<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: #Minutaciszy czyli pokolenie mikroemocji</title>
	<atom:link href="http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/</link>
	<description>pisze subiektywnie o Apple, Mac, iPhonie i iPadzie</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 21:51:13 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Magdalena McPhisto</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/comment-page-1/#comment-31560</link>
		<dc:creator>Magdalena McPhisto</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Dec 2011 19:36:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=3133#comment-31560</guid>
		<description>&quot;W sieci można również pozwolić sobie&quot;... (i tu odpowiednie emotikony-...autorze) zapomniałam przed kończącym nawiasem dodać    -    ;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;W sieci można również pozwolić sobie&#8221;&#8230; (i tu odpowiednie emotikony-&#8230;autorze) zapomniałam przed kończącym nawiasem dodać    &#8211;    ;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Chilon</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/comment-page-1/#comment-1914</link>
		<dc:creator>Chilon</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2009 11:50:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=3133#comment-1914</guid>
		<description>Wydaje mi się, że po prostu nie jesteś w stanie pojąć tego, że pomimo dla przykładu Michael&#039;a ostatnio posądzano o pedofilię i śmiali się z odpadającego nosa, to tak na prawdę człowiek ten coś dla nich znaczył. Nie wszyscy są w stanie ustawić się pod jego domem czy iść na jego pogrzeb, więc przynajmniej wstawi sobie kilka wykrzywionych mordek na blogu. A to, że internet sięga praktycznie wszędzie, to i ilość mordek jest odpowiednio proporcjonalna. I czy to podąża w jakimkolwiek kierunku? Nie, to naturalny stan rzeczy. Jedyne co ja mam za złe to nadmuchanie wielkiego balona przez media, które będą sobie teraz takim Michaelem podcierać rów przez tydzień. Większość wydawnictw artykuły na temat śmierci sławnych osób (zresztą całą serię artykułów) mają w sumie napisane od kilku lat i tylko wprowadzają drobne poprawki. Ale czy to mnie dziwi? Też nie szczególnie bo od taki Ty będziesz miał co czytać i nawet &quot;wyciągniesz&quot; z tego swoje wnioski, jak zresztą już zdążyłeś to zrobić. A ja? Nie będę udawał a przynajmniej tak mi się wydaje (ale Ty możesz wiedzieć lepiej). Miałem swój okres życia w którym akurat jego muzyka i szoł jaki dawał na scenie wywierała na mnie duże wrażenie, ale w sumie nie znałem rówieśnika, który nie zachowywał by się wówczas podobnie. Nawet zagorzali pseudo metale mieli pochowane jego kasety głęboko w szafie. Tak więc zupełnie na złość postawię u pod tym tekstem świeczkę dla uczczenia pamięci tegoż człowieka. 
[*] M.J.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wydaje mi się, że po prostu nie jesteś w stanie pojąć tego, że pomimo dla przykładu Michael&#8217;a ostatnio posądzano o pedofilię i śmiali się z odpadającego nosa, to tak na prawdę człowiek ten coś dla nich znaczył. Nie wszyscy są w stanie ustawić się pod jego domem czy iść na jego pogrzeb, więc przynajmniej wstawi sobie kilka wykrzywionych mordek na blogu. A to, że internet sięga praktycznie wszędzie, to i ilość mordek jest odpowiednio proporcjonalna. I czy to podąża w jakimkolwiek kierunku? Nie, to naturalny stan rzeczy. Jedyne co ja mam za złe to nadmuchanie wielkiego balona przez media, które będą sobie teraz takim Michaelem podcierać rów przez tydzień. Większość wydawnictw artykuły na temat śmierci sławnych osób (zresztą całą serię artykułów) mają w sumie napisane od kilku lat i tylko wprowadzają drobne poprawki. Ale czy to mnie dziwi? Też nie szczególnie bo od taki Ty będziesz miał co czytać i nawet &#8222;wyciągniesz&#8221; z tego swoje wnioski, jak zresztą już zdążyłeś to zrobić. A ja? Nie będę udawał a przynajmniej tak mi się wydaje (ale Ty możesz wiedzieć lepiej). Miałem swój okres życia w którym akurat jego muzyka i szoł jaki dawał na scenie wywierała na mnie duże wrażenie, ale w sumie nie znałem rówieśnika, który nie zachowywał by się wówczas podobnie. Nawet zagorzali pseudo metale mieli pochowane jego kasety głęboko w szafie. Tak więc zupełnie na złość postawię u pod tym tekstem świeczkę dla uczczenia pamięci tegoż człowieka.<br />
[*] M.J.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: appologia</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/comment-page-1/#comment-1911</link>
		<dc:creator>appologia</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2009 09:54:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=3133#comment-1911</guid>
		<description>MJ w iTunes na szczytach sprzedaży, ci, którzy nie mogą zarobić, komentują, potwierdzają, wielbią- kogoś, kto dawno przestał kojarzyć się z produkcjami muzycznymi. 
gdybym jednak potępiał kogoś za to, szybko okazało się, że popadam w sprzeczność, myślę, że nie muszę tłumaczyć, dlaczego. 
