MacUser tygodnia – przemekspider

Posted on Marzec 7, 2010 by

Jest kilku blogerów w polskiej blogosferze jabłkowej, których wpisy śledzę z zainteresowaniem. Zwykle poruszają różną tematykę, czasem skupiają się na jednym aspekcie owocowego świata, czasem – tak jak ja – zajmują się nim przekrojowo. Wspólnym mianownikiem łączącym tych blogerów jest prezentowanie własnego zdania lub doświadczeń na jakiś temat. Jednym z nich jest przemekspider, który przyjął zaproszenie i został kolejnym MacUserem tygodnia.

1. Imię i nazwisko + nick

Przemysław Pająk. W sieci podpisuję się jako przemekspider. Większość znajomych mówi do mnie per „spider” (to jedno z tych silnych przezwisk; jak tak sobie przypomnę okres w szkołach, to zapewne znalazłoby się sporo osób, które… nie wiedziały jak faktycznie mam na imię – tak silnie zintegrowany byłem ze „spiderem”), ale „spiderów” ci u nas dostatek, więc aby się nieco wyróżnić do nicka dodałem przedrostek. Choć jakby spojrzeć na nazwisko, to nie ma chyba bardziej uprawomocnionego „spidera” ode mnie :)

2. Czym się zajmujesz (zawodowo i nie tylko)

Na co dzień pracuję w dziale marketingu w firmie z branży spożywczej. Odpowiedzialny jestem za nadzór nad działaniami public relations. Oprócz tego jestem właścicielem małej, ale prężnej firemki, która specjalizuje się w anglojęzycznej obsłudze podmiotów gospodarczych oraz osób prywatnych.

W wolnych chwilach, które głównie znajduję albo w nocy, albo wcześnie rano pisuję sobie bloga Spider’s Web (www.przemekspider.com) o Apple i technologii. Czasami moimi tekstami uda mi się zainteresować „Newsweeka”, wiec od czasu do czasu pojawiam się i tam. Ponadto jak każdy szanujący się Macuser pisuję do „Mojego Jabłuszka„.

3. Od jak dawna używasz Maków

Pierwszego Maka sprawiłem sobie dopiero na początku 2008 r., ale fanem produktów Apple’a jestem od bardzo dawna. Odkąd sięgam pamięcią pozostaję pod dużym wrażeniem modelu biznesowego, któremu hołubi Apple. To bowiem unikatowe zjawisko, aby biznes z sukcesem robić na bardzo niewielkiej liczbie produktów i usług, szczególnie na tak konkurencyjnym rynku jak technologia. Dużym uznaniem darzę także Steve’a Jobsa, gdyż generalnie bardzo lubię silne osobowości z charyzmą.

Z pierwszym Macintoshem zetknąłem się na studiach na Akademii Ekonomicznej. Zdaje się, że był to 2002 r. Nie bardzo jestem wstanie przypomnieć sobie co to był za model Maka, ale pamiętam pierwsze chwile korzystania z niego, które uświadomiły mi… jak wiele brakowało komputerowi, którego posiadałem wtedy w domu…Wtedy też zrozumiałem, że pewnego dnia na pewno będę używał Maka, głównie ze względu na system operacyjny, bo analiza wnętrzności komputerów nigdy specjalnie mnie nie fascynowała.

Moim pierwszym fizycznym produktem Apple’a był iPod video, kupiony w 2005 r. za gigantyczne jak na tamte czasy pieniądze. MacBooka kupiłem w 2008 r., a od zeszłego roku używam MacBook Aira.

4.  Konfiguracja

Aktualnie używam MacBooka Air z początku 2009 r. – 1,6 GHz intel Core 2 Duo, z 2 GB pamięci i dyskiem 120 GB. Mam zainstalowaną najnowszą wersję Mac OS X 10.6.2. Do tego Magic Mouse, której jestem wielkim fanem. Wiele osób pyta mnie o poziom satysfakcji z używania Aira, więc pozwolę sobie odpowiedzieć, że jestem zadowolony, ale… następnym Makiem na moim biurku będzie MacBook Pro 15″.

W związku z tym, ze w domu pracuję późnymi wieczorami oraz wczesnym rankiem moim głównym stanowiskiem pracy jest… domowa jadalnia

W domu nie jestem jedynym Macuserem, gdyż Moja Żona i Starszy Synuś (Patryś, lat 4) używają MacBooka (białasa) z niezłą konfiguracją – 2,2 GHz Intel Core 2 Duo, z 4 GB pamięci, dyskiem 120 GB oraz Leopardem w wersji 10.5.8. Młodszy (Filuś, lat 2) dopiero się Makowi przygląda, ale z błysku w Jego oku wnioskuję, że już niedługo też się za niego złapie.

Jestem niezwykle zadowolonym użytkownikiem iPhone’a 3GS. To mój trzeci iPhone, po iPhone pierwszej generacji przywiezionym przez znajomego ze Stanów w październiku 2007 r., oraz iPhone 3G, którego kupiłem na Allegro. Dziś iPhone 3G jest w posiadaniu Mojej Żony, której służy do mobilnego internetu.

