Apple Time Capsule 1TB – pierwsze wrażenia

Posted on Listopad 13, 2009 by

Jednym z urządzeń produkowanych przez Apple, z którymi do tej pory nie miałem właściwie żadnej styczności, a którego działanie bardzo mnie ciekawiło były Time Capsule. Dzięki uprzejmości firmy Apple oraz Kamila Gołdy z firmy ComPress nowy, jeszcze ciepły, model tego urządzenia trafił pod moją strzechę.

timecapsule01

Time Capsule to niejako połączenie dysku twardego ze stacją bazową AirPort Extreme 802.11n. Urządzenie zapakowane jest – jak przystało na Apple – w ładne pudełko, moim zdaniem zdecydowanie ciekawiej rozwiązane niż to, w które pakowany jest Mac mini. Zewnętrzna tektura z kolorowym nadrukiem kryje czarne pudełko o niebanalnym sposobie otwierania i umieszczenia samego urządzenia. W środku poza samym Time Capsule oraz kablem zasilającym znajdziemy także płytki instalacyjne z kompatybilnym oprogramowaniem narzędziowym Airport Utility (Narzędzie Airport) i instrukcje obsługi.

timecapsule02

Time Capsule to urządzenie o kształcie przypominającym kwadrat z zaokrąglonymi rogami,  zbliżonym do Apple TV, oraz komputera Mac mini, od którego jest jednak niższe i szersze. Podobnie jak w przypadku Maca mini, spód urządzenia pokryty jest gumą o matowej, antypoślizgowej fakturze, dzięki czemu urządzenie stoi pewnie na różnych płaskich powierzchniach.

timecapsule03

Time Capsule wyposażona jest w trzy porty LAN, jeden port WAN, jeden port USB do podłączenia dodatkowego dysku twardego lub drukarki sieciowej i oczywiście w gniazdo zasilania. Urządzenie nie ma przycisku włączania lub wyłączania. Po podłączeniu do sieci elektrycznej uruchamia się niemal natychmiast. Obok wspomnianych gniazd znajdziemy także przycisk resetowania urządzenia oraz gniazdo na zabezpieczenie Kensington (co przydaje się chyba tylko w sklepach).

timecapsule04

Po rozpakowaniu i dokładnym obejrzeniu urządzenia przyszedł czas na jego instalację. Time Capsule zastąpiło mój niezawodny router WiFi firmy Linksys. Po podłączeniu do obydwu sieci (zarówno tej elektrycznej jak i internetu) urządzenie uruchamia się przez kilkanaście sekund, a po zapaleniu zielonej diody kontrolnej, jest gotowe do konfiguracji i działania. Pozostało mi jeszcze zainstalować aktualne Airport Utility (czyli narzędzie Airport) i odpowiednio skonfigurować urządzenie.

Airport Utility

Standardowo, konfiguracja odbywa się automatycznie, jeśli jednak posiadamy publiczny adres IP, tak jak w moim przypadku, większość ustawień (brama domyślna, adresy dns-ów itp.) należy wprowadzić ręcznie. Time Capsule potrafi utworzyć sieci 2,4 GHz (g) i szybszą 5 GHz (n). Kilka innych routerów Wi-Fi, które miałem okazję testować także umożliwiała stworzenie sieci o częstotliwości 5 GHz (n), jednak były to sieci dostosowujące swoją częstotliwość do możliwości odbiorczych urządzeń w nich się znajdujących. Wystarczał więc zalogowany iPhone (nie obsługujący standardu n) i sieć działała z częstotliwością 2,4 GHz. Tymczasem Time Capsule potrafi utworzyć dwie bliźniacze sieci, jedną o częstotliwości 2,4 a drugą 5 GHz. Urządzenia znajdujące się w sieci mogą widzieć się na wzajem, mogą też oczywiście korzystać z dysku Time Capsule.

