Psystar przegrywa w sądzie z Apple

Posted on Listopad 14, 2009 by

Jak donosi AppleInsider, Psystar poniósł właśnie druzgocącą klęskę w sprawie sądowej wytoczonej temu producentowi hackintoshy przez Apple.

apple_psystar

Sędzia William Alsup w swoim orzeczeniu stwierdził, że Psystar naruszył prawa autorskie Apple instalując system Mac OS X Leopard na nieautoryzowanych komputerach składanych przez Psystar na Florydzie. Dodatkowo Psystar złamał Digital Millennium Copyright Act (ustawa zabraniająca tworzenia i rozpowszechniania technologii, przy użyciu których mogą być naruszone cyfrowe mechanizmy ograniczeń kopiowania – Wikipedia), obchodząc zabezpieczenia Apple uniemożliwiające instalowanie Mac OS X na komputerach firm trzecich.

Jak głosi orzeczenie, Psystar złamał prawo wyłączności Apple do budowania systemów na bazie Mac OS X, poprzez: 1) zastąpienie bootloadera Mac OS X innym, umożliwiającym załadowanie systemu na nieautoryzowanych komputerach Psystar, 2) wyłączenie i usunięcie rozszerzeń jądra systemu (Kernel Extensions) i 3) zastąpienie ich własnymi rozszerzeniami jądra systemu.

Sędzia zaprzeczył także twierdzeniom Psystar, że stosowana przez Apple licencja użytkownika (EULA) narusza prawa autorskie. Według sędziego licencja ta jest stosowana przez Apple zgodnie z prawem, do kontrolowania sposobu w jaki oprogramowanie firmy jest używane.

Orzeczenie nie oznacza jeszcze końca procesu Apple kontra Psystar. Sam proces ma rozpocząć się w styczniu 2010 r.

Znacie moje zdanie na ten temat, dlatego orzeczenie sędziego nie jest dla mnie zaskoczeniem. Trudno się spierać z faktem, że Psystar łamał licencję użytkownika systemu Mac OS X.

Źródło: AppleInsider

PuzzleMe

Comments (29)

 

  1. ulth pisze:

    Pytanie za 1000 punktów:
    dlaczego Apple nie chce uwolnić swojego sytemu i sprzedawać go normalnie jak microsoft swój windows?
    Niestety ale nie stać mnie na system za kilka tyś. zł.
    A sprzęt wolę sobie sam składać z takich składników jak mi się widzi – i na pewno nie będzie w nim procesora intela.
    Swoją drogą Psystar słusznie przegrał ale to tylko pokazuje jak funkcjonuje i na czym zbija zyski Apple.

  2. MacKozer pisze:

    @ulth: bo jak każdy wytwórca ma prawo sprzedawać towar w takiej konfiguracji w jakiej chce. System jest integralną częścią komputera, jest robiony pod konkretne konfiguracje. Jak chcesz sobie sam składać kompa, to do wyboru masz Windows lub Linux.

  3. BS pisze:

    dlaczego Apple nie chce uwolnić swojego sytemu i sprzedawać go normalnie jak microsoft swój windows? – a skad pomysl ze sprzedawanie systemu bez komputera to jest wlasnie „normalnie”?

  4. ulth pisze:

    @BS
    Ciekawe co by było, gdyby artyści czy filmowcy sprzedawali swoje płyty cd/dvd wraz z odtwarzaczami, które dziesięciokrotnie by przewyższały wartość danej płytki.Oczywiście sprzedawali z zastrzeżeniem – „odtworzenie tej płyty w każdym innym odtwarzacu niż ten, który wam sprzedajemy jest nielegalne!”.
    Albo jeszcze lepiej – gdyby sprzedawano książki wraz z regałem.Zakup książki bez regału byłby niemożliwy do zlegalizowania :) .
    System ma wymiar użytkowy.Tak samo jak i inne dobra niematerialne/materialne.
    Całe szczęście, że inne systemy nie sankcjonują i nie ograniczają tej sfery wolności, którą osobiście sobie cenię.
    Ale też dzięki takiej a nie innej polityce – system mimo wszystko nie osiągnie takiej sprzedaży jak chociażby windows a i nadal pozostanie dla tych, którzy kupią go za kilka tyś. wraz ze sprzętem od Apple.Inni, w tym ja po prostu go nie poznają…

