Phil Schiller o procesie weryfikacji aplikacji zgłoszonych do AppStore
Posted on Listopad 23, 2009 by MacKozer
Proces weryfikacji aplikacji zgłoszonych do AppStore to obiekt nieustannej krytyki. Temat ten pojawił się także w wywiadzie przeprowadzonym z Philem Schillerem, wiceprezesem Apple przez BusinessWeek.
źródło: Wikimedia Commons, autor: Jav72
Według Schillera, 90 procent odrzuceń spowodowanych jest błędami w programach, pozostałe 10 procent to odrzucenia ze względu na niestosowną zawartość lub nielegalne treści. Jego zdaniem mniej niż 1 procent odrzuconych aplikacji wymaga dodatkowej analizy prawnej. Kolejnym powodem odrzuceń aplikacji jest wykorzystanie zastrzeżonych znaków towarowych, które czasem pojawiają się w różnych aplikacjach. Jak mówi Schiller, Apple chce w tej kwestii wypracować jednolite zasady obowiązujące wszystkich programistów, oraz określić elementy, które mogą wprowadzać klienta w błąd poprzez nieodpowiednie wykorzystanie znaku towarowego tylko dla tego, że dany program jest z kompatybilny z produktem, którego znak wykorzystano.
Polecam ten artykuł, zwłaszcza jako kontrast do felietonu Paula Grahama.
Źródło: BusinessWeek
|
|
Comments (3)





Czyli nic nowego ponad korporacyjny bełkot ‘jestesmy super i po co sie czepiacie’. I kompletny, totalnie arogancki brak zrozumienia.
Przynajmniej to wynika z zestawienia wypowiedzi shillera z wypowiedziami grahama.
@btd: Każdy rozumie jak chce zrozumieć…
@iSeb: moim zdaniem racja leży gdzieś po środku. BTD ma sporo racji, choć z drugiej strony nikt nikogo nie zmusza do pisania aplikacji dla iPhone. Moim zdaniem Apple prędzej czy później będzie musiało trochę rozluźnić swoją politykę weryfikacji aplikacji zgłoszonych do AppStore. Schiller dużo mówił o nieodpowiednich treściach, które nie trafiają do AppStore dzięki weryfikacji. Nie wspomniał jednak ani o tej aplikacji do wstrząsania niemowlakami, Mein Kampf czy obecnych w AppStore dziełach innych zbrodniarzy, których Apple nigdy nie usunie by nie drażnić smoka, misia czy innych totalitarno-korporacyjnych reżimów. AppStore i selekcja na dobre i złe aplikacje to dla Apple będzie zawsze grząski temat, gdzie Apple łatwo narazi się na zarzuty o hipokryzję i stronniczość. Sądzę jednak, że Apple będzie opierać się zmianom w AppStore tak długo jak nie zagrozi to sprzedaży i zyskom i w sumie nie ma co się dziwić. Wszystko sprowadza się jak już wspomniałem do wyboru, albo piszesz aplikacje dla iPhone i akceptujesz choćby nie wiem jak dziwne reguły narzucone przez Apple, albo piszesz na inne platformy. W masowe odejście deweloperów też nie wierzę, zwłaszcza jak byliśmy właśnie świadkiem spektakularnego przejścia głownie na platformę iPhone kosztem Android przez Gameloft.