Time Capsule WiFi networks

Dodatkowo, mamy także możliwość utworzenia sieci dla gości, jeśli np. chcemy udostępnić net znajomym ale bez możliwości dostępu do udostępnianych przez nas zasobów. Dzięki tej funkcji, nasi znajomi będą cieszyć się internetem, a my będziemy cieszyć się bezpieczeństwem.

Time Capsule

Możemy m.in. ustalić, czy komputery korzystające z sieci gościnnej (użyczanej) mogą widzieć się na wzajem i komunikować się ze sobą.

Time Capsule to oczywiście nie tylko stacja bazowa, ale też dysk, którego głównym przeznaczeniem jest archiwizowanie kopi zapasowych tworzonych za pomocą Time Machine. Ponieważ mój iMac ma już skonfigurowaną usługę Time Machine z zewnętrznym dyskie twardym, postanowiłem przetestować Time Capsule do przechowywania kopi zapasowych danych z MacBooka Pro. Pierwszą kopię zapasową 70 GB utworzyłem korzystając jeszcze z wolniejszej sieci g. Proces archiwizacji zajął kilka godzin.

Time Machine

Przy korzystaniu tylko i wyłącznie z sieci w standardzie g (2,4 GHz) tworzenie kopi zapasowej całego dysku mojego MacBooka Pro zajęło niemal całą przepustowość sieci Wi-Fi. Przy sieci o częstotliwości 5 GHz problem już nie występuje. Podczas tworzenia kolejnych kopi zapasowych nie zauważam spowolnienia otwierania się stron www, czy zacinania się filmów w serwisie YouTube. Przyjrzałem się też wstępnie szybkościom transferu, jakie pokazuje mi iStat menus.

Time Capsule

Innym razem przetestowałem szybkość sieci, przesyłając plik z MacBooka Pro na iMaca – trailer HD filmu Surogaci, o wielkości 202 MB.

mbp-obrazek 2009-11-13 (godz. 17.01.42)

Przesłanie 202-megabajtowego trailera najnowszej produkcji z Brucem Willisem zajęło dokładnie 7 minut i 46 sekund.

Kolejną funkcją wartą kilku słów jest możliwość dostępu do utworzonej przez Time Capsule sieci lokalnej za pośrednictwem konta Mobile Me. Jeśli więc działa nasza sieć lokalna jak i znajdujące się w niej komputery, a my korzystamy z usługi Mobile Me, możemy za jej pośrednictwem mieć dostęp do naszych plików i komputerów niemal z każdego miejsca, gdzie dostępny jest internet.

Time Capsule Mobile Me

Time Capsule w sieci salonów iSpot kosztuje 1215 zł, za jakiś czas postaram się odpowiedzieć na pytanie czy urządzenie to warte jest tej ceny. Przetestuję też jak sprawdza się korzystanie z drukarki sieciowej czy dodatkowego dysku twardego. Postaram się też sprawdzić (a myślę, że będzie okazja), jak z Time Capsule współpracują pecety z Windows.

  • http://www.infomusic.pl Deprawator

    Możliwości może i dobre, ale cena way too high!

  • http://normanos.com nrm

    mamy takiego w biurze http://www.flickr.com/photos/mirek_nrm/3101949997/in/set-72157606388909405/ ;) le faktycznie jest sporo za drogi, osobiście nigdy bym nie kupił ;)

  • emigrant

    666kB/s hehe ;) Szatanistowska prędkość transmisji :)

  • http://shwsite.org shw

    a ja bym powiedzial, ze cena do zaakceptowania patrzac na mozliwosci i marke, ale 1 dysk to way too little.