Z drugiej strony, przyglądając się gazecie peel wyobraziłem sobie, że wszystkie odniesienia do MJ znikają, a w ich miejsce pojawiają się komentarze chociażby do ofiar z Iranu- nagle czyjaś śmierć przestaje być newsem, zapisem z telefonu, pojawiają się komentarze- sprawiedliwe i wyważone. tylko, że tak nigdy nie będzie, sami musimy poddawać wszystko ocenom. tyle.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>MJ w iTunes na szczytach sprzedaży, ci, którzy nie mogą zarobić, komentują, potwierdzają, wielbią- kogoś, kto dawno przestał kojarzyć się z produkcjami muzycznymi.<br />
gdybym jednak potępiał kogoś za to, szybko okazało się, że popadam w sprzeczność, myślę, że nie muszę tłumaczyć, dlaczego.<br />
Z drugiej strony, przyglądając się gazecie peel wyobraziłem sobie, że wszystkie odniesienia do MJ znikają, a w ich miejsce pojawiają się komentarze chociażby do ofiar z Iranu- nagle czyjaś śmierć przestaje być newsem, zapisem z telefonu, pojawiają się komentarze- sprawiedliwe i wyważone. tylko, że tak nigdy nie będzie, sami musimy poddawać wszystko ocenom. tyle.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wojciech Ignaczewski</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/comment-page-1/#comment-1910</link>
		<dc:creator>Wojciech Ignaczewski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2009 08:50:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=3133#comment-1910</guid>
		<description>Na NK rozpoczęła się akcja wklejania świeczek do galerii zdjęć. Pozwoliłem sobie stworzyć mały plakacik na podstawie tytułu powyższego wpisu. Pod zdjęciem umieściłem link do komentowanego wpisu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na NK rozpoczęła się akcja wklejania świeczek do galerii zdjęć. Pozwoliłem sobie stworzyć mały plakacik na podstawie tytułu powyższego wpisu. Pod zdjęciem umieściłem link do komentowanego wpisu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pan Jabu</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/comment-page-1/#comment-1896</link>
		<dc:creator>Pan Jabu</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2009 11:13:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=3133#comment-1896</guid>
		<description>Również zgadzam się z każdym słowem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Również zgadzam się z każdym słowem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: BS</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/comment-page-1/#comment-1894</link>
		<dc:creator>BS</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2009 09:24:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=3133#comment-1894</guid>
		<description>sztuczne problemy, sztuczne emocje. predkosc jest tylko sposobem zapelnienia pustki jaka po nich zostaje. zycie toczy sie gdzies obok a przebudzenie bywa zwykle bardzo nieprzyjemne. to czesto kwestia wieku i moze to stanowic jakies usprawiedliwienie - mimo to jednak wiekszosc ludzi i tak z tego nigdy nie wyrosnie... to jest ucieczka przed rzeczywistoscia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>sztuczne problemy, sztuczne emocje. predkosc jest tylko sposobem zapelnienia pustki jaka po nich zostaje. zycie toczy sie gdzies obok a przebudzenie bywa zwykle bardzo nieprzyjemne. to czesto kwestia wieku i moze to stanowic jakies usprawiedliwienie &#8211; mimo to jednak wiekszosc ludzi i tak z tego nigdy nie wyrosnie&#8230; to jest ucieczka przed rzeczywistoscia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysiek</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/comment-page-1/#comment-1893</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2009 08:50:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=3133#comment-1893</guid>
		<description>@MacKozer, imho lepszy rydz niż nic ;-) Do tego ani ja, ani Ty nie mamy żadnych możliwości sprawdzenia, jak rzeczywiście ludzie przeżywają tego typu sytuacje i jak wielkiego poruszenia wewnętrznego są wyrazem owe drobne emotki. Jednak obecnie ludzkość pędzi w takim tempie i w takim kierunku, że powinniśmy się cieszyć z przelotnego uśmiechu czy uronionej łzy, bo to jeszcze oznacza, że coś tam w środku nas nie zamarło, nie cofamy się i Kai pozostaje jeszcze tylko postacią z bajki. 

Pęd życia sprawia, że nie mamy czasu wpisać więcej, ale myśli nie tak łatwo zatrzymasz i niejednokrotnie bywa, że publicznie deklamujesz przezabawny kawał, a w środku czujesz przygnębienie z jakiegoś powodu i te dwie rzeczy, tak niezależne, dzieją się w jednej chwili.

