W gonitwie za sensacją nie róbmy z siebie idiotów
Posted on Marzec 30, 2009 by MacKozer
Od kilku godzin w kolejnych serwisach internetowych poświęconych Apple i Mac pojawia się co rusz sensacyjna informacja o nowym MacBook Mini wraz ze zdjęciami, pochodzącymi z jednego z rosyjskich magazynów. Z racji, że większość tego typu informacji okazuje się zwykle fałszywa, tak i teraz autorzy nie omieszkają wspomnieć, że “być może jest to kolejna fałszywka“.

Zastanawia mnie, czy formuła “być może” stosowana jest tylko dla taniej sensacji, czy autorzy kilku serwisów (zagranicznych i polskich – np. 9to5Mac) naprawdę dają się nabierać na tak ordynarną wręcz fałszywkę? Nie trzeba znać bowiem rosyjskiego, by zauważyć rosyjską klawiaturę. Nieprawdopodobnym dla mnie jest, by nowe, prototypowe czy potencjalne testowe wersje nowego komputera przygotowywane były z rosyjską klawiaturą.
Nie mam nic przeciwko zabawie w przygotowywanie własnych wizji nowego sprzętu Apple, ale jednak z zachowaniem odpowiedniego dystansu. Formuła “być może” pozwala autorom tych tanich informacji pozostawać na poziomie potencjalnie autentycznego newsa, a nie tylko wzmianki o kolejnym wyobrażeniu fana, jak mógłby wyglądać nowy komputer Apple. Gorączkowa potrzeba sensacyjnych wiadomości na temat nowych produktów Apple sprowadza jakość informacji do poziomu tandetnych brukowców.
Plotki plotkami, ale nie róbmy z siebie idiotów…
Update: moje zdanie podziela autor tekstu na temat rosyjskiej fałszywki, opublikowanego właśnie w TheAppleBlog (http://theappleblog.com/2009/03/30/macbook-mini-sorry-apple-fans-this-is-not-real/):
…but let’s not secure our reputation as the most gullible tech community in the world people



