IPhone czyli świat na dłoni
Posted on Lipiec 11, 2008 by MacKozer
O IPhone znowu zrobiło się głośno, szał kolejek przed salonami sieci komórkowych na całym świecie, kieliszki wina lub szampana dla pierwszych klientów, a wszystko to przekazywane często w wersji live przez internet, to znak, że pojawił się następca – IPhone 3G. Nie jestem jednak aż takim gadżeciarzem, by rzucać się na każdą nowość od Apple. Inną kwestią jest jednak to, że miło jest popatrzeć na ludzi, którzy dla swojej przyjemności koczują pod sklepem oczekując premiery nowej wersji swojej ulubionej zabawki. Ja IPhone 3G szybko nie kupię (choć pewnie w listopadzie wymienię starego na nowy w związku z odnowieniem umowy z moją siecią komórkową), gdyż poza nielicznymi brakami IPhone spełnia moje wymagania. Nie zamierzam Cię – drogi czytelniku – zanudzać kolejną, spóźnioną o rok recenzją starego IPhone (zwłaszcza dzień po premierze IPhone 3G). Szał związany z nowym komputerkiem/telefonem Apple oraz tekst Tomka Wójcika sprawiły, że zacząłem zastanawiać się ile funkcji IPhone wykorzystuję, jakich programów używam regularnie i czy mój telefon po kilku tygodniach fascynacji nie stał się tylko drogą gadżeciarską słuchawką, której programy okazały się jednak nie funkcjonalne. Otóż nie! IPhone z zainstalowanym oprogramowaniem jest dla mnie mobilnym centrum komunikacji i informacji – niejako światem na dłoni. Być może liczba aplikacji, które wykorzystuję nie jest zbyt rozbudowana (nie potrzebuję terminala, dostępu do ssh itp.) jednak poniższe programy pozwalają mi być na bieżąco niemal wszędzie, gdzie mam zasięg mojego operatora komórkowego, lub tam gdzie dostępne jest WIFI.
1. Safari: przeglądarka internetowa:

4 lata temu udzielając wywiadu jako gitarzysta Sacriversum i Artrosis dla jednego z internetowych serwisów zajmujących się muzyką metalową zostałem zapytany czy wolę muzyczne serwisy internetowe, czy może papierowe, drukowane magazyny i ziny? Dziennikarz, który zadał to pytanie rzucił w tekście żartem, że gazetę (w tym przypadku papierowego zina) można poczytać w toalecie. Odpowiedziałem równie żartobliwie, że „do kibelka można iść z laptopem” – przyznaję jednak, że nigdy takiego rozwiązania nie trenowałem
. IPhone daje mi możliwość surfowania niemal w każdym miejscu (może w wannie nie będę próbował) wyświetlając strony w niemal oryginalnej formie jak na normalnym komputerze. Ograniczam się co prawda do kilku forów dyskusyjnych, kilku stron informacyjnych i blogów, jednak możliwość sprawdzenia czegoś w sieci oszczędza sporo czasu, a czasem umożliwia zdobycie informacji istotych w dyskusji czy potrzebnych do rozwiązania różnych problemów (choćby przypomnienie sobie numeru swojego rachunku bankowego, którego zapomniało się stojąc w kolejce do okienka w banku).
2. SmartRSS: czytnik kanałów informacjnych RSS
SmartRSS: okno kanałów, okno pojedynczego kanału oraz okno wiadomościPrzekopywanie się przez gąszcz stron w poszukiwaniu określonych wiadomości i nowych artykułów jest czasochłonne nawet zwykłym komputerze, a co dopiero w IPhone przy użyciu wygodnej, ale jednak zbyt małej wirtualnej klawiatury. Wynalazek kanałów informacyjnych RSS rozwiązał ten problem, kierując, krótkie zajawki właściwego tekstu wprost do zainteresowanego czytelnika. Dzięki czytnikowi smartRSS IPhone staje się bardzo wygodną, mieszczącą się w dłoni internetową gazetą. Szybkie (nawet w EDGE) aktualizowanie kanałów pozwala nam na bycie na bieżąco z interesującymi nas blogami, serwisami informacyjnymi itp. SmartRSS prezentuje kanały w formie przyjemnej dla oka, przedstawiając dłuższe lub krótsze treści informacji, niekiedy uzupełnione obrazkami (jak w przypadku informacji z kanału RSS blogu TUAW.com). Każdą z prezentowanych informacji możemy rozwinąć w pełną stronę prezentowaną w Safari klikając w przycisk znajdujący się w prawych dolnym rogu.
