Dzieci Linuxa i presja na szkło…

Posted on Styczeń 4, 2009 by

Nigdy nie spodziewałem się, że kiedykolwiek będę zajmował się na swoim blogu dzieciarnią oszołomioną komputerami (a dokładniej systemami operacyjnymi Open Source). W żargonie polskich internautów od dawna istnieje pojęcie „dzieci Neo” (od Neostrady TP), czyli osoby zwykle młode przysparzające kłopotów innym użytkownikom swoim zachowaniem (nieprzestrzeganie zasad panujących na forach, łamanie netykiety, spam itp.). Nie uważam jednak, że określenie to jest w pełni adekwatne do rzeczywistości. Kilka dni temu padłem ofiarą młodzieńca, do którego pasuje raczej określenie „dziecko Linuxa”, który to pchany niepohamowanym „parciem na szkło” postanowił zaistnieć na największym polskim forum użytkowników urządzeń Apple, a dokładniej komórki iPhone (link) oraz na innych stronach i blogach zajmujących się tą tematyką. Zaczął on rozpowszechniać fałszywą informację o instalacji Linux’a na iPhone, udostępniając przy tym zdjęcie mojego egzemplarza (starszego modelu 2G – link) z wklejonym zdjęciem linuxowego pulpitu. Oczywiście, jego kłamstwo zostało szybko zdemaskowane.

Potrzeba sławy, choćby w tak wąskim gronie, popycha ludzi do kłamstwa i kradzieży. Dziwi mnie także to, że na tą fałszywą informację złapał się autor bloga zajmującego się głównie iPhone’em (link). To niestety tylko wzmacnia moje wrażenie, że jabłkowa blogosfera często przypomina średniowieczne skryptorium lub punkt ksero – miejsca, w których głównie kopiowano, a nie tworzono nowe treści.

PuzzleMe

Comments (11)

 

  1. Maciej pisze:

    Ostro nawet o tym nie słyszałem … masakra jakaś …

  2. [...] sobie zacytować kawałek ostatniej notki MacKozera Kilka dni temu padłem ofiarą młodzieńca, do którego pasuje raczej określenie “dziecko [...]

  3. byte pisze:

    „Linuksa”, „linuksowego” i tak dalej. Błagam.

    A to jest faktycznie zigływidłyzm.

  4. Norbi pisze:

    Nie tyle złapałem co opublikowałem jego list z komentarzem, że nie wiem na ile to rzetelne informacje.

  5. aseeon pisze:

    Już? „Dziecko Apple” wymyśliło nowe przezwisko żeby poszpanować przy piaskownicy? Ręce opadają.

    Tak jakby to, że korzysta z linuksa miało jakikolwiek związek z tym że ukradł ci fotę…

  6. admin pisze:

    aseeon, poczytaj lepiej mojego bloga zanim zaczniesz bzdurne wnioski wysuwać… użyj rąk i oczu aby wyrobić sobie opinię na mój temat…

  7. aseeon pisze:

    Nie wysuwam żadnych głębokich wniosków, po prostu takie Twoje zachowanie nie przystoi. Do tego linuksowcy są prawdopodobnie najdalej od bycia złodziejami. Takie trochę przyczynianie się do prezentowania skrzywionego obrazu polskiej sceny linuksowej.

  8. admin pisze:

    nadinterpretujesz.. nigdzie nie napisałem, że każdy użytkownik Linuxa jest złodziejem. Opisałem konkretny przypadek, w którym nigdzie nie widzę „użytkownicy linuksa ukradli mi zdjęcie”. Dałem wyraźnie do zrozumienia, że chodzi mi o konkretny typ użytkownika.
    Nigdzie też nie napisałem, że wszyscy użytkownicy Linuxa to takie właśnie „Linuxowe dzieci”.

    Ty za to próbowałeś mnie obrazić przypisując mi łatkę fanboja Apple. Niestety bardzo niecelnie, jakbyś poczytał mojego bloga, to byś się nad tym także zastanowił dwa razy. Co więcej, w samym komentowanym przez Ciebie tekście jest krytyka applowskiej blogosfery, ale chyba nie doczytałeś do końca…

  9. aseeon pisze:

    Widzę, że pomimo dwóch moich komentarzy dalej nie wiesz do czego „piję”. Otóż cały czas chodzi mi o termin „Dzieci Linuxa” nic innego. Ale na tym koniec tej bezproduktywnej dyskusji.

    A notkę przeczytałem do końca, nawet dwa razy.

  10. admin pisze:

    wiem do czego pijesz, ale jest to zwyczajnie bez sensu. Z mojego postu jasno wynika, że określenie „dziecko linuxa” zostało użyte w celu opisania konkretnego osobnika, a nie całości społeczności użytkowników tego systemu.
    Tak jak napisałem, nie ma w moim tekście sugestii, że wszyscy użytkownicy systemów z tej grupy są „dziećmi linuxa”, tak więc Twoje zarzuty są niecelne.
    Polecam więcej dystansu, bo tak to każda negatywna opinia, w której pojawia się słowo Linux (a nie koniecznie tycząca się całości użytkowników czy systemu) będzie przyprawiała Cię o cierpienie i być rozemocjonowany będziesz próbował obrażać inne osoby, których negatywne opinie o kimś tam w jakimś stopniu będą się wiązać z Linuxem.

    Gdybym przejmował się opiniami i stereotypami o Makach i ich użytkownikach w taki sposób jak ty przejmujesz się opinią o konkretnej osobie (powtarzam, nie o wszystkich użytkownikach Linuxa), to już dawno bym osiwiał lub nabawił się wrzodów.

  11. ffatman pisze:

    Nie takiego pojęcia jak „dzieci Linuksa” a co najwyżej „dzieci Ubuntu”, a i to tylko w debianowym światku używane jest.

Leave a Reply