Mac mini – subiektywnie, cz. 1 – wrażenia ogólne
Posted on Październik 7, 2009 by MacKozer
Jak dotąd na moim blogu przeprowadziłem mniej lub bardziej kompleksowe testy dwóch komputerów Apple – mojego własnego MacBooka Pro 13″ oraz jego większego brata MacBooka Pro 15″ w najwyższej możliwej konfiguracji. Na moim blogu pojawiły się także mniej lub bardziej dokładne recenzje dwóch innych moich Maków – białego MacBooka i iMaca z 2007 r. Wszystkie wymienione komputery zbudowane są na zasadzie „wszystko w jednym” – w jednej obudowie znalazła się jednostka centralna (czyli sam komputer), wyświetlacz, klawiatura i myszka, czyli gładzik. Tym razem, przyszło mi się zmierzyć z komputerem Apple dość odmiennym od wszystkich na jakich dotychczas pracowałem. Mowa o ostatniej inkarnacji Maca mini, którego otrzymałem do testów także od Apple Polska, dzięki uprzejmości Kamila Gołdy z ComPress. Muszę przyznać, że przyzwyczajony do komputerów „wszystko w jednym” miałem ciężki orzech do zgryzienia.
Komputer otrzymany do testów to Mac mini z procesorem Intel Core 2 Duo 2GHz, 2 GB pamięci RAM, kartą graficzną NVIDIA GeForce 9400 z 256 MB pamięci i dyskiem 320 GB.

Oczywiście, testując omawiany komputer, za punkt odniesienia przyjąłem modele, które posiadam lub testowałem, a w szczególności czerwcowego MacBooka Pro 13″. Ze względu jednak na profil sprzętowy Maca mini, nie jestem w stanie odnieść się do wszystkich elementów wcześniejszych testów. Mac mini, nie posiada ani własnego ekranu, ani klawiatury czy myszy. Wybór tych urządzeń to już kwestia gustu każdego użytkownika.

To co mnie urzekło w Macu mini, to jego wielkość – od której przecież pochodzi jego nazwa. Komputer jest faktycznie bardzo mały. Dzięki swym rozmiarom można go postawić niemal wszędzie, np. na półce pomiędzy książkami lub płytami.

Mac mini ze względu na swoje rozmiary, dużą liczbę wejść (5 USB, FireWire800 i dwa wyjścia video) i dużą moc obliczeniową, świetnie nadaje się na domowe centrum multimedialne, ale o tym w dalszej części recenzji.
Właściwie jedyna rzecz, która zaburza obraz tego super kompaktowego komputera, to jego zasilacz. Rozumiem, że ciężko było upakować zasilacz w obudowie Maca mini, jednak wydaje mi się, że samo urządzenie mogło być znacznie mniejsze. Tak duży zasilacz może (choć nie musi) stanowić problem przy planowaniu odpowiedniego miejsca na komputer. Brakuje mu ergonomii i wielkości zasilaczy do MacBooków. Moim zdaniem Apple powinno przeprojektować go tak, by nie zagracał nam biurka lub podłogi.


Pierwszą rzeczą, która zaskoczyła mnie po włączeniu – pamiętajcie proszę, że wcześniej nie miałem okazji pracować na Macu mini – był wbudowany w maszynę głośnik. Spodziewałem się, że jak w przypadku innych komputerów biurkowych, tak i Mac mini musi być podłączony pod jakiś zestaw nagłaśniający (choćby zestaw najprostszych głośników na biurko). Okazało się, że nie jest to konieczne, choć oczywiście dźwięk wydobywający się z komputera daleki jest od ideału, jest też gorszy od dźwięku produkowanego zarówno przez iMaca jak i wszystkie MacBooki oraz MacBooki Pro, na których miałem lub mam okazję pracować. Najlepiej zatem podłączyć go do jakiegoś zestawu nagłaśniającego.
Poza dźwiękiem wydobywającym się z wbudowanego głośnika, nie dobiega właściwie żaden inny. Mac mini jest bardzo cichym urządzeniem. Zajmuje pierwsze miejsce exe quo z moim MacBookiem Pro 13″. Zarówno MacBook Pro 15″, starszy biały MacBook jak i iMac są o wiele głośniejsze i słychać je podczas normalnej pracy. Oczywiście, tak jak w innych komputerach, elementem, który najbardziej słychać podczas pracy, jest napęd optyczny.
Mac mini jest też jedną z najchłodniejszych maszyn z całej omawianej kolekcji. W większości przypadków dorównuje większemu, lepiej chłodzonemu 20-calowemu iMakowi z 2007 r. Przy normalnej pracy nad tekstem, przeglądaniu stron www z elementami statycznymi jak i animacjami Flash, temperatura komputera nie przekracza 50 stopni C, podczas gdy mój MacBook Pro 13″ zwykle przy tym samym obciążeniu osiąga od 55 do 60 stopni.

