Święto Ulicy Wschodniej – wrażenia
Posted on Czerwiec 22, 2008 by MacKozer
Wspominałem już w jednym z poprzednich wpisów o Święcie Ulicy Wschodniej w Łodzi. Ulicy obecnie brzydkiej, zaniedbanej, będącej niebezpiecznym rejonie miasta, kiedyś reprezentacyjnej i bogatej. W takich mniej lub bardziej niesprzyjających warunkach działa grupa „Białe Gawrony”, która stara się aktywować mieszkańców, a przede wszystkim dzieci wychowujące się w szarych, brudnych kamiennych podwórkach. Święto Ulicy Wschodniej odbywało się w dwóch podwórkach pod numerami 45 i 50, które zamieniły się na place zabaw, pokazów cyrkowych czy sale koncertowe. Program imprezy był naprawdę imponujący (od warsztatów artystycznych dla dzieci, występy muzyków z filharmonii, pokazy audiowizualne, koncert bardów ulicznych po występ grup tańczących z ogniem. Niestety z braku czasu nie mogłem uczestniczyć we wszystkich imprezach. Udało mi się być tylko na warsztatach cyrkowych dla dzieci, końcówce występu muzyków Filharmonii Łódzkiej oraz na wieczornym występie tancerzy z ogniem.
Impreza według mnie była bardzo udana, szkoda tylko, że nie wzbudziła zainteresowania na całej długości ulicy Wschodniej. Mając do przejścia w drodze z i do domu niemal całą jej długość zauważyłem, że wiele dzieci tkwiło dalej w szarej rzeczywistości kamiennych podwórek. Podczas samej imprezy momentami widoczna była też wyraźna przepaść pomiędzy dziećmi ulicy wschodniej a niektórymi jej młodymi lecz dorosłymi mieszkańcami. Tu i ówdzie przewijały się bowiem młode persony nie grzeszące ani rozumem, inteligencją czy kulturą, a cechujące się przeogromnymi ilościami słomy w butach i agresją. Przykre było zwłaszcza to, że czasem takim troglodytą okazywał się brat jednego z dzieciaków biorących udział w imprezie. Szczęśliwie jednak troglodyci, którym głowa służy tylko do jedzenia, picia i palenia, stanowili niewielki ułamek osób jakie pojawiły się na obchodach Święta Ulicy Wschodniej. Ważne jest to, że jest grupa osób, której chce się aktywować i zmieniać na lepsze tę kiedyś piękną i bogatą ulicę, będącą przykładem wielokulturowości naszego miasta, a jednocześnie będącej symbolem jego upadku (uważam Łódź za miasto upadłe).

Czytaj dalej by zobaczyć więcej zdjęć.














Powyższe zdjęcia dostępne są w większych rozmiarach na moim fotoblogu (www.kozerawski.com).
|
|