Jeśli jednak nadejdzie taka chwila, że nie będziemy świadkami nawet tak niewielkich przejawów empatii, wtedy pewnie trzeba będzie zacząć się bać, nawet najbliższych sąsiadów, gdyż ludzie stali się ludźmi właśnie dzięki uzewnętrznianiu emocji, a nie ich skrywaniu. 

Poza tym imho lepiej, kiedy ludzie uronią tylko jedną, ale szczerą łzę, czy emotkę, niż kiedy wynajmuje sie płaczki na pogrzeb, byle było widać i słychać wszem i wobec jak wynajmującym jest bardzo mocno &quot;żal&quot;.

Sorry, mam tendencje do rozpisywania się :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@MacKozer, imho lepszy rydz niż nic <img src='http://www.mackozer.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Do tego ani ja, ani Ty nie mamy żadnych możliwości sprawdzenia, jak rzeczywiście ludzie przeżywają tego typu sytuacje i jak wielkiego poruszenia wewnętrznego są wyrazem owe drobne emotki. Jednak obecnie ludzkość pędzi w takim tempie i w takim kierunku, że powinniśmy się cieszyć z przelotnego uśmiechu czy uronionej łzy, bo to jeszcze oznacza, że coś tam w środku nas nie zamarło, nie cofamy się i Kai pozostaje jeszcze tylko postacią z bajki. </p>
<p>Pęd życia sprawia, że nie mamy czasu wpisać więcej, ale myśli nie tak łatwo zatrzymasz i niejednokrotnie bywa, że publicznie deklamujesz przezabawny kawał, a w środku czujesz przygnębienie z jakiegoś powodu i te dwie rzeczy, tak niezależne, dzieją się w jednej chwili.</p>
<p>Jeśli jednak nadejdzie taka chwila, że nie będziemy świadkami nawet tak niewielkich przejawów empatii, wtedy pewnie trzeba będzie zacząć się bać, nawet najbliższych sąsiadów, gdyż ludzie stali się ludźmi właśnie dzięki uzewnętrznianiu emocji, a nie ich skrywaniu. </p>
<p>Poza tym imho lepiej, kiedy ludzie uronią tylko jedną, ale szczerą łzę, czy emotkę, niż kiedy wynajmuje sie płaczki na pogrzeb, byle było widać i słychać wszem i wobec jak wynajmującym jest bardzo mocno &#8222;żal&#8221;.</p>
<p>Sorry, mam tendencje do rozpisywania się <img src='http://www.mackozer.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MacKozer</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/comment-page-1/#comment-1892</link>
		<dc:creator>MacKozer</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2009 08:30:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=3133#comment-1892</guid>
		<description>@Krzysiek... jakość wspólnoty o której piszesz jest taka sama jak tego typu emotikonów. Co nas kosztuje napisanie &quot;świeczki&quot; nic... wklepanie 3 znaków. Nieszczere? bynajmniej nie chodzi mi tu o taką perfidię - raczej o stopień dewaluacji emocji i o coś, co można nazwać - przepraszam za wyrażenie - owczym pędem. Internetowy żal wklepiesz kciukiem na komórce, przegryziesz hamburgerem i za chwilę zapomnisz. Dla mnie to żadne poruszenie. Wolałbym by zamiast wklepywać emotikonki w sieci, ludzie przeżywali prawdziwą empatię w realu, a to jest niestety odwrotnie proporcjonalne do opisywanego przeze mnie zjawiska.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Krzysiek&#8230; jakość wspólnoty o której piszesz jest taka sama jak tego typu emotikonów. Co nas kosztuje napisanie &#8222;świeczki&#8221; nic&#8230; wklepanie 3 znaków. Nieszczere? bynajmniej nie chodzi mi tu o taką perfidię &#8211; raczej o stopień dewaluacji emocji i o coś, co można nazwać &#8211; przepraszam za wyrażenie &#8211; owczym pędem. Internetowy żal wklepiesz kciukiem na komórce, przegryziesz hamburgerem i za chwilę zapomnisz. Dla mnie to żadne poruszenie. Wolałbym by zamiast wklepywać emotikonki w sieci, ludzie przeżywali prawdziwą empatię w realu, a to jest niestety odwrotnie proporcjonalne do opisywanego przeze mnie zjawiska.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Czarek</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/comment-page-1/#comment-1891</link>
		<dc:creator>Czarek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2009 08:29:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=3133#comment-1891</guid>
		<description>Zgadzam się z każdym słowem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z każdym słowem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ikari</title>
		<link>http://www.mackozer.pl/2009/06/26/minutaciszy-czyli-pokolenie-mikroemocji/comment-page-1/#comment-1890</link>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2009 08:20:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.mackozer.pl/?p=3133#comment-1890</guid>
		<description>Sęk w tym, żeby te mikroemocje jeszcze były szczere... Ale przecież sensasja, sensacja, każdy musi powtórzyć wiadomość po 10 razy we wszystkich miejscach tylko dla samego faktu siania sensacji - już nawet nie dlatego, że go to jakoś ruszyło.