Oczywiście, przy oglądaniu filmów HD, grach, sytuacja wygląda inaczej, a temperatura potrafi sięgnąć nawet 70 czy 80 stopni C.

Odczyt temperatur w programie iStat Menus podczas odtwarzania filmu HD w oknie:

Testowanego Maca mini podłączyłem pod mój telewizor LCD Samsung o pełnej rozdzielczości HD (1080p). Ponieważ nie miałem pod ręką żadnych filmów HD, postanowiłem pobrać sporą liczbę trailerów HD ze strony Apple. Większość z nich w rozdzielczości 1920×800 lub 1920×1038. Odtwarzałem je w programie VLC zarówno w oknie jak i w trybie pełnoekranowym. Filmy w rozdzielczości 1080p nie tną się niema w ogóle. Jedynie w zwiastunie filmy Surrogates (Surogaci, 1920×800, H.264, AAC), zauważyłem dwa minimalne przycięcia. Dla porównania odpaliłem te same zwiastuny na moim MacBooku Pro 13″. Niestety, niektóre z nich (np. Public Enemies – 1920×800, H.264, AAC) cięły się dość mocno.
To, właśnie domowe multimedia czynią z tego komputera wspaniałe urządzenie. Może on z powodzeniem zastąpić odtwarzacz DVD, stojący pod telewizorem. Dodajmy do tego klawiaturę i mysz bluetooth, tak by można z niego korzystać siedząc wygodnie na sofie i mamy domowe centrum multimedialne, pozwalające nam oglądać filmy w różnych formatach, w rozdzielczości HD, oglądać i słuchać materiałów znajdujących się w sieci (YouTube, telewizje internetowe, podcasty itp.), przeglądać internet, komunikować się, wszystko to z ulubionej sofy w salonie.

Ciąg dalszy nastąpi…

Comments (12)