  5. emigrant pisze:

    @ulth
    Po pierwsze system nie jest gotowy żeby być systemem na wszystkie konfiguracje sprzętowe. Po dwa Apple składa własne komputery a system operacyjny jest ich własnym produktem niematerialnym i mają prawo robić co im się podoba z własnymi produktami czy to materialnymi czy niematerialnymi i ustalać zasady gry. Wybór jest prosty albo godzisz się na ich politykę albo masz do wyboru inne systemy operacyjne i platformy sprzętowe.
    Uwolnienie systemu paradoksalnie przyniosło by im straty niż zyski, więc po co to robić? To jest korporacja a nie Ziutek z komputerami w lokalu 2×2. Mają swoich analitków, logistyków, od prognozowania. Przecież na wszystko można
    zrobić symulację. Poza tym jaki w tym sens mając własny hardware dawać komuś system. To nie ma logiki.
    Od kiedy ich system kosztuje kilka tyś. złotych? Obawiam się że jakbyś chciał mieć ich system wykupiony to by nie szło w tys zł. tylko miliardy dolarów, chociaż to raczej nie realne i tak. Ty płacisz za licencję na używanie tego systemu legalnie a oni Ci dostarczą go na nośniku lub jako preinstalowany na Macu wedle obowiązujących zasad EULA tego sytemu. To samo tyczy się windowsa czy w ogóle płatnego oprogramowania.

  6. ulth pisze:

    @emigrant
    Użyłem złego sformułowania zwyczajnie odnośnie „kosztu systemu”.
    Tak więc koszt licencji na użytkowanie systemu Apple wynosi kilka tyś. Teraz poprawnie.
    Zwolenników polityki Apple nie przekonam.Ja mam swoje zdanie na ten temat, które wyraziłem.Tyle.

  7. iSeb pisze:

    @ulth: Ale bzdury pier….! Nie jestem żadnym „zwolennikiem polityki Apple”, ale powiem że bzdury pier….!

  8. ulth pisze:

    @iSeb
    Argumentacja Twego stanowiska wobec mojego powaliła mnie.Wygrałeś!

  9. emigrant pisze:

    @ulth
    Teraz to przesadzasz bo kupując Maca nie kupujesz tylko umownie „systemu”, ale cały komputer, więc o co kaman? Nośnik z systemem tzw. Retail możesz kupić oddzielnie, ale to nie jest produkt do swawolnego instalowania gdzie popadnie. To jest płyta typu UPGRADE dla Maca, np. przejście z Tigera na Leoparda koniec kropka. To są bardzo oczywiste i klarowne zagadnienia.
    Apple ma taki model biznesowy bo nie sprzedaje tylko „systemu”, ale także swoje komputery a Microsoft poszedł w innym kierunku, zajmuje się tylko oprogramowaniem i ich grupą docelową są wszystkie komputery, nawet Maci abstrahując od xboxów i temu podobnych, mowa o OSach i komputerze.
    Dlaczego Apple ma być Microsoftem? Bo komuś tak się zachciało? Każdemu dużo rzeczy się chce, ale nie zawsze mamy na nie wpływ.

  10. Marcin pisze:

    @ulth: rany, nie widzisz różnicy pomiędzy filmem na dvd, a systemem operacyjnym?
    A nie bulwersuje Cię fakt iż niektórych programów nie ma na niektóre platformy ? Przecież jak to tak! Ty w końcu chcesz mieć wolność wyboru.

    Nadto jak kilka osób nade mną napisało – Apple pisząc swój system operacyjny optymalizuje go pod ich własną platformę. I nie mają zamiaru tracić czasu by taki system działał na innych składakach. MacOS nie jest dystrybucją GPL czy inna zbliżoną, jest tak jak ten cudowny Microsoft zabrania modyfikacji ich kodu, programu.

    „Zwolenników polityki Apple nie przekonam” brakuje Ci argumentów.. ?

