Subiektywnie o nowym MacBooku unibody – cz. 4 wydajność baterii i podsumowanie

Posted on Styczeń 31, 2010 by

W poprzednich częściach tej długiej recenzji nowego MacBooka unibody, zająłem się różnymi istotnymi sprawami, nurtującymi potencjalnych użytkowników tego komputera. Pozostał właściwie jeden element, o którym jeszcze nie wspominałem baterie, a dokładnie czas pracy na wewnętrznym źródle zasilania.

Apple chwali się w swoim serwisie internetowym, że biały MacBook unibody może pracować aż do 7 godzin na baterii. Podobne wyniki miał osiągać testowany przeze mnie pół roku temu, mój własny MacBook Pro 13″. Podobieństwo czasu pracy na baterii zakładanego przez Apple nie jest przypadkowe, jak wykazałem to we wcześniejszych tekstach, komputery te nie specjalnie różnią się od siebie poza obudową, FireWire i pewnymi funkcjami zwiększającymi wygodę na korzyść modelu Pro. Moje testy wydajności baterii przeprowadziłem podczas zwykłej pracy, tych samych czynnościach jakie wykonuję na moich innych Makach. Sprawdziłem też, na jak długo starczy energii MacBookowi przy odtwarzaniu filmu HD, do testów wykorzystałem ponownie film Hunt For Gollum. Odtwarzałem go na okrągło w Quick Time, obserwując wskaźnik poziomu energii w bateriach.

Okazuje się, że nowy MacBook unibody jest także w tym przypadku bardzo podobny do swojego starszego o kilka miesięcy brata Pro. Tak jak mój własny MBP 13″ tak i testowany model nie osiągnął w ogóle zakładanych przez Apple siedmiu godzin pracy na baterii. Realny czas pracy testowany przeze mnie przy różnego rodzaju aktywności wahał się od około czterech i pół (w przypadku wspomnianego wyżej filmu w HD) do pięciu godzin. Nowa konstrukcja nie przynosi więc żadnej rewolucji, tego typu wydajnością baterii cechował się mój stary biały MacBook.

Wspomnieć tutaj muszę o jednej rzeczy, której mi zdecydowanie brakuje w odświeżonym niedawno modelu, a która istniała we wcześniejszej serii MacBooków czy iBooków. Mowa o wskaźniku poziomu naładowania baterii. Nie znajdziemy go obok portów, ani – co oczywiste – na spodniej stronie obudowy. Kiedy sięgałem po MacBooka by rozpocząć pracę musiałem tak czy siak podłączyć zasilanie, by zobaczyć czy komputer jest naładowany czy nie, a ilości energii zmagazynowanej w bateriach widoczna była dopiero po jego uruchomieniu. W przypadku moich własnych MacBooków wiem od razu ile energii jest w baterii bez włączania komputera, kiedy wychodzę z domu, wiem czy muszę brać zasilacz, czy też z powodzeniem się bez niego obejdę. Powtórzę też jeszcze raz, zupełnie nie przekonuje mnie zamiana wtyczki magsafe. Zdecydowanie lepiej sprawdza się u mnie stary kształt wtyczki. Nowa, aluminiowa jest o wiele częściej wypinana i wymaga więcej uwagi przy podpinaniu (trzeba chwycić ją w odpowiedni sposób i nakierować na gniazdo odpowiednią stroną).

Jest jeszcze jeden element komputera, któremu poświęciłem sporo uwagi w pierwszej części, a którego omówienie wymaga jednak pewnej aktualizacji – to obudowa. Niestety biały plastik nigdy nie będzie szarym aluminium, przynajmniej jeśli chodzi o wytrzymałość na wszelkiego rodzaju zarysowania powstające w codziennej pracy. Komputer, który otrzymałem do testów, był już porysowany (nie byłem pierwszym jego testerem), przez te kilka tygodni ilość rys znacznie wzrosła. Nie są one widoczne na pierwszy rzut oka, pojawiają się kiedy w obudowie odbije się jakieś źródło świata, np. jasne okno. Warto więc zainwestować w jakąś folię ochronną, jeśli chcemy, by nasz komputer za kilka lat wyglądał równie dobrze jak po wyjęciu go z pudełka.

Zdecydowanie mniej odporna na zarysowania jest także gumowana spodnia powierzchnia komputera, która dodatkowo bardzo łatwo się brudzi, zwłaszcza w zarysowaniach, przez co są one momentalnie widoczne.

Pomimo wspomnianych wad i braku pewnych elementów występujących w modelu Pro, MacBook z powodzeniem konkuruje ze swoim droższym odpowiednikiem. Jeśli nie potrzebne są nam pewne udogodnienia, biały i sporo tańszy MacBook z powodzeniem sprawdzi się w pracy. Wymaga jednak trochę więcej uwagi, zabezpieczeń i konserwacji niż jego droższy odpowiednik.

Nowego MacBooka miałem okazję testować dzięki uprzejmości firm Apple i ComPress.

Poprzednie części recenzji:
Temperatury i wydajność
Ekran
Wrażenia ogólne

PuzzleMe

Comments (12)

 

  1. Maciej pisze:

    Chyba trochę się czepiasz z tym wskaźnikiem naładowania baterii. Sam posiadam MacBooka alu, a wcześniej miałem iBooka G4 – wskaźnika nigdy nie użyłem. Przecież komputerów Apple się nie wyłącza! Normalnie są usypiane i wybudzane, co zajmuje mniej czasu niż naciśnięcie przycisku wskaźnika naładowania.

