Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 15″ – część trzecia – temperatury

Posted on Sierpień 27, 2009 by

We wcześniejszych częściach mojej recenzji nowego MacBooka Pro 15″, otrzymanego do testów dzięki uprzejmości firmy Apple oraz Kamilowi Gołdy z firmy ComPress S.A., zajmowałem się albo jego wyglądem zewnętrznym oraz czymś bardzo ważnym – wydajnością baterii, która faktycznie została znacząco poprawiona (komputer może z powodzeniem pracować pond 7 godzin). Czym jeszcze różni się wersja 15-calowa od mniejszego 13-calowego modelu? To, co można zaobserwować bez instalowania specjalnego oprogramowania testującego, a do czego wystarczą nasze dłonie i – ewentualnie – aplikacja iStat Menus, to temperatura.

MacBook Pro 15" 2009

Mój prywatny MacBook Pro 13″ grzeje się zdecydowanie bardziej niż jego przodek – biały, plastikowy MacBook – pisałem już o tym w jego recenzji dwa miesiące temu. Jak zatem problem odprowadzania ciepła i nagrzewania się komputera wygląda w przypadku nowego MacBooka Pro 15″? W przypadku testowanego przeze mnie egzemplarza problem ten właściwie nie istnieje. Przynajmniej podczas pracy z włączoną słabszą kartą graficzną GeForce 9400M. To, co pierwsze zauważyły moje dłonie i nadgarstki oraz kolana i uda, to o wiele niższą temperaturę obudowy modelu 15-calowego w porównaniu z modelem 13-calowym. Przy pracy z MBP Pro 15″ żadna z wymienionych części ciała nie pociła się jakoś specjalnie, odczuwalna temperatura była tylko minimalnie wyższa od temperatury otoczenia, a czasem wręcz wydawała się niższa. Potwierdzały to obserwacje temperatury i szybkości pracy wiatraczków, wyświetlanych w systemowym pasku menu przez aplikację iStat Menus.

mbp15 91

W większości przypadków przy uruchomionym Thunderbird, około 10 stronach w Firefox, kliencie Twittera – Tweetie, Fluid (aplikacji web – Google Reader), Desklickr, Cover Desk i Evernote, temperatura wahała się od 43 do 47 lub 50 stopni C. Oczywiście, programy te, przy konfiguracji testowanego egzemplarza nie pobierają dużo mocy procesora. Różnica w porównaniu z moim prywatnym MBP 13″ jest dość znaczna – sięga 10 stopni. Mam wrażenie, że w większą obudowę o wiele prościej jest wentylować. Na komputerze pracuję się więc bardzo przyjemnie, niespecjalnie nada się do ogrzania ud czy dłoni, podczas pracy w zimowe wieczory.

Podczas przeprowadzonych na nim testów za pomocą specjalistycznego oprogramowania, i wyciskaniu z procesora i całego komputera przysłowiowych siódmych potów, temperatura wzrosła, osiągając czasami 60 a nawet 70 stopni.

mbp15 73

Były to jednak tylko bardzo krótkie momenty, gdyż nawet przy dość poważnym obciążeniu procesora komputer trzymał temperaturę na przyzwoitym poziomie. Przy dużym obciążeniu komputer nagrzewa się do temperatury pomiędzy 50 a 65 stopni C.

mbp15 79

Podczas testowania niniejszego egzemplarza MacBooka Pro 15″ nie zdarzyło mi się usłyszeć wiatraków pracujących z maksymalną prędkością, tak by szybko schłodzić komputer. Przyznać jednak muszę, że model ten jest minimalnie głośniejszy od wersji 13-calowej. Jeśli wyciszymy wszystkie inne źródła dźwięku, usłyszymy cichy, choć wyraźny szum wentylatorów.

W kolejnej części przejdę już do testów przeprowadzonych za pomocą iBench, XBench i GeekBench.

Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 15″ – część druga: baterie

Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 15″ – część pierwsza

PuzzleMe

Comments (3)

 

  1. vinci pisze:

    Mam MBP Unibody i na karcie 9400 nie mam problemów z temperaturą, trochę gorzej natomiast jest jak przełącze się na 9600 – temperatury potrafią podnieść się nawet o 10-20 stopnii (rekord – 90 stopnii, wiatraki 6200 rpm).

  2. dudi pisze:

    ja mam aktualnie włączone safari z jedną zakłądką, adium, ablip, mail i ecoute (odtwarzacz muzyki, alternatywa itunes;) ) i mam 58 stopni. Macbook unibody, bez pro… zazdroszcze posiadaczom 15″ niskich temperatur ;)

  3. [...] Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 15″ – cz. 3 – temperatury (MacKozer) [...]

Leave a Reply