Szkoda, że Jackson nie żyje i jest mi z tego powodu naprawdę przykro. Mimo wszystkich kontrowersji (w pedofilię nie chce mi się wierzyć, zresztą go uniewinniono - a etykietka zostaje na całe życie) zawsze go lubiłem, dziecięciem zaś będąc wręcz za nim szalałem :) Miałem plakat (hm... czasy plakatów chyba już mijają...?), nagrywałem koncerty na VHS, lubiłem jego pełną energii muzykę.
A teraz...? Chyba przede wszystkim byłem cholernie ciekaw nadchodzącej serii koncertów. Co nowego miał nam do pokazania? Na pewno było to coś dużego. Nie zobaczymy tego nigdy. I jest mi po prostu bardzo przykro z tego powodu.
Teraz jednak powoli robi mi się niedobrze na myśl, o tym, co będzie. Pamiętamy śmierć papieża. Książki, filmy, sygnaturki, obrazki wstawiane na profile na n-k i wszędzie indziej, mnóstwo mnóstwo gadżetów, dzięki którym ich producenci zarobią na śmierci znanego człowieka fortunę, niezależnie od tego, czy w ogóle było im przykro, czy też mieli rzeczonego głęboko w dupie, ale poczuli smak pieniędzy... Teraz zacznie się pewnie cała ta szopka (aż boję się wejść dziś rano na naszą-klasę) i sam już nie wiem, gdzie się przed tym schować.
Mikroemocje byłyby ok, póki byłyby emocjami, a nie - jak sam to trafnie ująłeś - PRem. Teraz zaś na mikroemocjach zbudujemy makroszopkę tak, że już niedługo na dźwięk nazwiska &quot;Michael Jackson&quot; będzie się robić wszystkim niedobrze, a ci, którym NAPRAWDĘ przykro z powodu jego śmierci będą wstydzili się do tego przyznać.
Ratunku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sęk w tym, żeby te mikroemocje jeszcze były szczere&#8230; Ale przecież sensasja, sensacja, każdy musi powtórzyć wiadomość po 10 razy we wszystkich miejscach tylko dla samego faktu siania sensacji &#8211; już nawet nie dlatego, że go to jakoś ruszyło.<br />
Szkoda, że Jackson nie żyje i jest mi z tego powodu naprawdę przykro. Mimo wszystkich kontrowersji (w pedofilię nie chce mi się wierzyć, zresztą go uniewinniono &#8211; a etykietka zostaje na całe życie) zawsze go lubiłem, dziecięciem zaś będąc wręcz za nim szalałem <img src='http://www.mackozer.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Miałem plakat (hm&#8230; czasy plakatów chyba już mijają&#8230;?), nagrywałem koncerty na VHS, lubiłem jego pełną energii muzykę.<br />
A teraz&#8230;? Chyba przede wszystkim byłem cholernie ciekaw nadchodzącej serii koncertów. Co nowego miał nam do pokazania? Na pewno było to coś dużego. Nie zobaczymy tego nigdy. I jest mi po prostu bardzo przykro z tego powodu.<br />
Teraz jednak powoli robi mi się niedobrze na myśl, o tym, co będzie. Pamiętamy śmierć papieża. Książki, filmy, sygnaturki, obrazki wstawiane na profile na n-k i wszędzie indziej, mnóstwo mnóstwo gadżetów, dzięki którym ich producenci zarobią na śmierci znanego człowieka fortunę, niezależnie od tego, czy w ogóle było im przykro, czy też mieli rzeczonego głęboko w dupie, ale poczuli smak pieniędzy&#8230; Teraz zacznie się pewnie cała ta szopka (aż boję się wejść dziś rano na naszą-klasę) i sam już nie wiem, gdzie się przed tym schować.<br />
Mikroemocje byłyby ok, póki byłyby emocjami, a nie &#8211; jak sam to trafnie ująłeś &#8211; PRem. Teraz zaś na mikroemocjach zbudujemy makroszopkę tak, że już niedługo na dźwięk nazwiska &#8222;Michael Jackson&#8221; będzie się robić wszystkim niedobrze, a ci, którym NAPRAWDĘ przykro z powodu jego śmierci będą wstydzili się do tego przyznać.<br />
Ratunku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

