a każdym polu jest tak szybki, że przełomy nie dokonują się rozciągnięte na pokolenia, ale po kilka w jednym. Strach jest poniekąd zrozumiały. Zmiany w mentalności zachodzą, ale niestety niewspółmiernie wolniej. Z kolejnymi pokoleniami, przyzwyczajonymi już do tego pędu i wychowanymi w nim, będzie pewnie inaczej. Tak mi się przynajmniej zdaje, kiedy patrzę na pokolenie moich rodziców, a swoje i na samego siebie, moich znajomych i ludzi z którymi na różnych płaszczyznach się stykam.
Ja może jestem przypadkiem może trochę innym. Spędziłem cały rok w Chinach, otoczony obcością w każdym niemal aspekcie i na każdym kroku. To tak bardzo poszerza horyzonty i otwiera na świat, że bardziej się już chyba nie da... Przez to też mam pewnie trochę spaczone podejście i może oczekuję za wiele od ludzi, bo jednak zdecydowana większość takiej okazji nie miała i szczyt odmienności &quot;kulturowej&quot; to dla nich włosy pofarbowane na czerwono i kolczyk w języku. Bo po prostu myślą kategoriami nie tak szerokimi, jak dziś by wypadało. I to nie jest żadna obraza czy zarzut &quot;zacofania&quot;. Zwyczajna kolej rzeczy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;(&#8230;) ja wewnętrznie zakładam, że seksualność jest sprawą prywatną &#8211; w sensie normalnym, czyli że czy ktoś jest hetero czy homosexualny to nie temat tabu i ukrywania, ale też nie jest eksponowane. W moim ideale normalności orientacja seksualna nie powinna być przyczyną tworzenia getta czy tym bardziej odrzucenia czy elitarności.&#8221;</p>
<p>Właśnie. Dokładnie to miałem na myśli mówiąc o granicach.<br />
Mówisz na przykład o homoseksualistach zderzających się z taką a nie inną rzeczywistością. Takie są co prawda najbardziej znane, bo mają coś tam na celu, uświadomienie problemu (który wszak istnieje) i zmianę atmosfery społecznej. Ale to tylko część. Są filmy o gejach czy lesbijkach, w których nie ma ani odrobiny odniesienia do heteronorm i homofobii. Po prostu są i tak jak powstają setki &#8222;filmów o miłości&#8221; pani i pana, tak samo są i zwyczajne, radosne i optymistyczne filmy o miłości homo. To samo tyczy wszelkich filmów obyczajowych, komedii, erotyków i wszystkiego innego. Tyle że w 99% nie docierają one do Polski i mało kto o nich słyszał. I bardziej tego typu kino, wolne od uwypuklania homofobii itd., mam raczej na myśli.<br />
A z przyzwyczajeniami masz niestety rację. Szczególnie ma to zastosowanie dziś, kiedy postęp a każdym polu jest tak szybki, że przełomy nie dokonują się rozciągnięte na pokolenia, ale po kilka w jednym. Strach jest poniekąd zrozumiały. Zmiany w mentalności zachodzą, ale niestety niewspółmiernie wolniej. Z kolejnymi pokoleniami, przyzwyczajonymi już do tego pędu i wychowanymi w nim, będzie pewnie inaczej. Tak mi się przynajmniej zdaje, kiedy patrzę na pokolenie moich rodziców, a swoje i na samego siebie, moich znajomych i ludzi z którymi na różnych płaszczyznach się stykam.<br />
Ja może jestem przypadkiem może trochę innym. Spędziłem cały rok w Chinach, otoczony obcością w każdym niemal aspekcie i na każdym kroku. To tak bardzo poszerza horyzonty i otwiera na świat, że bardziej się już chyba nie da&#8230; Przez to też mam pewnie trochę spaczone podejście i może oczekuję za wiele od ludzi, bo jednak zdecydowana większość takiej okazji nie miała i szczyt odmienności &#8222;kulturowej&#8221; to dla nich włosy pofarbowane na czerwono i kolczyk w języku. Bo po prostu myślą kategoriami nie tak szerokimi, jak dziś by wypadało. I to nie jest żadna obraza czy zarzut &#8222;zacofania&#8221;. Zwyczajna kolej rzeczy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

