Cztery lata Twittera
Posted on Marzec 21, 2010 by MacKozer
21 marca, cztery lata temu, Jack Dorsey, wysłał pierwsze twitnięcie w serwisie, którego był współzałożycielem. Obecnie w serwisie Twitter wysyła się około 50 milionów wiadomości dziennie.

Muszę przyznać, że dzięki serwisom mikroblogowym zmieniło się moje podejście do komunikacji z innymi użytkownikami sieci. Zrezygnowałem niemal w 100-procentach z polskich komunikatorów GG i Tlen.
Wszystkiego najlepszego!
źródło: Mashable
|
|
Comments (12)





Amen, bracie!
Doceniam zalety i siłę Twittera, dzięki niemu dowiaduję się ciekawych rzeczy szybciej, ale mimo wszystko do kontaktów z bliskimi (jeśli oczywiście kontakt bezpośredni nie jest możliwy) wolę Adium(GG), Skype bądź iChata.
Na Twitterze i Blipie każdy widzi moje wiadomości, każdy może mnie obserwować itp. a ja jednak wolę więcej prywatności i samemu dobierać towarzystwo
Nie podzielam też afiszowania się na serwisach mikroblogowych, że właśnie się podłubało w nosie czy dokonało równie przełomowego czynu
Ale rozumiem, że niektórzy taki sieciowy ekshibicjonizm lubią
ja właśnie wczoraj na swoim blogu pisałem o dylematach jakie mam w związku z m.in. Twitterem – nie wiedziałem, że to akurat dzień przed urodzinami. Z drugiej strony; 4 lata, a ja nadal nie jestem przekonany
4 lata Twittera a ja ciągle nie znalazłem sensu ani zastosowania tego tworu. Podobnie jak innych śmieci typu blip, śledzik itp.
Mam w życiu lepsze zajęcia, niż informowanie ludzi wkoło np. że właśnie idę do toalety.
@Miłosz Bolechowski @ArSaghar: Dokładnie, też tak mam.
dokladajac sie do reszty i @iseb’a mnie również te cwierkanie blipowanie itp jakos nie pryzpadlo do gustu chyba ze juz jestem na to za stary ?(za rok przed 30stka…
..) rozumiem jeszcze szybkie info od firmy czy blogera ale tak aby pisac co sie zjadlo… chyba wole „tradycyjnego” RSS’a
@oli: No właśnie, też nie raz odniosłem wrażenie, że te serwisy to raczej dla małolatów. Kiedyś znajomy (hm, w sumie nie małolat) próbował mi pokazać jakie to wszystko ‘fajne i super’ ale nie podnieca mnie wizja czytania informacji i dowiadywania się co ile minut ktoś chodzi do kibla, co jego kot właśnie je, na ile stopni nastawia pranie, z ilu jajek ma zrobić jajecznicę… itd. itd. itd.
@iSeb
Wszystko zależy od doboru źródeł. Jak subskrybujesz jakieś małolaty klepiące o swoim sikaniu, to ja bym się zastanowił o kim to i co świadczy
Twitter to świetne źródło newsów od np. muzyków, twórców oprogramowania, dzięki tej zabawce nie raz już dostałem do testów soft czy też go wygrałem w jakimś konkursie… Po prostu trzeba brać to, co interesujące a resztę olać. To tylko narzędzie a jak się z niego korzysta – to już zależy od korzystającego.
@Costa
Ale niestety wieszkość źródeł to wielki szum informacyjny. Zanim wyłowisz z tego jakąś sensowną informacje, grzebież w śmieciach.
Szkoda mi czasu na tę lawinę (dez)informacji.
@CoSTa: Jak chcę jakieś konkretne informacje zaglądam na fora dyskusyjne.
@ArSaghar
A po co się przez to przebijać? Twitterowe namiary większości interesujących mnie źródeł dorwałem na ich stronach zaraz obok ikonek kanałów RSS. Sporo zaś z twitterowych list, w których ludzie gromadzą zazwyczaj źródła tematycznie. Jako się rzekło – to narzędzie. Jeśli z głową się je wykorzysta ma się solidny kanał informacyjny pod ręką.
@iSeb
I bomba. Pasuje Ci? Świetnie. Dla mnie przeklikanie się przez forum nie wchodzi w rachubę, szkoda mi na to czasu. Piszę bezpośrednio do np. twórcy programu i jeśli jest online, zazwyczaj szybko otrzymuję odpowiedź.
@CoSTa: Nie wykluczam że nigdy nie będę urzywać Twittera i tym podobnych. Tak jak napisałeś: jak się umie z tego korzystać to będzie wszystko pod ręką. Póki co ja trochę się nauczyłem korzystać z innych pomocy więc ‘twitterować’ też będę się musiał nauczyć jak przyjdzie pora