Pan S na językach…

Posted on Czerwiec 23, 2009 by

Jest jeden temat, którego zwykle nie poruszam na moim blogu, bynajmniej nie z powodu, żeby nie być posądzonym o szukanie sensacji i tanie nabijanie sobie odwiedzin (bo przecież czemu sobie nie nabijać – nie widzę w tym nic złego). Temat, o którym piszę naprawdę rzadko – rzadziej niż o iPhone – po prostu nie specjalnie mnie interesuje. Chodzi oczywiście o informacje na temat przygód i życia prezesa (wolę to słowo od angielskiego CEO) firmy Apple – Steve’a Jobsa.

mbp-obrazek-99

Nie zamierzam tutaj otwierać punktu ksero i kopiować informacji o jego stanie zdrowia, o tym co mu przeszczepili, wymienili itp. Uważam, podobnie jak Bartek Skowronek, że to jego prywatna sprawa – Jobs, co by o nim nie powiedzieć, nie jest produktem Apple, choć być może jest „Designed in Cupertino” :) Mnie po prostu interesują komputery Apple Mac i dostępne na nie oprogramowanie. Przyznaję, śledzę też poczynania samej firmy, w której pracują osoby nie mniej zdolne od prezesa. Wszak to one są odpowiedzialne za design, oprogramowanie itp., a przez ten cały szum na temat pana S. jakby się o nich zapominało.

Dlaczego więc czasem wyłamię się z tego bojkotu informacji o panu w golfie? Zwykle powodem jest wiadomość lub sytuacja, czy komentarz, który świetnie wpasowuje się w informacje pojawiające się w mediach traktujących o Apple. Dzisiaj to właśnie zostały one zalane informacjami, że Steve Jobs pojawił się w siedzibie firmy w Cupertino. Ubrany był w charakterystyczny golf i jeansy. Wiadomo także że opuścił firmę czarnym samochodem w towarzystwie nieznajomych osób. Oczywiście, cieszę się, że jego stan zdrowia się poprawił, trzymam też kciuki i życzę mu powodzenia w jego walce z chorobą, która może dopaść każdego z nas – rakiem. Pozwolę sobie jednak na śmieszne, choć nie złośliwe, podsumowanie informacji o pojawieniu się Steve’a Jobsa w Apple, co urosło już niemal do sensacji na poziomie wizyty obcych. Całą sytuację świetnie opisuje film sprzed 2 lat – przygotowany specjalnie na konferencję WWDC w 2007 r., a będący specjalnym wydaniem serii Get a Mac. Kto wie, kogo zobaczył dziennikarz w Cupertino i czy na pewno był to Steve…

embedded by Embedded Video

YouTube - oglądaj w serwisie