Apple iTunes Store w całej Europie, to możliwe!
Posted on Styczeń 26, 2010 by MacKozer
Jak podaje serwis 9To5Mac (za MusicWeek) , dzięki porozumieniu w sprawie dystrybucji muzyki na terenie Europy, jakie PRS for Music podpisało z iTunes, Apple może rozszerzyć iTunes Store na niemal całą Unię Europejską.

Umowa zawiera ramy prawne na licencjonowanie muzyki wydawanej przez duże światowe, jak i mniejsze europejskie wytwórnie, dzięki której możliwe będzie wejście do krajów, w których iTunes Store jest obecnie niedostępne. PRS For Music to brytyjska organizacja broniąca praw artystów, w której zrzeszeni są niemal wszystkie wytwórnie wydające muzykę w Wielkiej Brytanii, z którymi to umowy podpisują lokalne, krajowe organizacje chroniące praw artystów. Jeśli ta umowa wejdzie w życie, także Polska będzie mogła cieszyć się swoim iTunes, choć może pozbawionym sporej części polskiej muzyki, jeśli ZAIKS dalej będzie czekał, aż Apple do niego przyjdzie.
Źródła: MusicWeek via Disorted-Loop via 9To5Mac

Comments (9)





To ciekawe, nie musiałbym już udawać że mój kod pocztowy 9x-xxx to Kalifornia a nie Łódź
No jakoś mi się nie chce wierzyć w to, że ZAIKS się sam pofatyguje do Apple…
nie wierze ze sa jeszcze ludzie, a przepraszam – fanboje, ktorzy wierza w to, ze to nie Apple nie chce miec iTunes Store w krajach, takich jak Polska…
zaiks to nie domokrazca. czemu mialby sie do kogokolwiek fatygowac?
Dobrze by było, ale coś czuje, że Apple rozbije się o beton PZP… yyy tzn. ZAIKS.
Akcja dotycząca polskiego iTunes
http://www.facebook.com/home.php?ref=logo#/pages/We-Want-iTunes-Store-in-Poland/272354591921?ref=nf
„Większość krajów Unii europejskiej” zatem narazie nie ma co sie podneicac bo niewiadomo czy w tej grupie sie znajdziemy
. A to, że zostanie tylko zagraniczna muzyka i brak polskiego (w wiekszosci przypadku) chłamu tym lepiej
. A Zaikis sam sie bedzie bil do dzwi
no dokładnie…. w większości czyli nie wiadomo czy u nas….., pozostaje czekać …..
Brzmi jak science-fiction… ale byłoby super. Nie ukrywam jednak, że po latach czekania, to nawet się nie nastawiam.