  11. ulth pisze:

    @Marcin
    Między Microsoftem a Apple jest różnica – windows nie jest przypisany do „jedynego słusznego kawałka plastyku czy też aluminium, do jedynego słusznego producenta procesorów itd.”.
    Mogę używać tego systemu na takim sprzęcie jaki mi się podoba, pod warunkiem, że podoła systemowi.I nie boli mnie, że tak jak Apple zabrania modyfikacji kodu, programu – nie zajmuje mi to głowy, nie bawię się w to.I nie potępiam też Apple za to a piszę dlaczego nie podobają mi się działania takie a nie inne.Ps.I nigdzie nie uważam Microsoft za „cudowny” ;) .
    Nie zamierzam przekonywać tego, kto siedzi w tym sprzęcie, sytemie, wydał na niego kasę i uważa, że jest ok i że polityka firmy Apple też jest ok – to tak jakbym przekonywał kogoś do porzucenia samochodu, którym jeździ itd.W żadnym razie.Nie mam takiego celu :) .
    Widzę oczywiście różnicę między filmem dvd a systemem operacyjnym.Owszem.Tyle tylko, że ja film dvd chcę i mogę odtwarzać na takim sprzęcie na jakim mi się podoba.Nikt mnie za to nie pokarze, nie wytoczy mi procesu.Tak samo z systemem operacyjnym, chcę go instalować na takim sprzęcie na jakim mam ochotę i w takiej konfiguracji jaka mi się widzi.Z systemem od Apple tego nie zrobię – na pewno nie w sposób legalny.Każdy jest wolnym człowiekiem i robi co zechce.Ja chcę używać systemu Apple, nie kupując wraz z nim sprzętu – jest mi on zbędny.Mam swój, który w znakomity sposób by sobie poradził z nim.Ale NIE MOGĘ bo Apple na to nie zezwala.Ok, niech trzepie kasę na tym.Ja taką politykę oceniam negatywnie, kto inny może mieć inne zdanie.
    Dobranoc :)

  12. iSeb pisze:

    A ja chcę przejeżdżać skrzyżowanie na czerwonym świetle. Mogę tak zrobić, bo tak chcę, bo jestem wolnym człowiekiem. Jednak NIE MOGĘ, bo przepisy drogowe mi tego zabraniają… Dalej zostaję przy swoim stanowisku: bzdury pier… i tyle!

  13. michał pisze:

    Największym paradoksem jest to, że przechodząc na system, który jak powyższe osoby twierdzą robi ze mnie niewolnika firmy Apple poczułem się naprawdę wyzwolony :)
    Można oczywiście powiedzieć, że stałem się ofiarą czyichś działań marketingowych, stada psychologów i speców od wizerunku, ale dla mnie wszystkie spory typu który OS jest lepszy sprowadzają się tak naprawdę do dyskusji czy narzędzie które kupuje pozwala mi na normalną pracę a nie walkę ze sprzętem.

    W zasadzie pozostała część dyskusji jest czysto akademicka. Oczywiście zawsze możemy jako konsumenci być z czegoś niezadowoleni, ale wtedy po prostu nie kupujemy produktów tego producenta.
    Osobom którym te zasady nie odpowiadają proponuje zastanowić się nad laniem benzyny do samochodów z silnikiem diesla, zaparzanie kawy w zimnej wodzie lub gotowanie jajek w mikrofalówce…. :)

  14. btd pisze:

    Fajnie, pare appletardów można poznać.

    Musze dodać do złotych myśli porównanie czegos co nie zadziala z powodu praw fizyki do czegos co dziala (jak sie potrafi cos po za klikaniem) ale jest tylko zabronione w licencji.

  15. ulth pisze:

    @michał
    Które osoby tak twierdzą?
    Twierdzisz, że powyższe.Nie poczuwam się, gdyż NIGDZIE nie użyłem sformułowania godzącego w użytkowników systemu od Apple.Nigdzie nie licytuję się, który sytem jest lepszy.NIGDZIE też nie wspominam o tym, że ktoś jest ofiarą marketingu itd.Każdego sprawa własna.
    Pewne działania są możliwe, pewne nie.Dla mnie niezbyt trafne z tym dieslem ;) .
    @btd – dobre ujęcie sedna

  16. mantis30 pisze:

    @ulth:
    Naprawdę uważasz, że jesteś wolnym człowiekiem? Zejdź na ziemię chłopie, ani Ty ani ja ani nikt z nas szaraczków nie jest wolny. Wszystkie nasze działania podlegają prawom i nakazom. Pomyliłeś chyba wolność z anarchią…

