Squish – skracanie adresów w makowym stylu
Posted on Listopad 26, 2009 by MacKozer
Strony oferujące zamianę długich, złożonych z wielu znaków i słów, adresów internetowych, na krótkie, mieszczące się w limitach narzucanych nam przez różne serwisy internetowe, są obecnie jednym z podstawowych narzędzi sieciowych. Wiele serwisów społecznościowych wbudowało w swój kod algorytmy umożliwiające skracanie adresów. Jeśli nawet sam serwis nie oferuje takiej opcji, zwykle robi to za niego program kliencki. Czasem jednak potrzeba skrócić adres, którego przeznaczeniem wcale nie są serwisy społecznościowe. Wtedy musimy bezpośrednio skorzystać z jednego ze skracaczy online lub wykorzystać odpowiednią aplikację. Wśród tych ostatnich wartym uwagi jest Squish dla Mac OS X, oferujący skracanie adresów w typowo makowym stylu.

Squish zagnieżdża się w systemowym pasku menu, w postaci ikonki złożonej z dwóch strzałek.

Dzięki specjalnym rozszerzeniom może on jednak współpracować z każdą aplikacją napisaną środowisku Cocoa. Wystarczy, że w przygotowywanym tekście najedziemy kursorem na link i wciśniemy kombinację klawiszy ALT+CTRL+Enter, naszym oczom pojawi się chmurka HUD, w której możemy kontrolować proces skracania adresu. W moich testach okazało się, że taka metoda jest trochę zawodna. Lepiej więc zaznaczyć adres, skopiować go, a następnie wcisnąć wspomnianą kombinację klawiszy.

Squish obsługuje dodatkowe funkcje oferowane przez niektóre serwisy skracające adresy, i tak w przypadku serwisu tr.im możemy wybrać ciąg znaków w krótkim adresie.

Squish oferuje też historię adresów, które skróciliśmy. Przedstawia je w podobny sposób co iTunes albumy w swojej bibliotece – jako obrazki, listę lub widok coverflow.

Program kosztuje 5 dolarów USA, macie jednak 30 dni by zdecydować czy wart jest swojej ceny. Squish można pobrać ze strony: http://fileability.net/squish/

Comments (1)





dość ciekawy program. zaliczyl bym go do kategroii „ciekawostki” choc sa zapewne osoby, ktorym ten program sie przyda bardzo.
PS.podziwiam Twoją determinacje i perfekcjonizm w prowadzeniu bloga!
Pozdrawiam