Steve Jobs osobiście interweniuje i zmienia decyzję o odrzuceniu aplikacji

Posted on Grudzień 2, 2009 by

Jakiś czas temu firma Pointy Heads Software zgłosiła do AppStore program Knocking Live Video -  aplikację umożliwiającą przesyłanie wideo poprzez sieć 3G lub WiFI. Aplikacja została odrzucona, gdyż wykorzystywała prywatne API, które zawierało zakazane przez Apple procedury, co było złamaniem umowy jaką musi zaakceptować każdy piszący aplikacje dla iPhone.

Knocking Live Video

Twórca aplikacji – Brian Meehan – nie dał jednak za wygraną, postanowił poskarżyć się samemu Steve’owi Jobsowi. Jego mail, wysłany w sobotę 21 listopada, najwyraźniej przekonał prezesa Apple, gdyż ten osobiście interweniował i zmienił decyzję odrzucającą, a aplikacja pojawiła się w AppStore już w poniedziałek (23.11). Zdaniem serwisu Ars Technica, jest to wyraźny symptom zmian w procesie weryfikacji aplikacji zgłoszonych do AppStore, co nie mniej ważne – zmian płynących z samej góry.

Knocking Video Live wykorzystuje prywatne API do robienia zrzutów ekranu iPhone na którym wyświetlany jest obraz z kamery.

Źródło: Ars Technica, Knocking Live Video

  • Buzu

    Co to jest to magiczne „prywatne API”? Prywatne czyli czyje konkretnie? A moze to nazwa wlasna?

  • Parasit

    To jakaś bzdura. Praktycznie każdy program ma jakieś swoje wewnętrzne (prywatne) API.
    Podejrzewam błąd w tłumaczeniu istoty problemu gdzieś po drodze.

  • http://www.mackozer.pl MacKozer

    @Parasit – nie bzdura, przeczytaj sobie źródłowe informacje. Poza tym napisałem wyraźnie „prywatne API zawierało zakazane przez Apple procedury” – nie napisałem, że sam fakt prywatnego API świadczył o odrzuceniu.

    @Buzu: prywatne API, to tak jak napisał Parasit: zbiór wewnętrznych procedur.

  • Parasit

    Sprostowanie:
    Nie chodziło mi o to że artykuł jest bzdurą, a tylko i wyłącznie że cała ta afera to jakaś bzdura. Rozumiem że są pewne założenia które muszą spełniać aplikacje zamieszczane w ITS, ale czepianie się tego że „niedozwolone procedury” są używane… to bzdura.

    Jeśli już pewnie odwołania do systemu są „zabronione” (po co wogóle są?) to powinny być zablokowane juz na poziomie kompilatora. A nie udostępnia się pewne mechanizmy a potem zdziwieni że ludzie sobie ułatwiają życie i z nich korzystają.

  • http://shwsite.org shw

    heh – „prywatne API”, to nie „wewnetrzne API” aplikacji – to klasy i funkcje dostepne w SDK, lecz nie do wykorzystania dla programistow aplikacji spoza Apple’a. API jest w SDK, bo jest wykorzystywane, lecz z roznych wzgledow Apple nie chce, aby korzystali z niego programisci spoza firmy. Jednym z powodow jaki przytoczyl kiedys programista od nich jest fakt, ze owa czesc moze ulegac w blizszym okresie zmianom lub jest dopiero testowana – programisci wewnatrz firmy maja dostep do dokumentacji, do informacji niedostepnych na zewnatrz, tak wiec np. ktos z dzialu odpowiedzialnego za jedno z tych „prywatnych API” moga wyslac wiadomosc do np. programistow Safari, ze zmieniamy ta i ta czesc – wprowadzcie zmiany w Safari i przygotujcie nowy build, bo w kolejnej aktualizacji cos moze przestac dzialac. Apple ma doslownie kilka takich aplikacji na iPhonie, wiec taka zmiana to nie problem. Wyobrazcie sobie proces powiadamiania tysiecy programistow, aby zaktualizowali swoje dziesiatki tysiecy aplikacji, bo ta mala klasa, ktora dopiero zaczelismy testowac i rozwijac ulegla zmianie. Wbrew wszelkim oszolomom, ktorzy upatruja w takich decyzjach niewiadomo jakich faszystowskich czy cenzorskich zapedow ze strony Apple – takie dzialanie ma sens i Apple na pewno nie zabrania korzystania z czesci klas czy funkcjonalnosci na zlosc calemu swiatu i programistom.

    Czytajac niektore informacje o odrzuconych aplikacjach naprawde zastanawiam sie jakim trzeba byc idiota, zeby zrobic cos, co nawet poczatkujacy programista platformy wie, ze powoduje problemy, a potem byc wielce zaskoczonym, ze Apple ma problem z aplikacja. To tak jakby zamalowac sobie w samochodzie szybe na czarno, w miejsce swiatel zamontowac stroboskopy, a potem dziwic sie, ze policja nas zatrzymala i ma jakis problem z naszym samochodem. Jest napisane – nie ruszaj nieudokumentowanego API – to nie ruszaj.

    Chcialbym zobaczec kolejne wielkie zdziwienie owego programisty, ktory skorzystalby z jakiegos API, ktore zostaloby zmienione z kolejna mala aktualizacja dla iPhone’a i jego aplikacja przestalaby dzialac, po tygodniu doszedlby co uleglo zmianie i psioczyl, ze jego aplikacja sie wysypuje, a on musi czekac az Apple zaakceptuje jego aktualizacje..

  • iSeb

    A to ja mam pytanie z tej samej beczki – chodzi o SDK. Czy jak chcę sobie pobrać SDK i spróbować zacząć programować dla iPhone’a, to czy wystarczy jak sobie utworzę na stronie Apple to konto (czyli zarejestruję się)? Czy aby pobrać samo SDK i sobie grzebać na komputerze to muszę od razu przystąpić do tego całego „programu” i zapłacić $$? Czy dopiero jak coś stworzę i będę chciał to rozpowszechnić poprzez AppStore to wtedy dopiero będę musiał zapłacić?

  • http://shwsite.org shw

    @iSeb: mozesz sciagnac bez przystapienia do programu – program jest jedynie do wrzucania aplikacji do appstore i ew. do testowania oprogramowania na urzadzeniu, a nie w symulatorze. z tym, ze to drugie mozna ominac (chociaz z debugowaniem na urzadzeniu nie jest to juz takie latwe)

  • iSeb

    @shw: Dziękuję za jasną odpowiedź :) W sumie szkoda, że nie można od razu testować na telefonie/iPodzie bo jak się zrobi jakąś aplikację z obsługą gestów typu dwa palce to ciężko to przetestować na symulatorze, no nie? No ale może pobiorę i trochę pogrzebię :) Jeszcze raz dzięki