  17. BS pisze:

    „Ciekawe co by było, gdyby artyści czy filmowcy sprzedawali swoje płyty cd/dvd wraz z odtwarzaczami, które dziesięciokrotnie by przewyższały wartość danej płytki” – prawdopodobnie przestaliby zarabiac. rzecz w tym ze apple zarabia w ten sposob od 30 lat argument wiec jest nietrafiony. skoro ludzie chca kupowac maki, skoro je kupuja oznacza to ze taki model ma pelne prawo funkcjonowac na rynku. i funkcjonuje. dlatego pytam co w nim „nienormalnego” skoro dziala najzupelniej normalnie?

  18. Tomek Wójcik pisze:

    A prawda jest taka, że Apple ma takie „dysputy” w głębokim poważaniu. Robią swoje, zarabiają na tym i są happy. I wcale się im nie dziwię, bo sam robię swoje, zarabiam na tym i jestem happy :) .
    Poza tym – nikt nie każe nikomu używać OS X. Pamiętajcie, że ten system to zwykły Unix w ładnym ubranku. Stabilność, szybkość, elastyczność i funkcjonlaność OS X można odtworzyć na _dowolnej_ dystrybucji Linuksa :) . Wystarczy tylko posiedzieć nad systemem i go dopieścić. OS X nie ma zbyt wielu „specyficznych” ficzerów – Spaces, Expose, Dashboard, Time Machine, Dock – wszystko można odtworzyć. I nikt się do tego nie przyczepi ani za to nie pozwie do sądu :) .

  19. papatki pisze:

    dziś na tym świecie niemal każdy może zrobić, zmontować i używać niemal wszystko. Telewizor, szafę, helikopter itp. itd. Pytanie czy będzie to działać tak samo jak gotowe i sprawdzone narzędzie? Ludzie są albo hobbystami i rozkładają/składają coś tam, inni lubią siedzieć konfigurować ustawiać, poprawiać tuningowa i tak dalej a jeszcze inni po prostu pracują na określonych sprzętach a w takim przypadku cenią sobie prostotę, stabilność i to, że przynosząc coś w kartonie ze sklepu nie muszą siedzieć tygodnia, żeby przystosować do swoich potrzeb. Ja jestem z tej leniwej grupy, która idzie kupuje stawia i pracuje, nie mam czasu na to, żeby co pół roku w studio przeinstalowywać system czy walczyć z padającym. Pozdrawiam :)

  20. Utf pisze:

    Nie tylko apple wydaje system na swoja platforme np: ms – xbox 360 sony ps3. Te konsole tez maja system operacyjny :) i jakos ogolniedostepnego go nie ma :p

  21. Marcin pisze:

    @Utf – :) haha, właściwie dobry argument, tak samo DS, PSP i inne cudowianki.

  22. piotrowm pisze:

    @ulth: nie stać cię i dorabiasz ideologię :P

    A teraz na poważnie: może i kupując film na dvd masz możliwość wyboru gdzie go odtworzysz, ale inaczej się go ogląda na jakimś laptopie z beznadziejnymi bzykaczami, a inaczej na kinie domowym. Tak samo jest z systemami operacyjnymi – na różnym sprzęcie będą inaczej działać. Apple nie bez powodu prowadzi taką politykę (to jest sprzedaje w pełni sprawny komputer) – firmie zależy na w pełni zadowolonym kliencie. Konfiguracja maszyn apple jest taka a nie inna, by system operacyjny działał jak najbardziej stabilnie. I nie tylko ich system, skoro Windowsy również najbardziej stabilnie zachowują się na maczkach.
    Ponieważ to nie sztuka stworzyć system operacyjny albo złożyć kompa – sztuką jest aby te 2 elementy razem stanowiły stabilny komputer!

    @Tomek Wójcik: Niby można, ale to i tak nie będzie w 100% to co byśmy chcieli ;)

  23. ulth pisze:

    @Utf
    argument jest o tyle ciekawy…., że ja napiszę tylko jedno:
    Mac OS X Snow Leopard mogę uruchomić na podzespołach o takich samych parametrach a nawet lepszych i tańszych niż te, które sprzedaje mi Apple :) .Mogę to zrobić?Owszem mogę – łamiąc licencję.Z konsolami tego nie zrobią a nawet gdybym miał taką możliwość – to by było pozbawione sensu – po co mi system z konsoli na pc czy na laptop?

