Spyder – manager MySpace dla Mac OS X
Posted on Styczeń 1, 2009 by MacKozer
Serwisu MySpace przedstawiać nie trzeba. Ten społecznościowy serwis muzyczny od dawna jest głównym miejscem promocji artystów i zespołów muzycznych (choć nie tylko), którzy mają do swej dyspozycji ogromną liczbę użytkowników – słuchaczy (lub też widzów czy czytelników). Z doświadczenia wiem, że wiele zespołów przedkłada profil na MySpace nad swoje własne strony internetowe. Oczywiście, swój profil na MySpace ma także mój zespół – Artrosis (www.myspace.com/artrosis) i to właśnie ja jestem za niego odpowiedzialny. Poza aktualizacją Bio zespołu i informacji o koncertach (w profilu artysty), najlepszym sposobem na promocje są biuletyny, komentarze, czy prywatne wiadomości. Ostatnio na przykład wysyłałem filmy z noworocznymi życzeniami od zespołu. Przygotowaliśmy dwa proste filmy – jeden z polskimi, a drugi z angielskimi życzeniami. Najskuteczniejszą formą było umieszczenie ich w komentarzach przesłanych użytkownikom – odpowiedniej wersji, zależnie od tego czy znajomy lub znajoma zespołu na MySpace jest Polakiem lub Polką, czy też pochodzi z innego kraju. Opcją najgorszą z możliwych jest wchodzenie na przeładowane Flash’owymi bajerami, automatycznie odtwarzające muzykę profile. Interfejs MySpace pozwala oczywiście na wysłanie komentarza bez wchodzenia na profil, niestety dostępna lista nie podaje informacji o kraju pochodzenia użytkownika. W połowie przypadków polskie pochodzenie można określić po nicku, często zdjęcie sugeruje już niepolskie pochodzenie (Artrosis ma dużo fanów w krajach latynoamerykańskich). Niestety w wielu przypadkach musiałem wchodzić na profil danej osoby by określić jej narodowość i wybrać odpowiedni komentarz do wklejenia. Przy ponad tysiącu znajomych proces wysyłania komentarzy zamienia się w trwającą godziny mękę.
Rozwiązaniem może być manager konta MySpace dla Mac OS X – Spyder, autorstwa Michael’a Link’a. Program ten, przypominający klienta mail, udostępnia wygodną listę wszystkich naszych znajomych w tym serwisie, wyświetlając w formie wygodnej listy ich podstawowe dane. Nie ma więc problemu z określeniem kraju pochodzenia użytkownika, bez potrzeby wchodzenia na jego profil. Dolny panel programu pozwala na podgląd bardziej szczegółowych informacji oraz umieszczonych przez użytkownika zdjęć. W lewej kolumnie znajdują się także opcje wyświetlania listy wg typu konta oraz płci użytkownika.
Lista znajomych Artrosis (zdecydowałem się na przedstawienie przykładów na swoim prywatnym profilu w MySpace) oraz szczegóły profilu – zdjęcia.
Podgląd szczegółów profilu znajomego z MySpace.
Spyder umożliwia także dodawanie zdjęć do galerii, redagowanie i publikowanie biuletynów, wysyłanie i odbieranie prywatnych wiadomości wysyłanie i odbieranie zaproszeń do uczestnictwa w różnych imprezach, a po wykupieniu pełnej licencji możliwe jest także wysyłanie komentarzy, dodawanie lub usuwanie znajomych czy nawet odsłuchiwanie znajdujących się na profilach utworów muzycznych.
Okienko wysyłania wiadomości do znajomego na MySpace.
Wiadomość dotarła do mojego prywatnego konta na MySpace.
Okienko dodawania zdjęć. Pasek narzędzi w wersji darmowej jest niestety nieaktywny.
Spyder jest programem typu Shareware, darmowa wersja ma trochę ograniczoną funkcjonalność, a niestety pełna licencja jest dość droga. Licencja standardowa kosztuje 40 Euro, dodatkowe 40 Euro należy wydać na licencję PRO, kolejne 25 Euro na dodatkową licencję dla drugiego komputera, 25 Euro kosztuje też opcja dodatkowych darmowych update’ów do kolejnych wersji programu, co daje razem 130 Euro. Odbiorcami pełnej wersji programu będą zatem raczej zespoły z pewnym budżetem na promocję w internecie, posiadające dużą liczbę (liczoną w setki lub tysiące) znajomych w serwisie MySpace, będących odbiorcami wszelkich informacji i nowości na temat danego artysty. Program umożliwia zarządzenie więcej niż jednym kontem, a zatem pełna wersja może być też atrakcyjna dla użytkowników administrujących większą liczbą kont.
Muszę także wspomnieć, że przy aktualizacji listy i szczegółów kont znajomych (ponad tysiąc) program rozgrzał mojego MacBook’a do 75 stopni, a system dość mocno zwolnił (być może to wina tylko 1 GB pamięci systemowej).
|
|
Comments (1)









[...] serwisie, z dużym zainteresowaniem przyjrzałem się temu programowi. Moje wrażenia znajdziecie tutaj. Autor wpisu: MacKozer | data publikacji: 1 styczeń 2009 | [...]