Absurdy warunków gwarancji iSource (SAD)

Posted on Listopad 11, 2008 by

Mój iMac pracuje u mnie już 10 miesięcy – licząc od dnia jego zakupu – i do połowy października nie miałem z nim żadnych problemów, choć o licznych kłopotach, jakie sprawiają produkty amerykańskiego sadownictwa, zdążyłem się naczytać. Zgodnie z prawem Murphy’ego – jeśli coś ma się zepsuć to na pewno się zepsuje – przyszedł też czas na mojego iMac’a. Dwa tygodnie temu, podczas masowego wypalania płyt z filmem z wesela kuzyna mojej żony, któraś – nasta z kolei – płyta postanowiła zostać w moim iMac’u na wieki. Maczek nie poddawał się i godzinami próbował płytę wyrzucić ze swojego wnętrza, niestety cierpiała na tym wydajność samego systemu, a i praca przy maszynie, która wydawała rytmicznie sekwencje trzasków i pisknięć nie należała do przyjemnych.

Szczelinowy napęd w Mac’ach nie posiada żadnego widocznego na zewnątrz mechanizmu awaryjnego, pozwalającego w tego typu sytuacjach na siłowe wysunięcie zaciętej płyty. Jedynym – oficjalnym – sposobem wydostania jej, jest… oddanie komputera do serwisu.

Muszę przyznać, że zdziwiłem się bardzo, że Apple nie przygotowało użytkownikom żadnego – szybszego i mniej kłopotliwego wyjścia z tej sytuacji. Zacięcie płyty nie musi być przecież wynikiem awarii samego napędu, ale – na przykład – wadą samego dysku CD (czy DVD). Zanim więc skontaktowałem się z serwisem Apple w Polsce (firmą iSource) postanowiłem poszukać w sieci informacji na temat procesu wydobywania opornych płyt z napędów, tudzież wymiany napędów na nowe. Z zebranych informacji wiem, że proces ten może ograniczyć się do przechylenia komputera, uchwycenia płyty pincetą, a w najgorszym przypadku (wymiany napędu lub dostania sie do jego wnętrza) potrzebą rozebrania całego iMac’a – co i tak nie jest specjalnie czasochłonne i zajmuje od jednej do dwóch godzin. Bogaty o te informacje skontaktowałem się z serwisem Apple w Polsce – firmą iSource. Znając zasady gwarancji zapytałem się, czy istnieje możliwość wymiany napędu/wyjęcia płyty na poczekaniu? Oczywiście, takiej możliwości nie ma, a wyciągnięcie płyty z napędu, lub jego wymiana, może trwać w serwisie do dwóch tygodni. Użytkownik Mac’a, w którego napędzie zacięła się płyta, musi – celem jej wyjęcia – rozstać się z komputerem na ten czas. Co, jeśli jest to jego jedyna maszyna, na której pracuje zawodowo? Czy, z powodu dość błahej usterki, musi zamknąć interes na dwa tygodnie? Co z poufnością danych zgromadzonych na twardym dysku? W jaki sposób firma iSource gwarantuje nienaruszalność i poufność danych, do których chcąc nie chcąc mają dostęp serwisanci? Napęd wszak nie działa – nie ma możliwości dokonania backupu danych na płytach DVD. Sytuacja oraz warunki naprawy gwarancyjnej zmuszają użytkownika do poniesienia kosztów zewnętrznego dysku, na którym dokona archiwizacji danych.

Osobiście wcale nie uśmiechało mi się oddawanie mojego Mac’a wraz z danymi na dysku na 2 tygodnie w nieznane mi ręce. Płytę z napędu, dzięki pomocy innych użytkowników, udało mi się wyciągnąć na zewnątrz. Za łaskę 2 tygodniowej naprawy serdecznie dziękuję, wolę już korzystać z zewnętrznego napędu DVD-RW, który czym prędzej zakupiłem. Jego koszta są nieporównywalnie mniejsze, niż 2 tygodnie bez głównego narzędzia pracy.

  • Rafal

    Witam! Mam podobny problem. Moglbys napisac jak w koncu wyjales plyte? Plyta zaciela sie w stacji dyskow, ale jest niewidoczna dla systemu. Tak jakby jej tam nie bylo. Prosze o pomoc, bo nie usmiecha mi sie 2tygodniowe czekanie w serwisie. Z gory dzieki! Rafal

  • konrad

    Artykół o dupie Maryny. Chciałeś się pochwalić że udało Ci się wyciągnąć płytę — oooo

  • http://www.mackozer.pl MacKozer

    Płytę nie ja wyciągnąłem, gdyż nie potrafię rozbierać ani swojego iMaca ani MacBooka. Absurd warunków gwarancji jest oczywisty. cóż… wszyscy go zrozumieli, jeśli Ty nie, zawsze musi być wyjątek od reguły.

    Twój komentarz nic nie wnosi… chcesz trolować, to rób to gdzie indziej