Film promocyjny Apple iPad już zgodny z rzeczywistością.

Posted on Styczeń 30, 2010 by MacKozer

Film promocyjny iPada, jaki Apple zaprezentowało podczas Keynote i umieściło na swojej stronie wzbudził pewne wątpliwości, gdyż przedstawiał serwis New York Times z poprawnie wyświetlonym obiektem Flash. Okazuje się, że promocyjne wideo Apple delikatnie naginało rzeczywistość, a wszystkie strony prezentowane na filmie były przygotowanymi wcześniej obrazkami, tak by na filmie ładowały się szybciej. Stąd na obrazku przedstawiającym stronę widoczny był też flashowy obiekt.

Za przygotowanie filmu odpowiedzialna była agencja reklamowa Media Art Lab i to ona jest winna całemu zamieszaniu. Kiedy sprawa została nagłośniona Apple zareagowało bardzo szybko i w dniu dzisiejszym w serwisie Apple.com możemy zobaczyć film, na którymi widać ikony informujące o niemożliwości wyświetlenia obiektów Flash.

Co ciekawe, jeśli Apple pozostawiłoby wspomniany element flash widoczny w filmie reklamowym mogłoby narazić się na zarzuty fałszywej reklamy, stąd prawdopodobnie reakcja była tak szybka.

Źródło: 9to5Mac.

promuj

Comments (14)

 

  1. Mnie się podoba, że flashowe reklamy mi się nie wyświetlą. Nienawidzę ich, a Wy, towarzysze i towarzyszki?

  2. Piotr mówi:

    Tak się zastanawiam na ile mocne będzie musiało być przenośne urządzenie apple żeby obsługiwało flasha…
    100 rdzeniowy procesor o prędkości 5THz i 2TB RAMu?

  3. Void mówi:

    Towarzysze i towarzyski flashowych (i nieflashowych) reklam pozybywają się automatycznie za pomocą Adblock Plus (i polskich list regułek z niecko.pl/adblock/), a nie przez używanie przeglądarek, które obsługi Flasha nie posiadają. ;-)

  4. ArSaghar mówi:

    Piotrze, na tyle … co ma powiedzmy przeciętny kilkuletni MacBook :)
    2GHz i 2 MB Ramu, śmiga aż miło.

    Void, rany boskie, co wy tak tego Flasha się czepiacie?
    Jakieś blokery, bajery…
    Ja po tych wszystkich latach korzystania z internetu, po prostu nie widzę tych reklam.
    To trochę jak nauka szybkiego czytania (choć działa dokładnie odwrotnie), przy odrobinie treningu, Wasz wzrok i umysł nauczy się omijać te kolorowe przerywniki i po sprawie.

  5. Marcin mówi:

    racja Miranda McKennitt ja tez nie lubie tego nachalnego flasha na slidshare, zumi albo smog.pl. dorze ze apple zdecydowalo za nas i tym razem

  6. Szczepan mówi:

    i bardzo dobrze ze flasha nie ma, ale dobrze by bylo miec mozliwosc doinstalowania lub uruchomienia w jakis sposob gdy ktos chce…

  7. 4D3K mówi:

    o ile w iPhonie nie przeszkadzał mi brak flasha to w iPadzie uważan to za poważny brak. Z przeglądarki w iPhonie korzystałem w sytuacjach awaryjnych, lub dla zabicia czasu. iPad jest urządzeniem który ma dać możliwość surfowania w wygodny sposób. Nie jestem zwolennikiem flash, ale jest sporo stron zrobionych przy użyciu tej technologii i dlaczego miałbym nie mieć możliwości ich obejrzeć ? Dlatego że Apple nie lubi flasha ?

  8. rybak17 mówi:

    Mój MacBook Pro grzeje się przy flashu a co dopiero to cudeńko :D

    ~Co innego oczywiście Acer z celeronem mojej matki – tam Flash śmiga jak odrzutowiec!

  9. jakubat mówi:

    U mnie podobnie. Gdy ładuję cokolwiek flashowego np jakąś facebookową grę to komputer grzeje się niesamowicie. Dla mnie flash lub jego implementacja na macach jest kompletną porażką ;)

  10. limes_inferior mówi:

    Taak, taak, jesli w iPhonie/iPadzie nie dziala flash to jest “bardzo dobrze, bo to tylko wkurza”…

    Jesli Apple przy prezentacji wykorzystuje spreparowane obrazki, zeby pokazac jak szybko i fajnie wczytuja sie strony to jest to “delikatne nagiecie rzeczywistosci”.

    Get real people! To bylo po prostu chamskie oszustwo – i gdyby to zrobiono przy pokazie jakiejkolwiek innej przegadarki czy urzadzenia (a juz nie daj Boze z Microsoft) to takie komntarze lecialyby na wszystkich Applowskich stronach… Ale w przypadku Apple to jest to “delikatne nagiecie rzeczywistosci”

    Brak flasha w takim urzadzeniu to JEST WADA – bo flash obecnie to jeden z podstawowych skladnikow stron internetowych – i kropka.

