Ameryka Ameryka!

Posted on Luty 19, 2010 by

Tak, tak… Walentynki to złe i plastikowe amerykańskie święto, które zostało łyknięte przez większą część społeczeństwa jak słodka Coca Cola. Tego typu komentarze słyszę wśród moich bliższych lub dalszych znajomych od dawna. Z jednej strony nie dziwię się, kogoś ta plastikowa gorsza forma amerykanizacji naszej (i nie tylko naszej) kultury może irytować. Jak już wspominałem, nam kwestię Walentynek rozwiązał Urząd Stanu Cywilnego , od pięciu lat obchodzimy tego dnia rocznicę ślubu (był to jedyny wolny termin w styczniu i lutym). Ślub tego dnia można na przykład wziąć nie w urzędzie państwowym czy kościele ale w miejscu, które istotnie niektórzy uznają za świątynię. Mowa oczywiście o Apple Store przy Piątej Alei w Nowym Jorku.

Para poznała się właśnie w Apple Store. Dodam tylko że pan młody otrzymał od swojej młodej żony kartkę z informacją, że kocha go ona bardziej niż iPhone. Ślubu udzielił im przyjaciel ubrany w tradycyjny strój Steve’a Jobsa, choć można mówić o raczej małym podobieństwie.

embedded by Embedded Video

YouTube - oglądaj w serwisie

Ameryka Ameryka, starsi czytelnicy pamiętają z pewnością ten film wyświetlany w latach 80-tych XX wieku. Ktoś jeszcze uważa mnie za fanboja, a może są jacyś chętni na ślub w iSpocie lub salonie Cortlandu?

PuzzleMe

Comments (2)

 

  1. ciukes pisze:

    ale, ale… czy na afterparty lecialy „majteczki w kropeczki” z iphone? domagam sie sledztwa dziennikarskiego w tej sprawie.

  2. rycko pisze:

    taaaa zapraszam do iSpotu :P

Leave a Reply