MacUser tygodnia, czyli o sobie samym

Posted on Grudzień 27, 2009 by

Kiedy ruszyłem z cyklem MacUser tygodnia, znalazła się całkiem spora grupa czytelników, którzy pytali mnie, kiedy w jego ramach zaprezentuję siebie i swoje Maki oraz programy z jakich korzystam. Myślę, że nadszedł ku temu czas, przy okazji pierwszej rocznicy mojego intensywnego blogowania na temat Apple Mac. Niniejszy tekst nie będzie więc tylko suchą informacją o tym, z jakich Maków i programów korzystam, ale też może trochę szersze zaprezentowanie Wam mojej osoby, niż to na stronie „coś o mnie”. Ot dobry pretekst do lansu.

Artrosis w warszawskiej Progresji, autor: LarryTM

Imię i nazwisko, nick:

Krystian „MacKozer” Kozerawski. Nick MacKozer nie wziął się jednak od makówek. Przez lata zafascynowany byłem Szkocją. W latach 90-tych XX w. spędzałem tam każde wakacje, zarabiając nielegalnie pieniądze i wydając je na zwiedzanie i płyty CD. Zjechałem właściwie cały ten kraj (od Borders po Hebrydy Zewnętrzne i Szetlandy). Stąd, kiedy trzeba było wymyślić sobie jakieś łatwo rozpoznawalne przezwisko w sieci, zdecydowałem się na połączenie szkockiego Mac z fragmentem nazwiska. Od 2001 r. używam go także jak pseudonimu scenicznego w zespołach, w jakich się udzielam.

Czym się zajmuję:

To trudne pytanie, gdyż staram się być w życiu wolnym ptakiem – wyznaję zasadę „rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować”. Nie zawsze się ona sprawdza, czasem bowiem to, co kocham robić, w przełożeniu na panujące warunki nie do końca okazuje się takie wspaniałe. Niemniej jednak kroczę tą wyboistą drogą od dawna – robienie tylko tego co się chce powoduje, że raz bywa lepiej, a raz gorzej, nie zamieniłbym się jednak z nikim, po prostu inaczej nie potrafię.

Z wykształcenia i z pasji jestem archeologiem i przez jakiś czas pracowałem w zawodzie, kopiąc tu i tam (w Polsce, czeskiej Pradze, czy Irlandii).  Zmiana nastąpiła podczas mojego dwuletniego pobytu na kontrakcie archeologicznym w Irlandii, gdzie też pierwszy raz zacząłem prowadzić blogi – były to polsko i anglojęzyczny „Ireland from a Polish perspective”, który cieszył się bardzo dużą popularnością wśród irlandzkich mediów (m.in. znalazłem się dwukrotnie wśród finalistów Irish Blog Awards). Dzięki tej mojej pisaninie zacząłem współpracować z irlandzkimi mediami (głównie prasą, a czasem z radiem i telewizją) dostałem też nową pracę w irlandzkim serwisie społecznościowym ammado.com (skierowanym głównie do organizacji non profit). Po powrocie do Polski, długo nie mogłem znaleźć sobie nowego tematu na kolejnego bloga. MacKozer.pl miał początkowo dotyczyć i dotyczył różnych dziedzin, od archeologii po recenzje książek czy filmów. Z czasem jednak jego tematyka skrystalizowała się, a w grudniu 2008 zacząłem intensywnie pisać o Apple Mac i o iPhone.

Poza blogowaniem oraz robotą freelancerską (obecnie współpracuję z zagraniczną firmą, będącą podwykonawcą znanego przedsiębiorstwa sadowniczego z Kalifornii), dużo czasu pochłania mi muzyka i zespoły – ostatnio głównie Artrosis – w których jestem gitarzystą. Miałem okazję wydać z nimi kilka płyt (Sacriversum: Mozartia, Sigma Draconis, Saevitia Draconis – DVD Live in TVP Krakow; Artrosis: Con Trust), a obecnie pracujemy nad najnowszym dzieckiem Artrosis, niebawem ruszamy też z kolejnymi koncertami (tak więc być może spotkamy się gdzieś w jakimś klubie).

Artrosis na Castle Party 2009 w Bolkowie, źródło: Wikipedia, autor: Lilly

Poza tym zajmuje mnie moja żona i syn Olaf.

Od jak dawna używam Maków:

Od dwóch lat. Początkowo był to tylko iMac 20″, później doszedł biały MacBook (obecnie żony), a w czerwcu tego roku MacBook Pro 13″.