3. Notatki: zwykły prosty notatnik
NotatkiJestem człowiekiem dość roztrzepanym, nie mam głowy by pamiętać o noszeniu kalendarzyka, notatnika i długopisu, na szczęście także i w tym przypadku IPhone jest bardzo wygodnym rozwiązaniem tego problemu. Notatnik dostępny jest – jak inne aplikacje – wprost z pulpitu (springboard) i pozwala na łatwe i względnie wygodne wprowadzanie krótszych lub dłuższych notatek, od choćby zanotowania autora i nazwy obrazu prezentowanego na wystawie (w powyższym przykładzie była to wystawa aktu w malarstwie polskim), po przydaten informacje jak choćby listy hot spotów dla większych miast, w których bywam dość często.
4. Kalendarz
Jak już wspomniałem wyżej, jestem osobą roztrzepaną, myślącą o 100 rzeczach na raz, a przez to dość często zapominającą o ważnych sprawach i terminach. Dostępny w IPhone kalendarz (rzecz standardowa w niemal wszystkich telefonoach komórkowych) pozwala mi odnaleźć się w gąszczu terminów, spotkań, rzeczy do zrobienia i spraw do załatwienia. Umawiając się z kimś, wiem, czy w tym terminie nie gramy przypadkiem koncertu czy próby, a obecnie IPhone przypomina mi o jazdach w ramach kursu nauki jazdy.
5. MXTube: przeglądarka filmów z YouTube z możliwością ich zapisania w IPhone
MXTubeYouTube to skarbnica (oraz śmietnisko) ogrmonej ilości treści audio-wizualnych, zarówno profesjonalnych jak i amatorskich. IPhone ze swoją przeglądarką YouTube świetnie sprawdza się w roli przenośnego telewizora umożliwiając także przeglądanie filmów z tego popularnego serwisu. Na codzień przeglądam głównie filmy archiwalne (np. Sondę itp.), ale czasem dostęp do filmów znajdujących się na YouTube pozwala na gorąco przyjrzeć się bierzącym wydarzeniom, dostarczając materiałów poglądowych. Podczas ostatniej trasy koncertowej Artrosis w towarzystwie zespłów Lebenssteuer i Morion mogliśmy na bieżąco przeglądać filmiki nakręcone przez naszych fanów podczas koncertów, nikiedy dzień później. Komicznie wyglądała sytuacja, kiedy w jakimś przydrożnym zajeździe grupa 15 osób tłoczyła się nad stolikiem, na którym leżał mój IPhone odtwarzający fragmenty koncertu z Krakowa. Ponieważ filmy z YouTube można ściągać w dobrej rozdzielczości (wyglądają naprawdę przyzwoicie) wygodniej i szybciej robi się to mając dostęp do internetu poprzez WiFi, a same filmy są świetnymi pamiątkami wartymi zapisania. Niestety dostarczona z IPhone przeglądarka YouTube nie daje takiej możliwości, rozwiązaniem tego problemu jest program MX Tube.
6. mGadu: mobilne GG
mGadu: lista kontaktów i ekran czatuNie jestem wielkim fanem „klikania na GG” z komórek, nawet z IPhone, na którym dzięki wirtualnej klawiaturze jest to względnie wygodne rozwiązanie, jednak nie do wszystkich osób z mojej listy mam numer telefonu, czasami też potrzebuje przekazać informację większej grupie znajomych, a w tym przypadku świetnie sprawdza się możliwość ustawienia opisu statusu GG. W sytuacjach, w których potrzebuję się skontaktować z kimś z mojej listy GG, a nie mam możliwości wyciągnięcia laptopa, IPhone z mGadu jest świetnym rozwiązaniem. Nie ukrywam, że będąc poza domem lubię sprawdzić raz na jakiś czas, czy nikt się ze mną nie kontaktował na GG, dlatego jeśli spędzam pół dnia poza domem korzystam zwykle z mGadu.
7. weDict: słowniki i encyklopedie w IPhone
weDict, słownik języka angielskiego oraz encyklopedia PWNDzięki programowi weDict mój IPhone zamienił się także w słownik PL-ANG-PL oraz encyklopedię. Nie jest to może aplikacja do której codziennie zaglądam, jednak wygoda i szybkość uzyskania wyników każe mi trzymać ten program w IPhone – nie jestem chodzącym omnibusem, a i w angielskim zdarza mi się nie znać jakiegoś słówka. W takich sytuacjach weDict bardzo się przydaje.
8. IPod: filmy i muzyka
Na koniec tej wyliczanki wspomnę tylko o rzeczy oczywistej, IPhone to także IPod powazalający na słuchanie płyt i oglądanie filmów w bardzo dobrej jakości. Podczas gdy muzyki słucham na nim niemal codziennie, filmy zdarza mi się oglądać dość rzadko – głównie w podróży (np. na trasie koncertowej).
Wymienione wyżej programy oraz plan taryfowy mojego operatora dający mi niemal nielimitowany dostęp do internetu czynią z IPhone narzędzie dające mi dostęp do mediów i komunikacji wprost z mojej dłoni.
|
|