  2. chajec pisze:

    ale kurde się rysuje…

  3. MacKozer pisze:

    @Maciej, w tytule masz wyraźnie napisane „subiektywnie”. Ja wskaźnika używam i dla mnie jego brak w MacBooku był istotny, tak jak brak czujnika oświetlenia. Nie dziw się więc, że mogą mi nie pasować rzeczy, na które Ty nie zwracasz uwagi.

    Poza tym, kto i gdzie zakazał wyłączać Maki i czy tylko moje mają przycisk power? Wybacz ale delikatnie to ujmę gadasz głupoty z tym czasem wybudzania. Sprawdzenie stanu baterii zajmuje mi sekundę i robię to w czasie podnoszenia MacBooka Pro (lub starego białasa) ze stolika i wkładania do torby, kiedy pakuję się przed wyjściem. Jeśli Ty w takiej sytuacji dodatkowo otwierasz komputer to oczywiście Twój wybór – każdy robi tak jak lubi.

  4. k-kolacz pisze:

    Wszystko fajnie, ale coś nie tak chyba na początku: „(…) zająłem się różnymi istotnymi i nurtującymi potencjalnych użytkowników tego komputera” – ale czym? Powinno być chyba pytaniami/ kwestiami.

    Pzdr.

  5. MacKozer pisze:

    @k-kolacz: faktycznie, już poprawiłem ;)

  6. Artur pisze:

    Z bateria sie zgodze. Jezeli uzywa sie wifi / bluetooth a nie slucha muzyki z przydymionym ekranem, bateria trzyma maks 4.5-5h a przy silnym wykorzystywaniu procka i grafiki to nawet i 3.

    Z tym rysowaniem to juz troszke przesadziles, bo az tak bardzo sie nie rysuje. Trzeba poprostu nosic go w pokrowcu i nie ciulac nim po wszystkich mozliwych brudach. Na pewno spod jest wrazliwy na brudzenie, ale to kwestia dbania o komputer…

  7. MacKozer pisze:

    @Artur, czytaj uważnie co napisałem – wyraźnie stwierdziłem, że warto stosować środki ochronne, choćby w postaci foli naklejanych na MB. Folia czy pokrowiec – jedno i drugie służy do ochrony przed zarysowaniami – na które plastik MB nie jest odporny.

    Co do brudów, to wybacz ale chyba się w swojej miłości do tego sprzętu mocno się zagalopowałeś. Tylko dla tego, że zwracam uwagę na słabość materiału z jakiego wykonany jest MB sugerujesz, że go specjalnie brudzę lub o niego nie dbam? Poza tym, to są testy – nie dostaję komputera po to by na niego chuchać, a po to by wykazać jego wady i zalety w normalnej, codziennej pracy, bez dodatkowych zabezpieczeń. W przypadku zarysowań nie trzeba było go ciągnąć po betonie…

  8. Artur pisze:

    @MacKozer, stary wyluzuj, przeciez to jest twoja subiektywna recenzja i testy polegaja na tym, zebys przetyral sprzet, ale ja po uzywaniu swojego maca przez ok mc nie mam takich rysek i tak brudnego spodu, a moja dziewczyna uzywajaca go ok 2mc tez nie ma zadnych tego typu zabrudzen. pozdrawiam!

  9. btd pisze:

    Czekaj, zaraz bedzie ze to ze plastik sie brudzi to twoja wina bo nie myjesz rak siadajac to cudu jakim jest plastikowy macbook.
    A prawda jest taka że plastiki syfia sie, rysuja i lamia. Jakby mbp nie byly aluminiowe to nie mialbym zadnego maka.

  10. btd pisze:

    @artur ale to ty wyraziles sie „nie ciulac nim po wszystkich mozliwych brudach” wiec lepiej to ty hamuj i uwazaj jak sie zachowujesz.

  11. MacKozer pisze:

    @btd, w rzeczy samej

    Jeszcze w kwestii rysowania się sprzętu, od 3 miesięcy na stoliku leży nieużywany czarny FJ Siemens mojej żony, na którym zwykle leży dodatkowo mój MBP i MB żony (czyli stary białas), czasem też przywalony jest stertą kabli, ładowarek do iPhone i zasilaczy do MB – elementów twardych, które mogłyby go rysować. Komputer nie ma jednak żadnej rysy na klapie.

  12. Artur pisze:

    @btd – ja nie widze, zebym cos nieodpowiedniego napisal i nie widze powodu zebym uwazal na swoje zachowanie, chialem tylko wyrazic swoja opinie, ale grzecznie i na pewno nie chcialem nikogo urazic… peace ;-)

    @MacKozer, faktycznie masz racje, ma na pewno wieksze tendencje do rysowania sie niz inne laptopki. Chodzilo mi tylko o to, ze ta twoja gmuowa podkladka (ta dolna) faktycznie sie zdarla a ja na dwoch takich samych laptopach nie widze tego a nosze go w ta i nazad. Masz racje, ze przy testach trzeba sie ze sprzetem troszke ciezej obchodzic niz normalnie, ale tak mi sie wydaje, ze jak juz ktos wyda ok 4-5 tys na lapka to sie bedzie z nim delikatnie obchodzil. Tez mi sie wydaje, tak jak zauwazyles, ze po kilku latach moze byc porysowany dosyc bardziej niz inne lapki. Ale to chyba wina tego ze on nie jest matowy tylko swiecacy i przy odbiciu swiatla ryski sa widoczne

    Serdecznie pozdrawiam z Jutlandii i czekam na wiecej super testow!

Leave a Reply