    @piotrowm
    Fajna opowieść o tym jak fajną firmą jest Apple. Ok, nie neguję – być może dla Ciebie postawa jaką prezentują jest w porządku – Twoja wola.
    Dla mnie jest inaczej.Windows zachowuje się jak najbardziej stabilnie na sprzęcie, który podoła jego wymaganiom.I tu sam sobie jestem sterem i żeglarzem – chcę procesor firmy x, chcę kartę graficzną firmy y, wreszcie dysk takiego a nie innego producenta itd.I pójdzie mi stabilnie – nikt mi nie dyktuje z góry, z czego ma się składać mój komputer.
    Te maczki – składają się z podzespołów – czasem naprawdę średniej jakości, za które firma Apple żąda krocie – nie, dziękuję.Kupię je we własnym zakresie, ja chcę tylko wasz system :) . Nie chcecie mi dać, bo zależy wam na w pełni zadowolonym kliencie? Nie, nie do końca ;) .
    Stabilny komputer to dobry, przyjazny użytkownikowi system plus możliwie jak najlepsze podzespoły (skonfigurowane wedle woli użytkownika).Ja to mam, nie mając systemu Apple a cały czas piszę o tym, że chętnie bym go poznał.Jestem bez szans :) .
    I to było na tyle łopatologii :) .

  24. ulth pisze:

    Ps.
    @piotrowm
    „nie stać cię”
    Owszem, już to napisałem powyżej – nie stać mnie na system za kilka tysięcy.

  25. [...] Kolejny mit polega na tym, że Psystar sprzedawał ze swoimi komputerami legalny OS X. Legalny a więc taki, który został kupiony od Apple. Słowem, zafoliowane pudełko ze sklepu. To prawda – sprzedawał – jednak przecież nie cała prawda. Każdy applowski system to aktualizacja. Maki nie są sprzedawane bez systemu więc każda kolejna wersja – niezależnie od tego jak jest opakowana – to uaktualnienie. Doskonale widać to gdy popatrzymy na cenę Snow Leoparda – 29 dolarów! Czy to jest cena tzw. pełnej wersji? Oczywiście nie. $129 za Leoparda i Tygrysa czy $149 za pakiet Mac Box Set także nie. JEśli macie wątpliwości porównajcie sobie ceny nieokrojonych Windowsów! Apple w ogóle nie sprzedaje i nigdy nie sprzedawało tzw. “pełnych wersji”. Pełna wersja bowiem to tylko zapis w licencji a nie jakiś inny, szczególny rodzaj oprogramowania. Nie jest nią też pudełko, brak zabezpieczeń ani nawet możliwość czystej instalacji – która jest potrzebna w wyniku awarii czy przy okazji zmiany dysku. Tak zwana “pełna wersja” to nic innego jak warunki użytkowania wyrażone w EULA czasem wspomagane dodatkowymi technicznymi utrudnieniami. Psystar kupował więc OS X po niskiej cenie, która jest przeznaczona dla ludzi którzy już raz za system zapłacili, kupując wcześniej za komputer, i sprzedawał jako system dla każdego. Może było to sprytne posunięcie – patrząc na sprawę w kategoriach gry – ale na pewno nie da się o nim powiedzieć, że legalne czy uczciwe. Co potwierdził także sąd. [...]

  26. utf pisze:

    @ulth ależ ja nie pisze o tym co ty chcesz i gdzie chcesz uruchamiać i jaki to ma sens. Piszę tylko, że zarówno microsoft, sony i WIELE wiele firm wydaje własne osy tylko dla własnego sprzętu.