5. Jakich programów najczęściej używasz na Mac

Jestem wielkim fanem wszelkiego rodzaju udogodnień w technologicznej chmurze, więc podstawowymi narzędziami w mojej codziennej pracy są wirtualne serwisy: aplikacje Google’a, MobileMe do synchronizacji kontaktów i kalendarzy z iCal, Evernote do zbierania wszelkiego rodzaju znalezisk w sieci, Instapaper do przechowywania źródeł informacji do moich tekstów, Dropbox do zarządzania ważnymi plikami oraz Xmarks do synchronizacji zakładek internetowych pomiędzy przeglądarkami i komputerami.

Do komunikacji e-mail używam programu… Mail z kapitalnym dodatkiem Letterbox, dzięki któremu mam swój ulubiony trzykolumnowy widok oraz Lotus Notes. Najważniejszym dla mnie programem stacjonarnym jest – tu pełna zgoda z Google’m – przeglądarka internetowa. Ostatnio stałem się fanem przeglądarki Chrome, która najbardziej odpowiada mi wizualnie oraz dlatego, że otworzyła się w końcu na dodatki. Moimi podstawowymi dodatkami do przeglądarki są: 1Password (używam także jako aplikacji stacjonarnej), Feedly oraz od niedawna ChromeBlip do obsługi serwisu mikroblogowego Blip. Do komunikacji na Twitterze, którego niezwykle lubię używam aktualnie Echofon na Maka i iPhone’a (przesiadłem się z Tweetie, które osiadło na laurach i nie chce się rozwijać). Z innych komunikatorów tylko Skype. Moim czytnikiem RSS jest NetNewsWire. Do muzyki tylko iTunes. Do zdjęć tylko iPhoto. Kilka razy życie uratował mi Time Machine. Uwielbiam też Findera.

Pakiet biurowy to Microsoft Office for Mac 2008, ale nie jestem zbytnim fanem tych aplikacji i jeśli tylko mógłbym, to z chęcią usunąłbym je z mojego Maka. Moim ulubionym edytorem tekstu jest TextEdit. Lubię takie aplikacje – proste i minimalistyczne. Do zarządzania projektami używam Things.

Nie mam wielu widgetów w Dashboard, ale te które mam skrzętnie wykorzystuję. To: iStat, Program TV, Organised, prognoza pogody, giełda, kalkulator, książka adresowa, Countdown (fajny odliczacz czasu) oraz kilka słowników internetowych.

6. Jakich programów najczęściej używasz na iPhone

W iPhone mam ścisły podział aplikacji pod względem ważności i zastosowania, a poszczególne pulpity odpowiadają właśnie tej hierarchizacji. Na pierwszym pulpicie mam wszystkie systemowe aplikacje iPhone’a oraz Analytics. Na drugim pulpicie znajdują się najczęściej używane przeze mnie aplikacje: Navigon (system nawigacji GPS), Things oraz Money (do zarządzania projektami oraz budżetem), najważniejsze aplikacje prasowe: WSJ, NYTimes, BusinessWeek, Guardian, USA Today, AdAge, Onet i Eurosport oraz cztery podstawowe aplikacje do Web 2.0: Tweetie, Blippio, Facebook oraz Flaker.

 

 

Na trzecim pulpicie znajdują się główne programy użytkowe, tj.: Instapaper, Tumblr, Kindle, Stanza, 1Password, TVGuide, Listonic, Evernote oraz pozostałe komunikatory: Echofon, Parlingo, Skype oraz Buzz (skrót do aplikacji Web).

 

 

Na czwartym pulpicie: aplikacje muzyczne: Last.fm i Shazam oraz aplikacje kinowe: Now Playing i Fixster, jak również mniej ważne aplikacje użytkowe: iDisk, Dropbox, Wikipedia, czy WiFiTrak.

 

 

Na piątym pulpicie są przede wszystkim mniej ważne aplikacje prasowe, a na szóstym kilka gier, włącznie z ulubionym Rolando 2 oraz niedawno odkrytą perełką CM 2010.

PuzzleMe

Comments (6)

 

  1. CSOP pisze:

    Gratuluję prezentacji tak cennego na polskim podwórku blogera. Jest naprawdę wciągającym felietonistą! Podobnie jak autor wpisu :)

  2. Piotrek pisze:

    Przemek to mańkut? :)

  3. milof pisze:

    O, Listonic u Przemka, i like :)
    btw już niedługo szykuje się spory update appki na iPhone

  4. Szczepan pisze:

    czyzby jb na tym iphonku ?

  5. przemekspider pisze:

    Przemek to mankut.

    Przemek nie ma JB na swoim iPhone

  6. Wojtek pisze:

    Przetestowałem Echofon i się bardzo dobrze przyjął. Testuje od paru dni już i jestem zadowolony. Zgadzam się z @przemekspider że Tweetie osiadło na laurach, żeby chociaż się pokazywała ilość nieprzeczytanych wiadomości w ikonce, ale chyba autor całkowicie olał platformę OS X i wziął się za iPhone :/

Leave a Reply