„i” dla wszystkich, przynajmniej w Australii
Posted on Marzec 13, 2010 by MacKozer
Apple, co nie jest wyjątkiem, przywiązuje wagę do nazw produktów i wali przysłowiową pięścią w stół, kiedy tylko nazwy lub logotypy innych firm są w jakimś stopniu podobne do ich własnych. Pisałem już o problemach firm wydających produkty z „pod” w nazwie, czy o roszczeniach skierowanych do sieci sklepów Woolworths. Okazuje się, że wszystkiego jednak nie da się zastrzec, a przynajmniej nie litery „i”.

Australijski sąd zajmujący się znakami towarowymi odrzucił roszczenia Apple w tej kwestii, w związku z pozwem przeciwko małej australijskiej firmie, producentowi toreb i pokrowców na laptopy o nazwie DOPi.
Nie trudno zauważyć, że jest to nazwa iPod czytana od tyłu. Był to jeden z argumentów w złożonym przez Apple pozwie. Drugi wskazywał właśnie na małą literkę „i”, która jednoznacznie kojarzona jest z produktami Apple, a wykorzystanie jej w taki sposób w produktach innych firm może wprowadzać potencjalnych klientów w błąd. Warto pamiętać, że Apple nie zamierzało zastrzec w ogóle korzystania z literki „i”, co byłoby absurdalne, a jedynie wykorzystania jej w sposób jednoznacznie kojarzący się z produktami tej firmy. Sąd nie podzielił jednak tych argumentów.
Źródło Cult Of Mac
|
|
Comments (1)





A iGoogle w najlepsze funkcjonuje sobie
.