iSlate czyli prawie jak historia szpiegowska

Posted on Grudzień 27, 2009 by

Serwisy MacRumors i TechCrunch prowadzą dalej swojej śledztwo, chcąc powiązać wszystkie wątki i ślady zakupów domen o nazwie iSlate z firmą Apple. Okazuje się, że wiele lokalnych i globalnych domen iSlate zostało zarejestrowanych w różnych miejscach na świecie, przez różne firmy, w niemal tym samym czasie. Co ciekawe podmiotów rejestrujących wykazują podobieństwo do firm związanych z Apple, lub też są one w jakiś sposób z nimi powiązane. Rejestracja niemal wszystkich ważniejszych domen i zastrzeżenie nazw, miało miejsce na przełomie listopada i grudnia 2006 r.

MacRumors i TechCrunch podejrzewają także, że Apple założyło specjalne fikcyjne firmy, które miały odpowiadać za zastrzeżenie nazw towarowych. Jedną z nich miała być firma Slate Computing, która według MacRumors,, wystąpiła także o rejestrację nazwy „Magic Slate”wykazującej nieprzypadkowe podobieństwo z nazwą najnowszej myszy – Magic Mouse.

MacRumors przypomina także, że podobne praktyki miały miejsce w przypadku rejestracji nazwy iPhone. Została ona najpierw zarejestrowana przez nikomu nieznaną Ocean Telecom Services.

Co ciekawe domena iSlate.org nie została wykupiona przez firmy powiązane z Apple, znajdziecie tam natomiast niezbyt często aktualizowanego bloga, notującego co ważniejsze wydarzenia, fakty i plotki związane z mitycznym tabletem od Apple.

Nazwie iSlate, nadanej rzekomo temu mitycznemu urządzeniu, poświęcił ciekawy wpis Przemek Pająk. Według mnie, o czym już wspominałem, odnosi się do tzw. filmowego klapsa, który jest przecież rodzajem małej, tradycyjnej tablicy, na której pisze się kredą. Co więcej, krótka kwerenda w internecie pozwoliła odkryć mi program iSlate dla iPhone, dający efekt takiego właśnie filmowego klapsa do amatorskich wideo.

Źródło: MacRumors i TechCrunch

  • http://makojad.com makojad

    Krystian, odsyłasz do wpisu Przemka, który przeczytał słownik, przeanalizował od góry do dołu, by wysnuć niemądre i bezużyteczne wnioski, m.in. „trudno znaleźć jakiekolwiek semantyczne połączenie pomiędzy ‘slate’ i ‘tablet’”.

    Jak to trudno znaleźć semantyczne połączenie? Chyba ktoś nie zrozumiał terminu „semantyczne”. SLATE to jest po prostu tabliczka do pisania. Kiedyś dzieci z powszechnego braku zeszytów pisały na takich właśnie tabliczkach kredą (jeszcze moja mama pisała na takiej właśnie małej tabliczce). Wszystkie słowa się pojawiły u Przemka (‘łupek’, „medium do pisania”), tylko nie to najzwyklejsze i najpowszechniejsze: tabliczka (od której jak słusznie napisałeś wzięło się angielskie określenie klapsa filmowego).

    Wbrew temu, co napisał Przemek, angielskojęzyczni rozumieją co znaczy ‘slate’ i nie muszą zastanawiać się na blogach nad znaczeniem samego słowa. Nie jest to zbyt piękna (bo zbyt archaiczna) nazwa dla tabletu, dlatego na Zachodzie chyba nikt poważny nie wierzy w jej realne użycie. Ot Apple zarejestrowało kiedyś domenę, może ją wykorzysta, może nie.

    Z iPhonem była trochę inna sytuacja – na dłużej niż rok przed premierą wszyscy w zasadzie już wiedzieli, że iPhone powstanie i tak się będzie nazywał. Wtedy pytanie było nie „czy”, ale „kiedy”.