  • iSeb

    A ja używam TC od ponad roku i jestem z niej bardzo zadowolony. Nabyłem ją w sumie całkiem przypadkowo. To znaczy miałem zewnętrzny dysk IOmega i po pewnym czasie umarł śmiercią sprzętową. Poszedłem, więc do Apple Store i wymienili mi na nowy taki sam IOmega, w którym po otwarciu okazało się, że ma pekniętą obudowę! Zdesperowany poszedłem znowu do Apple Store, gdzie polecono mi wymianę na TC. Nie chciałem od razu jej kupować ponieważ miałem już w domu sieć skonfigurowaną z routerem D-Link’a i do tego dysk zewnętrzny wystarczał mi w zupełności. Jednak teraz już wiem, że nie zamienię się raczej z powrotem. Co prawda mam model ten z wcześniejszych i to 500GB, ale naprawdę to nie jest mało, nie mówiąc już o modelu 1TB. Time Capsule służy do back-up’ów z Time Machine na dwóch komputerach oraz jako dysk zewnętrzny-sieciowy, gdzie wrzucam jakieś „ogólnodostępne” pliki (na przykład jakieś pliki wideo, seriale czy filmy – w zależności od tego, na których komputerze chcę oglądać mam do nich od razu dostęp). Miejsce mi wystarcza w zupełności, aczkolwiek od razu dodam jaką mam selekcję przy tworzeniu kopii zapasowych. Wybieram bowiem do back-up’owania jedynie naprawdę niezbędne i ważne rzeczy: aplikacje, poczta + dodatkowe załączniki jeżeli zostały zapisane gdzieś na dysku, biblioteki zdjęć (iPhoto), muzyka + wideo + podcasty (biblioteka iTunes), katalog z Dokumentami (w tym dokumenty elektronicze typu .pdf, .txt, projekty graficzne stron www razem z wszystkimi plikami, jakieś domowe materiały z kamery wideo, tapety itp. itd. Mam jeden katalog, do którego wrzucam różne ‘pierdoły’ i którego nie archiwizuję automatycznie: na przykład co tydzień pobieram sobie nowy odcinek PixelPerfect od revision3.com i po obejrzeniu przenoszę go na dysk z TC – nie używam (nie potrzebuję) tego codziennie, więc wystarczy jak przeniosę z komputera na dysk zewnętrzny.
    Przez długi czas miałem do TC podłączoną drukarkę i opcja udostępniania jej w sieci działała rewelacyjnie: w każdej chwili z każdego komputera można było drukować. Teraz zrezygnowałem z tej opcji ze względu na fakt, iż TC znajduje się w innym pokoju niż komputery i nie byłoby zbyt wygodnie biegać po schodach do drukarki ;-)
    Kilka tygodni temu dokupiłem na aukcji AirPort Express i bez żadnych problemów ‘wstawiłem’ w istniejącą już sieć bezprzewodową, aby przesyłać muzykę z iTunes do zestawu audio – działa bardzo dobrze.
    Co do samej TC to na początku bardzo się ucieszyłem, że nie wymaga dodatkowego zasilacza zewnętrznego, tylko prosty kabel od urządzenia do gniazdka. Jednak szybko się przestraszyłem, gdy po kilku długich godzinach robiłem swój pierwszy back-up. Wbudowany zasilacz grzeje się mocno, aczkolwiek jedynie przy naprawdę długich i wyczerpujących transferach – chociaż i tak chyba nie bywa bardziej gorący niż MacBook czy iMac po dwóch tygodniach pracy bez restartu :-) W każdym bądź razie nie wpadłem w panikę po niedawnych doniesieniach o padających masowo TC ;-)
    Cóż, urządzenie spisuje się naprawdę dobrze. Cena faktycznie nie jest niska (na zachodzie troszeczkę można zaoszczędzić) i sam nie wiem czy zdecydowałbym się na nią gdyby nie dobry gest pracownika (chyba w sumie jakiegoś managera) jednego z brytyjskich Apple Store – wadliwy dysk IOmega kosztował jakieś 60% ceny TC, więc trochę zaoszczędziłem.
    Pozdrawiam i życzę Krystianowi udanej i przyjemnej pracy z TC w domu – jeżeli oczywiście ten egzemplarz nie jest tylko do testów.

  • iSeb

    Kurka wodna! Ale ten komentarz dłuugi mi wyszedł!

