ClamXav – darmowy antywirus dla Mac OS X
Posted on Kwiecień 29, 2009 by MacKozer
„Na Maka nie ma wirusów” – to bardzo stary stereotyp, który – czy nam się to podoba czy nie – prędzej czy później upadnie, kiedy tylko popularność komputerów Apple wzrośnie na tyle, by być atrakcyjnym celem dla wszelkiej maści sfrustrowanych programistów tworzących złośliwe oprogramowanie. Oczywiście, liczba wirusów czy generalnie złośliwego oprogramowania na Maki jest minimalna w porównaniu z Windows – nie powinno nas to jednak zwalniać od czujności. Teoretycznie, aby jakiekolwiek złośliwe oprogramowanie pojawiło się na Maku, musi ono być zainstalowane ręcznie przez użytkownika, praktycznie – nie każdy MacUser, to osoba świadoma zagrożeń (użytkownik Macintosha jako osoba na co dzień używająca terminala i świetnie znająca się na wszelkich zagadnieniach bezpieczeństwa to kolejny stereotyp rozpowszechniany czasem przez samych MacUserów). Dobrym przykładem jest choćby makowy botnet złożony z zainfekowanych komputerów Macintosh na których zainstalowano crack do najnowszej wersji Photoshopa czy iWorka (przy okazji, w następnym wpisie przypomnę sposób na sprawdzenie, czy nasz komputer jest właśnie takim botnetowym żywym trupem).
Antywirusa dla Mac OS X warto mieć, nawet choćby po to, by kontrolować pliki, które wymieniamy pomiędzy Makami, a Pecetami naszych znajomych, dzięki czemu możemy uchronić ich przed zainfekowaniem wirusami, które dla nas są zupełnie nie groźne. Na Maka istnieje kilka płatnych programów antywirusowych, choćby VirusBarrier, Norton AntiVir czy Sophos. Możemy także skorzystać z darmowej aplikacji ClamXav.

Opis tego programu antywirusowego może wydać się trochę zagmatwany, ze względu na zależność pomiędzy ClamXav i ClamAV. Ten drugi to program antywirusowy dla maszyn unixowych (czyli także dla Mac OS X) o otwartym kodzie. ClamXav to program dla Mac OS X, którego silnikiem jest wspomniany właśnie ClamAV. Podczas pierwszego uruchomienia ClamXav wyświetli się nam okno instalacji silnika tego pierwszego programu.

Aplikacja ClamXav to w pełni funkcjonalny skaner antywirusowy aktualizujący swoją bazę definicji wirusów poprzez internet, umożliwiający określenie konkretnych godzin, w których będzie przeprowadzał skanowanie czy wybranie katalogów, których piki będą poddawane ciągłemu monitorowaniu. Mamy też możliwość wybrania różnych opcji, np. automatycznego skanowania podpiętych napędów zewnętrznych czy pamięci USB.


Zarażone pliki możemy poddać kwarantannie w określonych folderach.
Na obecnym etapie, nie mamy może jeszcze powodu by wpadać w panikę i instalować wszelki możliwy monitoring plików znany z Windows. Posiadanie skanera antywirusowego i przeprowadzanie kontroli co jakiś czas nie kosztuje nas właściwie nic, a – jak mówi stare przysłowie – przezorny zawsze ubezpieczony.
Program pobrać można ze strony: http://www.clamxav.com
|
|
Comments (4)





Jest jeszcze to: http://www.iantivirus.com/download/
Darmowy do zastosowań domowych, całkiem ok. U mnie ClamXav się wywracał z jakimś błędem, dlatego szukałem alternatywy.
o tym drugim nie słyszałem jeszcze. Będę musiał spróbować. Dzięki za informację
Niestety iAntiVirus jest tylko na Maki z Intelem i OS 10.5.
Z kolei ClamXav (choć jest Universal Binary) nie udało mi się skutecznie uruchomić na G5 z OS 10.5.6. Dokładnie to każda próba uruchomienia skanowania czegokolwiek (foldera, dysku, pliku) kończy się „piłką plażową” i zawieszeniem procesu.
… jest jeszcze płatny – avast! 4 Mac Edition:)
Do tej pory nie korzystałem z antywirusów na MAC-u, mam co prawda zainstalowanego Parallels-a 4 PL i tam jest program a’la Kaspersky dla WinXP, ale sprawdzę, może warto