Konfiguracja:

20-calowy iMac z 2007 r. (C2D 2 GHz, 4 GB RAM, HD 250 GB) z pełną klawiaturą USB oraz radiową myszą Logitech i zewnętrznym napędem DVD-RW Toshiba (wewnętrzny SuperDrive umarł po niecałym roku, zatrzymując w środku płytę, którą na szczęście wyjął Iro).  Biały MacBook z 2007 r. (C2D 2.16 GHz, 4 GB RAM, HD 120 GB) z popękanym topcase (nie mam czasu oddać go do wymiany), sprawdził się na kilku trasach koncertowych, obecnie korzysta z niego moja żona Agnieszka. MacBook Pro 13″ (C2D 2.26 GHz, 2GB RAM, HD 160 GB), którego obszernie zrecenzowałem na blogu. Komputer od października nosi obok jabłka autograf Steve’a Wozniaka. Na biurku znajdzie się też kilka hubów USB, dyski Western Digital MyBook 500GB i MyPassport 250 GB oraz laserowa drukarka Samsunga. Była jeszcze myszka Bluetooth Microsoftu ale zdechła na amen. MacBooki zwykle leżą w dużym pokoju. Co ciekawe, nie korzystam jak na razie z żadnych interfejsów audio. Komputery jak dotąd rzadko służyły mi do nagrywania muzyki, większość tego typu rzeczy robimy w poznańskim studio naszego klawiszowca Migdała. Do kompletu wypada jeszcze dodać dwa iPhone’y (3G i pierwszej generacji) oraz iPod Classic 80GB służący nam za domową bibliotekę muzyczną.

Wspomnieć także wypada o dużej ilości sprzętu, która przewija się przez moje biurko, a który mam możliwość testować, zwykle dzięki uprzejmości firm Apple i Compress, choć ostatnio także i Blogvertising. Były to jak dotąd MacBook Pro 15″, Mac mini, iMac 21″, TimeCapsule (wciąż testowana), mysz Magic Mouse oraz Sony Vaio (wciąż testowany).

Poniższe zdjęcie nie jest może najnowsze, ale nie wiele się zmieniło.

Jakich programów używam najczęściej na Mac:

Tak jak już wspominałem, na moich Macach właściwie nie bawię się z muzyką, choć komputer służy mi czasem do odgrywania podkładów lub ćwiczenia utworów nad którymi obecnie pracujemy – specyfika pracy zespołu (ludzie z różnych stron Polski) i częstotliwości prób (zwykle co drugi weekend w miesiącu) powodują że jest to konieczne. Najczęściej korzystam więc z przeglądarki Firefox (do Safari czy Opery nie mogę się przyzwyczaić), programu pocztowego Mail (przez lata byłem zwolennikiem Thunderbirda jednak w końcu przestawiłem się na Mail). Jedną z najważniejszych aplikacji jest TextEdit, choć oczywiście zdarza mi się korzystać z alternatyw – tutaj od jakiegoś czasu sięgam niekiedy po Ommwriter. Do przeglądania rss-ów wciąż korzystam z aplikacji Fluid, pozwalającej na tworzenie dedykowanych przeglądarek dla konkretnych serwisów – korzystam tak z Google Readera, niestety pomimo prób przestawienia się zarówno Gruml jak i NetNewsWire wysiada przy tym prostym rozwiązaniu.  Poza tym korzystam z  Tweetie dla Twittera, Evernote do robienia notatek oraz korzystania z gotowych szablonów, Dropbox aby mieć dostęp do pewnych plików niemal z każdego miejsca, Forklift do porządkowania folderów, kopiowania i jako klient FTP, Istat Menus, by wiedzieć czy mój MacBook Pro zaraz się nie ugotuje i czy starczy mi miejsca na dysku, a jeśli zacznie się gotować wtedy uruchamiam SMC Fan Control. Desklickr dla zmieniających się ładnych tapet z serwisu Flickr. Choć mam Photoshopa, to większość zdjęć i zrzutów ekranu obrabiam i tak w aplikacji Podgląd – bo szybciej. Do HDR-ów wykorzystuję Photomatix Pro (odsyłam do mojego opisu w Moim Jabłuszku). Przy wykonywaniu zrzutów większej liczby okien programów korzystam zamiennie z Isolator i Think. Do nagrywania Screencastów używam Screenium. Filmy, np. koncerty Artrosis konwertuję Handbrake. Poza tym, w przypadku zleceń zagranicznych podstawowym narzędziem jest pakiet iWork, głównie programy Pages i Keynote. Bardzo rzadko korzystam z tradycyjnych komunikatorów, jeśli już to używam iChat i Tlen (dla sieci Tlen i GaduGadu). Gruml Adium nigdy nie przypadł mi do gustu. Jeśli potrzebuję pracować na raz na dwóch Makach, korzystam wtedy z Teleport, który pozwala na zarządzanie większą liczbą Maków za pośrednictwem jednej myszy i klawiatury. Do odtwarzania muzyki korzystam tylko i wyłącznie z iTunes, podczas gdy filmy oglądam głównie w Quick Time lub VLC, ten ostatni służy mi także do słuchania radia przez sieć, choć ograniczam się właściwie do jednej stacji – TokFM. Dodatkowo, na MacBooku Pro korzystam z aplikacji BetterTouchTool, rozszerzającej obsługę gestów zarówno Magic Mouse jak i gładzików  – uzyskuję dzięki temu programowi kliknięcie środkowym przyciskiem myszy poprzez stuknięcie trzema palcami w gładzik. Wspomnieć też wypada o Deeper, który pozwala mi na zmianę pewnych ustawień systemu – choćby wybranie folderu, w którym zapisywane są zrzuty ekranu. Oczywiście, aplikacji jest o wiele więcej, instaluję każdy program, którego opis znajdziecie na moim blogu. Niektóre z testowanych aplikacji wylatują, inne zostają choć korzystam z nich sporadycznie.

