Netbook Apple już jest, wszystko zależy od podejścia

Posted on Marzec 9, 2009 by MacKozer

Spekulacje w świecie Apple trwają niemal cały czas, z bardzo krótkimi okresami ciszy. 2 miesiące po MacWorld i rozwianiu spekulacji o iPhone Nano i nie pojawieniu się żadnych nowych konstrukcji, znowu robi się głośno od plotek o mającym ukazać się jeszcze w tym roku netbooku. Serwisy plotkarskie o Apple podały sensacyjne informacje za chińskim Commercial Times, że jakoby tajwańska firma Wintek przyjęła zamówienie na ekrany dotykowe od Apple – ekrany mające pojawić się w nowym netbooku.

apple-tablet

Apple tablet, źródło: http://feeds.gawker.com/~r/gizmodo/full/~3/lH02aU7lyWE/apple-tablet-described-in-patent

Nie zamierzam analizować prawdopodobieństwa pojawienia się takiego produktu w ofercie Apple, zajmuje się tym już całkiem spora liczba serwisów, podobnie jak analizowano możliwość pojawienia się wspomnianego już iPhone Nano. Zastanawiają mnie dwie inne kwestie – komu i po co potrzebny jest nowy produkt w stylu netbooka i czy czasem netbook od Apple już od dawna nie istnieje?

Przede wszystkim jednak muszę zadać sobie pytanie jakie stawiam wymagania przed komputerem typu netbook. Nie muszą one w pełni zgadzać się z ogólnie przyjętymi kryteriami, według których określamy komputery tym mianem. Netbook, to według mnie mały i stosunkowo tani komputer, na którym można wygodnie przeglądać internet, odbierać pocztę, używać wszelkiej maści komunikatorów internetowych, edytować dokumenty. Netbook, powinien być tani i dość solidny, tak by użytkownik nie wahał się używać go w różnych warunkach, zwłaszcza wtedy, kiedy nie sprawdzi się komputer naręczny, choćby iPhone.

Ceny obecnych netbooków PC wahają się od 800 do 2000 zł. Te lepsze posiadają procesory o częstotliwości około 1,5 GHz, dyski około 160 GB, 2 gniazda USB i wyświetlacze o przekątnej około 10′, ale zwykle o dość szerokiej ramce maski matrycy zwiększającej wymiary takiego netbooka. Większość z nich nie posiada napędu DVD RW. Przyglądając się netbookom w różnego rodzaju sklepach komputerowych zauważyłem, że te mniejsze zupełnie nie nadają się do normalnej pracy, ze względu na znacznie zmniejszoną klawiaturę. Wygoda użytkowania jest tylko trochę wyższa od korzystania np. z iPhone.

Czy Apple jest w stanie konkurować nowym produktem z HP czy EeePC Asusa? Jeśli kiedyś pojawi się tego typu nowy produkt z jabłkiem na klapie, będzie z pewnością droższy od swoich alternatyw PC. Patrząc na specyfikacje techniczne netbooków PC wydaje mi się, że netbook Apple już od dawna istnieje, choć pierwotnie nikt go jako netbooka nie traktował. Jest nim – moim zdaniem – PowerBook G4 12′.

powerbookg412

Apple PowerBook G4 12′, Źródło CNET Networks

Apple PowerBook G4 12′ pojawia się czasem na Allegro w cenie od około 1200 do 1600 zł, co mniej więcj odpowiada cenom netbooków PC. Ostatnio na przykład pojawiła się taka maszyna z procesorem PowerPC G4 o częstotliwości 1 GHz (są też modele z prosorem 1,5 GHz) 1 GB Ram, 40 GB dyskiem twardym i nagrywarką DVD (SuperDrive). Jeśli chodzi o rozmiary, jest on sotsunkowo mały, tylko trochę większy od netbooków ze standardowym rozmiarem klawiatury.  Model ten posiada 2 USB i FireWire, co daje nam większe możliwości niż nowe netbooki PC. 40 GB dysk twardy to sporo więcej niż to, co oferował pierwszy (wciąż znajdujący się w sprzedaży) Asus EeePC nie posiadający dysku twardego a jedynie pamięć Flash w wysokości kilku GB. Czy zatem 40 GB to mało? Odpowiedź zależy od tego czego oczekujemy. W przypadku komputerów stacjonarnych czy pełnowymiarowych laptopów 40GB to zdecydowanie mało. Z drugiej strony moja żona wciąż pracuje na laptopie z takim dyskiem i nie potrzebuje więcej. Należy też zadać sobie pytanie czy potrzebujemy pełnowymiarowego laptopa czy netbooka – służącego do czynności opisanych powyżej. Moim zdaniem , w przypadku netbooka – 40GB to zdecydowanie wystarczająca ilość. Taki komputer ma nam wystarczyć do przeglądania internetu, wysyłania i odbierania e-mail, rozmów na Skype i edycji różnych dokumentów, a i tak sporo miejsca zostanie na bank zdjęć zrzucanych z aparatu, czy bibliotekę iTunes na potrzeby iPhone czy iPoda. Moim zdaniem PowerBook G4 12′, choć stosunkowo stary, to z powodzeniem wpasowuje się w wymagania stawiane przed netbookami. Fakt, nie będzie można na nim zainstalować Snow Leopard, ale komu potrzebny będzie ten system do przeglądania internetu czy edycji tekstów? Czy OpenOffice, Safari, Firefox, Adium, Mail lub Thunderbird wymagają najnowszego systemu i procesora Intel?