    I jestem gotow sie zalozyc, ze przynajmniej 905 z tych ktorzy teraz tak ochoczo przyklaskuja i pisza, ze “fajnie ze nie ma flasha” – beda rownie ochoczo pisac komentarze typu “nareszcie jest obsluga flasha” kiedy tylko taki program/plugin czy dodatek do iPada sie pojawi.
    Nie “jesli” sie pojawi tylko wlasnie “kiedy” sie pojawi bo to tylko kwestia czasu.

    Podobnie bylo z MMS w iPhone, z copy/paste, kasowaniem pojedynczych SMS i podobnymi funkcjami, ktore byly w kazdym telefonie, a o ktorych fani iPhone na poczatku tez mowili ze “wlasciwie to ich nie potrzeba”..

  11. limes_inferior mówi:

    oczywiscie mialo byc 95% a nie 905… sorki

  12. adamski mówi:

    Brak Flasha w Safari nie jest problemem. Pisalem juz o tym w innych wpisach i powtarzam – Flash w nowej wersji pozwala wszystkim stronom, ktore dzialaja na bazie Flasha na zrobienie aplikacji dla iPhona/iPada. To jest sposob Adobe na problem z Flashem w mobilnym Safari. Wiec unikamy osadzania flasha w stronie WWW co szczerze mowiac ma sens na duzym ekranie ale nie na iPhonie czy iPadzie, tylko ktos kto chce zebysmy korzystali z danej aplikacji w sposob mobilny, robi ja pelnoekranowa.

    Zwroccie tez w koncu uwage ze wiekszosc traktuje iPada dosc liniowo jako komputer, zastepce netbooka. Nic bardziej mylnego – to jest nowa oddzielna kategoria urzadzen ktore dopiero sie rodza. Myslmy troche bardziej lateralnie – to jest duzy przenosny ekran multitouch – tylko patrzec jak powstanie zazylion aplikacji, ktore kompletnie odmienia nasz sposob korzystania z komputera. Wreszcie uwolnienie od myszki, piorka, fizycznych klawiszy.

    Zostawmy plastik, fizyczne klawisze, dziwne rozwiazania i niezbyt szałowe systemy operacyjne w rękach Google. To jest nowy Microsoft.

  13. limes_inferior mówi:

    A ja wlasnie uwazam, ze nic bardziej mylnego, jak dac sobie wmowic, ze to nowa kategoria urzadzen – choc oczywiscie Steve chcialby stworzyc takie wrazenie.

    I jedno sie mu udalo – tak naprawde sadze ze to wlasnie iPad stanowi bardzo udane urzadzenie z kategorii “netbook” – bo z ZALOZENIA – netbooki mialy sluzyc wlasnie do tego – przegladania internetu, czytania prasy, ksiazek + kilku dodatkowych aplikacji (kalendarz, notatnik, itp.). Niestety – dla wielu osob “netbook” byl takim “troche mniejszym notebookiem” – co powodowalo oczywiscie mase nieporozumiena potem narzekan na “slabe parametry, ociezaly system itd.”.

    Sadze ze wiele aplikacji z iPhone/iPod Touch bardzo dobrze sie dla takiego urzadzenia nadaje (jesli chodzi o charakter tych aplikacji) – pewnie czasem kwestia dopracowania/dostosowania do wiekszego ekranu.

    I do tego iPad swietnie sie nadaje – IMHO – przydalby sie tylko choc jeden port USB bezposrednio w urzadzeniu – ot zeby cos zgrac od kolegi z pendrive – ergonomia i wygoda bardzo by na tym zyskaly.

  14. Creature mówi:

    USB, do tego czytnik kart, itp. Ale to troche niezgodne z polityka Apple by było ;) iPad jest ladny (jak wszystkie produkty Apple) i znajdzie swoją niszę. Można by go w sumie podciągnąć pod idee netbook’a, małego, przenośnego urządzenia do przeglądania sieci czy czytania książek w podróży.
    Ale przyznaje się bez bicia, że oczekiwałem czegoś więcej po tej zabawce. Trochę kręciła mnie wizja gdzie w czasie ćwiczeń ze studentami mogę chodzić po sali i prowadzić zajęcia połączony z projektorem przez wi-fi, wolny od kabli i biurka, nie musząc do niego gonić gdy zajdzie potrzeba czegoś więcej niż przełączenia slajdu w prezentacji. Krążący po sali wykładowca w dziwny sposób uspokaja studentów, i zajmują się zajęciami. zwykly laptop czy netbook nie są z tej perspektywy zbyt wygodnymi rozwiazaniami. Chyba trzeba wiec poczekac na MacBook’a z odwracanym dotykowym ekranem ;)

Leave a Reply