Czyli pod normalny monitor LCD jak rozumiem – bym go nie podłączył?
Bo jakoś nie widzę odpowiedniego wejścia z tyłu…
ani D-SUB ani DVI/DVI-I
Z tym centrum multimedialnym to bym nie przesadzał – Mini nie posiada czytnika Blu Ray co dyskwalifikuje go jako nowoczesny odtwarzacz i „centrum multimedialne”.
W zasadzie oglądanie materiałów w HD ogranicza się do trailerów lub ripów (często nienajlepszej jakości).
Przy okazji mała uwaga i może sugestia – czy mógłbyś w następnym odcinku sprawdzić jak Mini zachowuje się przy filmach w Full HD „normalnej” długości? Z HD problem jest taki, że przy słabszych procesorach po kilkunastu / kilkudziesięciu minutach odtwarzania mogą pojawić się nie tylko przycinki ale i rozjeżdżanie się dźwięku z obrazem. Nie sprawdzisz tego na trailerze.
Pozdrawiam.
Podlaczyl bys go, sa specjalne przejsciowki na DVI oraz HDMI dzieki czemu Maca Mini mozna podpiac i pod monitor i pod telewizor.
Mnie dziwi to, ze mocniejszy MPB tnie sie bardziej niz Mac Mini. Moze to za sprawa tego, ze na MBP jest wiecej aplikacji? Troche to dziwne.
Który system ma zainstalowany? Leo czy Snow?
jsz ma racje. HD lub FULL HD spradz sciagajac jakis film w calosci i obejrzyj w calosci i powiedz jakie wrazenia…napewno napiszesz cos innego :]
moze i powie, ale nie zapominajcie, ze to tyko 2GB i tylko 5400 dysk, obie rzeczy mozna zmienic, dzieki czemu moze sie juz tak nie przycinac przy uzytkowaniu.
Jeszcze jedna mała kwestia – wiem, że to blog dla fanów Apple, ale fajnie by było jakbyś przybliżył chociaż kilka cech, które mogą przekonać potencjalnego nabywce, że to właśnie Apple Mini jest najlepszym wyborem jako platforma do Centrum Domowej Rozrywki.
Porównując Mini do PlayStation3, które oferuje dobrej klasy czytnik Blu Ray, dysk 120GB, podłączenie do netu i niezły OS. Nie mówiąc o grach i całym PlayStation Store.
Do tego kosztuje (porównując Mini z Allegro) ponad tysiąc złotych mniej.
@jsz: nie za bardzo rozumiem sens Twojej prośby, skoro sam już sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie. Co chcesz tym udowodnić? Po drugie – to blog dla użytkowników. Nie musisz być fanem by być użytkownikiem. Po trzecie – skupię się głównie na porównaniu Maca mini z MBP 13″, bo o to prosiło wielu czytelników.
@MacKozer: Jasne, że dla użytkowników, ale chyba nie ma zbyt wielu użytkowników nowego Mini, prawda?
Wpis miał charakter informacyjno – reklamowy więc stąd moja prośba o skrobnięcie jakiegoś podsumowania czy wad / zalet tego produktu w odniesieniu do konkurencji.
Swoimi wpisami nie chcę nic udowadniać, nie jestem też fanbojem Sony, jestem po prostu człowiekiem szukającym urządzenia do Centrum Domowej Rozrywki i się zastanawiam co kupić.
Tak czy inaczej dzięki za reckę
@jsz
. Gdyby nie to, nie potrzebowałbym chyba nic innego jako maszynę robiącą za Media Center. Piszę „chyba” bo PS3 niestety zalicza kolejne minusy za… brak sensownej nawigacji po zbiorze mediów. Po prostu interfejs nie jest wygodny gdy w grę zaczyna wchodzić więcej filmów/zdjęć/muzyki. Gdy zaczynasz mieć bibliotekę mediów, zaczynasz doceniać możliwości dawane przez iTunes w zakresie ich uporządkowania (także na dysku – to ważne) a gdy do tego dorzucisz iPhoto a wszystko zaczniesz obsługiwać pilotem – we have the winner.
Mam i mini, i PS3. Problem z PS3 jest taki, że to draństwo nie gra napisów do DivXów
Tak, brak Blu-ray w mini może boleć. Zdecydowanie Apple powinno już dawno zaoferować czytnik/nagrywarkę Br jako opcję w stylu tej dla Air.
Jeśli chodzi o odtwarzanie filmów w 720p (nie ssę 1080 – za bardzo jeszcze boli torrentowe ratio
) – oglądałem kilka i nie miałem problemów z sypiącą się synchronizacją. Filmy zasuwały szparko, równo, miło i przyjemnie.
Mini tak naprawdę ma tylko jedną ale zasadniczą wadę: jest zdecydowanie za drogie. No i jeśli ktoś bierze bez przynajmniej dwóch gigabajtów ramu, doliczyć trzeba koszt pamięci. Bo 2 giga to rozsądne minimum dla Leoparda a i sprzęt zdecydowanie lepiej przy tej ilości pamięci hula.
Co do przejściówek i podłączania. Moje mini podpiąłem kablem DVI-HDMI wprost do telewizora. Miłe, że Leo rozpoznał typ telewizora (Sony Bravia) i od ręki wszystko chodziło jak trzeba. Praca w 1080p nie stanowi żadnego problemu choć widać wyraźnie, że telewizor to nie monitor i nie ma co liczyć na monitorową ostrość. Ma to swoje plusy – piksele w DivXie puszczonym w 1080p nie bolą tak bardzo
Ogólnie – gdyby ten sprzęt był tańszy to polecałbym na lewo i prawo stawianie go właśnie pod telewizorem. Komputera nie słychać (dosłownie), jest mały, zgrabny, mocy ma wystarczającą ilość do zastosowań domowych (do pracy z grafiką też się nada acz tu polecałbym jednak coś mocniejszego) no i da się to upchnąć dosłownie wszędzie. No i można łatwo przenieść kolekcje muzyki/zdjęć/filmów na zewnętrzny dysk twardy co z punktu widzenia użytkownika i tak nic nie zmienia, bo pilotem będzie klikał tyle samo, bez potrzeby biegania po katalogach. Na PS3 to jednak kilka kliknięć dalej i moja żona nieco się w takiej konfiguracji gubi
Nie zrozum mnie źle, ale uważam, że testowanie odtwarzania materiału HD z kodekiem H.264 w VLC na tym sprzęcie mija się z celem. Ta wersja Maka mini ma kartę graficzną Nvidia 9400M, która wspiera sprzętową akcelerację dekodowania tego formatu, oczywiście pod warunkiem, że używamy odpowiedniego programu, którym na chwilę obecną jest jedynie QuickTime X. Z miłą chęcią przeczytałbym o tym jak z płynnością trailera Public Enemies w QT oraz do jakiej temperatury rozgrzeją się poszczególne komponenty komputera w tym przypadku.
Krótko mówiąc, czekam na kolejną część
[...] Mac mini – subiektywnie, cz. 1 – wrażenia ogólne (MacKozer) [...]