Skąd zatem potrzeba nowego netbooka od Apple? Czy jest to tylko i wyłącznie fanbojska potrzeba kolejnej zabawki z nadgryzionym jabłkiem na obudowie, będąca przejawem żarłocznego konsumpcjonizmu?

Mały update: na jednym z systemów mikroblogowych zostałem zaatakowany i obrzucony oskarżeniami o fanbojstwo, za to, że jakoby zaklinam rzeczywistość, gdyż – co oczywiste – PowerBook G4 12′ jest cięży o kilogram o takiego Asusa EeePc. Na co dzień nie wychodzę z domu bez MacBooka White, który waży również 2 KG i jest większy od opisywanego PB 12′. Taka sama waga, którą bez problemu akceptuję w przypadku MacBooka White, nie stanowi dla mnie problemu w przypadku dwunasto-calowego PowerBooka. Zaklinanie rzeczywistości ma według atakującej mnie osoby polegać na tym, że to, że dla mnie PB nie jest za ciężki, nie znaczy że nie będzie ciężki dla innych. Chciałbym zauważyć, że na moim blogu opisuję świat z mojego punktu widzenia – stąd w moich tekstach dość często używam zwrotu „moim zdaniem”. Nie opisałem też MacBooka Air, gdyż jest jest on laptopem 13 calowym, a do tego dość drogim by uznawać go za ekwiwalent netbooka – komputera z założenia taniego.

SID On - ShowMe Stories w App Store<
promuj

Comments (3)

 

  1. BoarFace pisze:

    Ja mam nadzieję, że będzie jednak iPhone nano (dla mej połowicy) i że spadną ceny starszej generacji iMaców. Bo nowe… eee

    Pozdra!

  2. BilboBaggins pisze:

    Zgadzam sie z Tobą. PowerBook G4 albo iBook G4 (obie maszyny występują w wersjach 12″) to świetna alternatywa dla netbook’a. Nie dość, że pozwoli w miarę komfortowo przejrzeć pocztę to jeszcze można pograć jak pogoda za oknem nie sprzyja spacerom na wyjeździe :) .

    Pora sie chyba za czymś takim rozejrzeć…

  3. [...] Jednak gdy przemyślimy sprawę okazuje się że obie te zalety – niska cena i niewielkie gabaryty – to zbyt mało. Mimo wszystko netbook nie nadaje się do poważniejszych zastosowań, na dłuższą metę jest niewygodny i zbyt ślamazarny. Ma zbyt mały ekran, zbyt małą klawiaturę, zbyt mało pamięci, zbyt wolny procesor, zbyt mały dysk i zbyt słabą baterię. Może pomóc w wielu sytuacjach – urlop, trasa, delegacja – ale nie zastąpi laptopa ani domowego desktopa. Słowem, to taki drugi laptop, trzeci komputer. W efekcie nie jest to żadna oszczędność ale dodatkowy wydatek. Taki netbook nie jest też wcale taki podręczny jak się na pierwszy rzut wydaje – aby go nosić trzeba mieć ze sobą torbę. Do kieszeni się przecież nie zmieści. A skoro tak to gdzie tu przewaga ekranu 7″ czy 10″ nad 12″ czy 13″? Zwłaszcza, że większość noszonych przez nas papierów, pism czy gazet ma rozmiar zbliżony do formatu A4 a więc z grubsza odpowiadający rozmiarom trzynastocalowego laptopa? Przecież większość zwykłych toreb czy plecaków, które na co dzień nosimy spokojnie pomieści trzynastkę – a już na pewno gdy ma ona rozmiary zbliżone do airbooka. A skoro tak czemu Apple miałoby produkować jeszcze jeden, jeszcze mniejszy komputerek? Przecież już go robi – to iPhone/iPod Touch. Wagą i rozmiarami bije na głowę wszystkie znane mi netbooki, potrafi wszystko to co one i sporo więcej – weźmy pod uwagę choćby gry, odtwarzanie muzyki i funkcje telefonu – i jest znacznie bardziej wygodny w obsłudze niż windowsowe smartfony. Oto doskonały kompromis pomiędzy komputerem a telefonem – może pomóc w wielu sytuacjach – urlop, trasa, delegacja – ale nie zastąpi laptopa ani domowego desktopa. Schowacie go też do kieszeni szortów. Pisałem już o tym obszernie przy podobnej okazji więc nie będę się powtarzał – chce tylko jeszcze raz powtórzyć, że Apple ma w ofercie netbooka – lub jeśli wolicie: konkurencję dla netbooka – już od kilkudziesięciu miesięcy. A sięgając jeszcze głębiej od lat – bo taką samą rolę zawsze pełniły 12-to calowe iBooki i PowerBooki. [...]

Leave a Reply