Biurko mojego iMaca przedstawia się następująco (tapeta to scena z filmu Madame Tutliputli):

Biurko mojego MacBooka Pro:

Dashboard w moich Makach świeci raczej pustkami. Znajdziecie tam głównie grę 3D Paradise Paintball, w którą lubię czasem połupać, Gigometer (informujący mnie o koncertach wybranych zespołów lub w wybranych miejscach, który służy mi także do wykrywania ewentualnych nieskonsultowanych imprez z naszym managementem, czyli gdzie pojawia się nasza nazwa, a my nic o tym nie wiemy) i opisywaną niedawno niszczarkę do plików Shredder, widget Sunset (poprawiający mi już samopoczucie, bo pokazuje o ile dni stają się dłuższe) oraz program telewizyjny.

Jakich programów używam najczęściej na iPhone?

Choć zainstalowanych mam sporo aplikacji, to często korzystam tylko z kilku. Są to przede wszystkim aplikacje Mail, Tweetie, Calineczka i Blipman, Safari, Evernote, Notatki, Aparat, Zdjęcia, Kalkulator, nawigacja Navigon (głównie w drodze na koncerty), CARtoteka (wciąż w wersji beta, uratowała mi już samochód, gdy musiałem szybko wymienić opony). Kiedy imprezuję korzystam na bieżąco z iAlcohol, co bywa czasem śmieszne, bo po wypitym piwku lub drinku wyciągam iPhone i wklepuję co właśnie wypiłem. Korzystam ze statystyk WordPressa i Google, Dropboxa, a ostatnio testuję kamerki wideo dla iPhone 3G. Jeśli chodzi o gry to łupię głównie w Blimp, Skies of Glory, od lat moją ulubioną grą na urządzenia mobilne jest Mahjong. Testuję też sporą liczbę innych aplikacji, nie wiem jednak czy pozostaną w moim iPhone na stałe.

  • pstan

    Hmm… Ta firma sadownicza to może ta sama, co to inwestował w nią Forrest Gump?

  • lpezda

    Niech inni wezmą ten post jako przykład jak dokonać sztuki autoprezentacji.

    Bardzo mi się podobał ten tekst i z pewnością będę miał teraz o wiele bliższy stosunek do tego bloga.

    Dzięki!

  • aepictures

    Naprawdę gratuluję, bo moim zdaniem przez ten rok udało ci się znaleźć w czołówce polskich blogerów zajmujących się Apple. Strona zawsze aktualna, wzbogacona o testy ciekwych aplikacji. Trzymaj tak dalej i powodzenia w przyszłym roku.

  • http://olivia.org.pl Olivia

    Wiadomości: 44. WOW…

  • Kamil

    Bardzo fajne. Lubię czytać artykuły z tej serii. Fajnie jest poznać kto, czego używa. Czasami znajdzie się jakaś ukryta perełka o której nie słyszałem :)

  • marcias

    WOW, nie wiedziałem że grasz na gitarze, i to jakiej czadownej ;-) Też gram na ibku :-)

  • http://www.japko.net/ heretique

    Czy możesz zdradzić w jakim charakterze współpracujesz z tym „podwykonawcą firmy sadowniczej”? :)

  • MACiek

    … bardzo dobry tekst, najlepszy z „serii” ;)

  • http://www.mackozer.pl MacKozer

    @heretique, nie specjalnie chcę, ale nie są to jakieś ekscytujące sprawy :) wszak nie pracuję dla samej firmy sadowniczej, a jednego z jej wielu podwykonawców :)
    W każdym razie robota przyszła do mnie dzięki blogowaniu na te tematy :)

  • piowiec

    Zawsze wpadam na strone bloga Mackozer po info na temat oprogramowania . Tutaj dowiedzialem się o istnieniu MacTubes i DeskLickr . pozdr.

  • b4it

    Stary, odczytaj SMSy! :)