  • http://www.mackozer.pl MacKozer

    @iSeb: dzięki za tak szczegółowy opis i opinię zadowolonego użytkownika. Time Capsule mam do testów, ale już po kilku dniach użytkowania zastanawiam się nad własną, dobrze, że mam trochę czasu by jeszcze zobaczyć co potrafi ten model testowy :)

  • iSeb

    @MacKozer: Proszę bardzo :-) Jak ktoś ma w domu więcej niż jednego Maka, to Time Capsule jest bardzo dobrym rozwiązaniem.

  • http://applemania.pl Krzysiek

    Ciekawa recenzja, dzięki. Też zastanawiam się nad zakupem TC.

  • http://www.baranek.net.pl baranek

    Interesująca recenzja, którą dobrze się czyta, gratuluje :) (komentarze również).

    W najbliższych dniach planuję zakup nowego dysku zewnętrznego, którego zamierzam używać jako zwykłego dysk sieciowy (dla Mac i Windows) oraz archiwizować dane z MacBooka programem TimeMachine. Zastanawiam się czy lepszym rozwiązaniem będzie WD MyBookWE z możliwością połączenia bezpośrednio do routera kablem RJ45, czy może sprzedać router i zakupić Time Capsule? Co byście poradzili? Trudny to wybór bo cena TC jest dwa razy większa.

  • CSOP

    Mam swoje TC od 2 lat i mogę tylko dodać, źe również współpraca z WinXP jako dysku zewnętrznego i drukarki domowej podpiętej do USB nie powoduje źadnych problemów.
    Po przejściu na Snow Leoparda szybkość i czas zapisu cogodzinnego backupu bardzo się poprawiły.
    Polecam wszystkim, którzy nie lubują się w gmeraniu po zaawansowanych opcjach i potykaniu o kilometry kabli od zasilaczy do poszczególnych urządzeń.

  • iSeb

    @baranek: Uważaj, bo nie wszystkie dyski sieciowe dostępne w sklepach działają poprawnie z Time Machine! Naprawdę. Nie piszę tego, żeby Cię przekonać do Time Capsule, ale po to, byś nie zdenerwował się jak już coś kupisz, przyjdziesz do domu, rozpakujesz i coś nie będzie działać. Upewnij się, że wybrany przez Ciebie dysk na 100% działa z TM.

  • http://www.baranek.net.pl baranek

    @iSeb: dzięki za radę. Z tego co można wyczytać na stronie producenta (WD), najnowsza aktualizacja oprogramowania dysku wspiera TimeMachine :D ..chyba się zdecyduje ;)

  • http://olivia.org.pl Olivia

    Ja mam jedno pytanie. Czy Time Capsule może podłączyć się do istniejącej sieci wifi?

  • http://www.mackozer.pl MacKozer

    Olivia: sprawdzę to w przyszłym tygodniu, zamierzam bowiem napisać jeszcze jeden tekst o TC

  • iSeb

    @Olivia: Może. Miałem przez pewien czas tak ustawione, w sumie tylko podczas testowania, żeby sprawdzić różne opcje sieci domowej i TC bez problemu wykryła i podłączyła się do sieci bezprzewodowej mojego modemu/routera od dostawcy internetu.

  • http://www.infomusic.pl Deprawator

    A jak to jest z informacjami dotyczącymi połączenia z komputerem, nawiązania sygnału z siecią itp? Inne routery mają diody które za to wszystko odpowiadają i jest to wyjątkowo wygodne gdy ma się wrażenie, że sieć nawala. Tutaj z tego co widzę jest tylko jedna dioda, więc trudno aby to było funkcjonalne.

  • http://www.mackozer.pl MacKozer

    @Deprawator: dioda zmienia kolory i mruga w zależności od stanu pacy urządzenia i nawiązania lub nie połączenia z siecią.

  • http://www.infomusic.pl Deprawator

    OK dzięki. Mimo to jedna dioda nie zastąpi kilku :

  • Arth

    otóż właśnie zastąpi z powodzeniem …