  27. piotrowm pisze:

    @ulth: To „nie stać Cię” miało mieć wydźwięk raczej humorystyczny, dla rozluźnienia jelit ;)

    Pytanie „po co mi system z konsol na pc?” jest jednak dość istotne – może po to aby odpalać gry z konsol na blaszaku? Bo nie podoba mi się polityka producentów konsol że muszę wymieniać cały sprzęt (i system, i konsolę) aby móc pograć w nowsze gry. Czemu np nie mogę wymienić jednego podzespołu, zaktualizować systemu i voila – gładko i tanio przechodzę do ery nowszych gier. Albo jeszcze lepiej: czemu w pralkach albo aparatach fotograficznych nie mogę zaktualizować softu aby mieć nowe funkcje (które nie wymagają nowszego sprzętu)? Ewentualnie mogę wgrać tzw „ruski soft”, ale jest to naruszenie warunków licencji… Praktycznie wszystkie firmy na świecie wydają własne OSy dla swojego sprzętu. Sęk w tym że są takie sierotki które własnego sprzętu nie produkują – wtedy wydają jedynie soft, który jest (lub stara się być) uniwersalny i który da się wszędzie zainstalować (podobnie jest z producentami – niektórym producentom szkoda wydawać pieniądze na własny soft, wolą zaoszczędzić i skorzystać z tych systemów operacyjnych które już istnieją). I właśnie taka sierotka jak Microsoft jest anomalią, a nie Apple!

    Przy okazji: ciekawe czy masz takie samo podejście przy kupowaniu samochodów, np kupujesz silnik mercedesa, karoserię uaza i zawieszenie porsche i robisz sobie z tego własny samochód (a potem od producentów wymagasz aby wszystko działało jak należy i żeby Ci udzielili na wszystko kilkuletniej gwarancji)… bo mi się wydaje że raczej nie! :P

    Podsumowując: To, że produkt Microsoftu można kupić oddzielnie i zainstalować gdzie się chce (Linuksa nie biorę pod uwagę, bo to w ogóle inna historia!) nie oznacza, że jest to światowy standard. Wręcz przeciwnie: jest to nietypowe podejście do sprawy. I nie mówię że jest złe, jest dobre póki nie produkuje się własnego sprzętu. Jedna uwierz mi: jakby Microsoft sam tworzył własne komputery, to by Windowsa można było uruchomić tylko i wyłączenie na nich!

  28. ulth pisze:

    @piotrowm
    Microsoft też produkuje sprzęt – kamerki, myszki, klawiatury itd. ;) i nie zmusza do kupywania ich.
    Z Apple widzę analogię jak z siecią Media Markt – tam procesora firmy AMD nie uświadczyłem nigdy, podobnie jest z jabłuszkiem ;) .Czy to dlatego, że akurat to gorsze procesory? W żadnym razie :) .Czy mam się zdać na to, że firma się troszczy o mnie, że produkuje sprzęt tylko z jedynie słusznym prockiem? Ja akurat mam inne spojrzenie.
    Z samochodami jest inna sprawa, więc już kosmicznyh argumentów oszczędźmy sobie :) .
    Na każdy podzespół komputera jest udzelana osobna gwarancja – ja tak przynajmniej zawsze mam.
    Ile wynosi firmy Apple ? Ok, mogę dokupić wsparcie i gwarancję – pytanie brzmi po co mam wyskakiwać dodatkowo z kasy?
    To tyle, bardziej i mniej składnych komentarzy z mojej strony ;) .I cały czas trzymam się stanowiska – soft ok., sprzęt na siłę – nie :) .

  29. piotrowm pisze:

    @ulth:
    Jeśli jesteś przeciwko „wciskaniu” sprzętu na siłę to jest odpowiedni OS dla Ciebie: Linuks (albo FreeBSD, a co! :) ). Będziesz miał wtedy nie tylko podzespoły jakie chcesz, ale będziesz mógł również w pełni dopasować system do swoich potrzeb. Prawdziwa wolność! Zresztą – ja sam tak zrobiłem i jestem szczęśliwym użytkownikiem poldka :P

    Co do tekstu o sprzęcie produkowanym przez Microsoft… gościu, jak zainstalujesz Windowsa na myszce to jesteś gigant! :)

    Z samochodami jest dokładnie ta sama sprawa co z pralkami, aparatami, konsolami, macami itd, bo to przy produkcji samochodów zapoczątkowano ten trend (tzn. „wszystko dostarcza producent”). Jeśli chcesz rewolucjonizować rynek i panujące na nim zasady to proszę bardzo, ale niech to będzie totalna rozpierducha, a nie skupiasz się tylko na Apple ;)

Leave a Reply