Wycieczka w przeszłość – Apple PowerBook G3 400 Pismo
Posted on Marzec 18, 2010 by MacKozer
Od dłuższego czasu chodził mi po głowie jakiś stary Mac, najlepiej z klasycznym systemem operacyjnym. Odzywał się we mnie sentyment za starymi czasami. Choć nigdy nie miałem możliwości korzystania z klasycznego OS na Maku, to pod koniec lat 90-tych XX wieku często odpalałem ten system w emulatorze (nazywał się on chyba Bassilik, choć nie mam co do tego pewności). Przeglądałem więc Allegro. Pierwszą okazją był PowerBook 5200, przegrałem jednak licytację. Szybko jednak pojawił się w tym serwisie aukcyjnym laptop PowerBook G3 Pismo – długo nie zastanawiałem się nad zakupem.

Bohater niniejszego wpisu, to PowerBook G3 400MHz Pismo (określany też jako FireWire) z ostatniej serii klasycznych PowerBooków, a jednocześnie pierwszej po drastycznym ograniczeniu oferty przez Jobsa. Zastąpił on wcześniejszą serię WallStreet Lombard. Był to pierwszy PowerBook w którym zrezygnowano z portów SCSI na rzecz dwóch gniazd FireWire 400. W PowerBookach Pismo przewidziano też miejsce na kartę Airport, montowaną wewnątrz obudowy. Standardowo laptopy te nie były w nią wyposażane, można jednak było ją dokupić i samodzielnie zainstalować. Miałem szczęście, pierwszy właściciel zdecydował się na tę inwestycję i zainstalował kartę WiFi. Niestety, pierwsze modele kart Airport działają tylko w trybie „b” i nie obsługują kluczy WPA, a jedynie WEP, PowerBook wykrywał moją sieć, jednak nie mógł się do niej zalogować, cały czas wypluwając informację o podaniu złego klucza sieciowego. Bez problemu łączył się jednak z siecią niezabezpieczoną.

Jak już wspominałem, jest to model wyposażony w procesor PowerPC G3 o częstotliwości taktowania 400 MHz, dysk twardy o pojemności 6GB (na razie nie myślę o rozbudowie),pamięci RAM 64 MB, kartę graficzną ATI Rage Mobility 128 z 8MB pamięci oraz napęd DVD 6x. Bogato przedstawia się też liczba portów i gniazd. Są wspomniane dwa porty FireWire 400, dwa porty USB, do tego wyjścia na zewnętrzny monitor (VG) i telewizor (SVideo), gniazdo LAN i modemu telefonicznego oraz wejście i wyjście audio. PowerBook wyposażony jest też w nadajniki/odbiornik podczerwieni.

Z lewego boku komputera znajdziemy też port na karty rozszerzeń PCMCIA oraz wymienialną baterię (niestety martwa). Warto zauważyć, że już wtedy Apple stosowało diodowy wskaźnik naładowania baterii, ten sam, który znany jest obecnie niemal każdemu posiadaczowi MacBooka (zrezygnowano z niego w najnowszych modach) oraz MacBooków Pro.

Cała konstrukcja wykonana jest solidnie, widać, że jest to laptop Apple. Śmiem twierdzić, że maszyna wydaje się bardziej solidna od testowanego kilka miesięcy temu Sony Vaio (choć z drugiej strony bardziej solidny wydaje się Fujitsu Siemens, który leży w szufladzie). Jak chyba każdy laptop Apple, także i ten posiada białe jabłko, nie jedno nawet, bo trzy. Dodatkowe znajdują się na spodzie obudowy oraz nad matrycą, w miejscu, w którym w MacBookach znajdziemy kamerkę internetową. Zwróćcie uwagę na pozycję jabłka na klapie wyświetlacza. Jest ono ułożone w przeciwną stroną, tak, że po otwarciu komputera jest ono odwrócone listkiem do dołu (patrz drugie zdjęcie od góry).

Komputer sprzedawany był z systemem Mac OS 9, można na nim jednak zainstalować Mac OS X do wersji 10.4 (Tiger). Na moim egzemplarzu zainstalowany jest oczywiście klasyczny system i muszę przyznać jest z nim sporo zabawy, choć z ergonomią jest na bakier – widać wyraźnie, że to wciąż klasyczny system z 1984 r. tyle, że obudowany różnymi dodatkami. Jak na rok 2000 to Mac OS 9 ergonomią był daleko w tyle za Windowsem.

Praca na tym komputerze pozwoliła mi zdać sobie sprawę, jak dalece zmienił się nie tylko system operacyjny, ale np. serwisy internetowe. 10 lat temu komputer ten świetnie sprawdzał się w pracy w sieci, teraz ledwo co radzi sobie z załadowaniem ciężkich i obszernych serwisów. Dolny pasek, widoczny na powyższym zrzucie ekranu, często mylnie interpretowany jest jako przodek docka w Mac OS X. Jest to jednak raczej pasek szybkiego dostępu do preferencji i informacji o systemie. Wyraźnie widać kontrolkę Airportu z poziomem sygnału sieci czy wskaźnik naładowania baterii. Standardowo z OS 9 instalowana jest przeglądarka Microsoft Internet Explorer, nie radzi ona sobie jednak z niemal wszystkimi nowoczesnymi stronami. Lepiej korzystać więc z wersji Mozilli dla klasycznego OS.
|
|
-
mrfreeze
-
dmatio
-
bublik
-
surdna
-
http://minimalmac.pl QDS
-
http://www.tomekwojcik.pl/ Tomek Wójcik
-
http://maciejdu.webd.pl/ maciek
-
adam
-
Mac ciek
-
schab


