Rodzina podzielona czyli nowe iPody od Apple
Posted on Październik 4, 2010 by MacKozer
O najnowszych iPodach i moich wrażeniach wspominałem już w tekście opublikowanym w Przekroju, jednakże ze względu na ograniczenie jego długości (co jest normalne w przypadku drukowanych wydawnictw prasowych) nie mogłem zbyt szeroko się rozpisać na ten temat. Postaram się więc wrócić do tego o czym wspomniałem w Przekroju tym razem jednak bardziej szczegółowo.

W swojej terminologii firma z Cupertino używa formuły rodzina iPodów (iPod Family), w istocie przez dłuższy czas można było w ten sposób określać grupę różnej wielkości odtwarzaczy muzycznych. Pewnego dnia na świat przyszedł iPod touch, wybitna jednostka w tej rodzinie geniuszy. Teraz, wraz z nowymi modelami widać wyraźnie jak ta zdawałoby się silna rodzina jest podzielona zarówno pokoleniowo jak i perspektywami rozwoju. Apple odświeżyło tylko trzy modele, wspomnianego już iPoda touch, oraz nano i shuffle.
Ten ostatni to w istocie tylko i wyłącznie odtwarzacz. Mały i poręczny, z tradycyjnym kołem sterowania oraz funkcją Voice Over, dzięki której elektroniczny głos powie nam jak nazywa się odgrywana właśnie piosenka i kto jest jej wykonawcą. Działa to całkiem dobrze, rzekłbym że nawet lepiej w przypadku polskich tytułów. Głos polskiej lektorki jest o wiele bardziej naturalny niż wyraźnie elektroniczny męski (czy wręcz nijaki) głos odpowiedzialny za wymowę angielską. Trochę gorzej jest w przypadku polskich tytułów a zagranicznych lub dziwnych nazw wykonawców i tak Artrosis lektorka przeczytała po polsku.
iPod shuffle dalej jest mały i kwadratowy. Mnie osobiście bardziej podobał się model sprzed roku – był po prostu bardziej stylowy z oryginalnym sterowaniem. Tym razem Apple wróciło do sprawdzonego wzoru. Niestety, iPod shuffle to dla mnie odchodzące pokolenie zwykłych odtwarzaczy muzycznych. Według mnie czasy tego typu urządzeń się już skończyły, co oczywiście nie oznacza, że Apple przestanie je produkować w najbliższym roku. Zarówno ten model jak i moim zdaniem piękny iPod Classic to niestety już historia. Największy z iPodów nie doczekał się nawet aktualizacji i moim zdaniem już się jej nigdy nie doczeka.
Stare pokolenie z nowym łączy wyraźnie odświeżony iPod nano. Można się oczywiście spierać czy nowa konstrukcja jest lepsza od modelu sprzed roku. Tamten posiadał bowiem kamerę i za jego pomocą można było nagrywać filmy (ale nie można było robić zdjęć). Nikogo jednak nie powinno dziwić to, że kamera nie znalazła miejsca w nowym modelu. Powodem nie jest nawet jego miniaturyzacja ale fakt, że całkiem niezła kamera wideo i aparat fotograficzny pojawiły się we wspomnianym już iPodzie touch. Nowy nano zyskał jednak właśnie ekran dotykowy. Sterowanie nim przypomina obecnie właśnie iPoda touch czy iPhone tyle, że bez przycisku „Home”. W przypadku iPoda nano z programu wychodzimy poprzez przesunięcie palcem z lewej na prawą stronę. Wspomnieć też wypada o tym, że orientację ekranu możemy dowolnie zmienić używając gestu przypominającego obracanie zdjęć za pomocą gładzika multi-touch w aplikacji Podgląd na Mac (czyli obracamy ekran dwoma palcami).

Kiedy bawię się modelem nano mam wrażenie jakbym korzystał właśnie ze zmniejszonego smartfona Apple. Dla mnie to zdecydowanie dobry krok naprzód. Nano w formie znanej z ubiegłego roku nie mógł i nie powinien konkurować z najnowszym iPodem touch, musiał też zostać odnowiony na tyle by mógł utrzymać się moim zdaniem na tej granicy pokoleń. Ma więc nowoczesny wygląd i sterowanie i jest właściwie spełnieniem oczekiwań wielu, którzy czekali na coś na kształt zegarka elektronicznego na rękę. Najnowszy iPod nano świetnie się do tego nadaje. Ma idealny kształt i co więcej aplikację klasycznego zegara w dwóch opcjach kolorystycznych: czarnej i białej.

Z poprzedniego modelu zostawiono m.in. aplikację Fitness i bardzo przydatną funkcję – Radio FM z możliwością nagrywania audycji, tak byśmy mogli wrócić do wybranego fragmentu.

Zegar wyposażony jest także w stoper i minutnik. iPod nano pozwala także na zdjęcia, jednak jak dla mnie ekran iPoda nano jest zbyt mały by miało to większy sens.

Najwięcej dzieje się w najmłodszym pokoleniu. iPod touch to moim zdaniem prawdziwie rewolucyjne urządzenie i nie chodzi mi tutaj o ekran Retina o zwiększonej rozdzielczości czy fakt, że można nim robić zdjęcia. Nie chodzi też o lepszy procesor itp. To, co czyni to urządzenie rewolucyjnym to moim zdaniem funkcja rozmów wideo FaceTime. iPod touch nie jest już tylko odtwarzaczem muzyki z konsolą gier i możliwością sprawdzania poczty czy przeglądania stron, to prawdziwy telefon internetowy. Powiecie, że przecież od lat jest Skype i są telefony VOIP. Zgoda, są, ale Skype w większości przypadków przykuwa nas do mniej lub bardziej stacjonarnego komputera. FaceTime działa przecież nie tylko na iPodach touch ale przede wszystkim na iPhone 4. Można za pomocą tej usługi łączyć się przez sieć WiFI zarówno pomiędzy smartfonami Apple jak i iPodami touch. Przez trzy tygodnie była to funkcja z której najczęściej korzystałem na testowanym przeze mnie egzemplarzu. Dzwoniłem ja jak i dzwoniono do mnie. iPod touch zachowuje się przy tym właśnie jak telefon. Pokazuje nieodebrane połączenia, listę kontaktów itp.
Przyznam się, że właśnie FaceTime pobił wszystkie inne świetne nowości w tym modelu jak choćby świetnie działający żyroskop. Same kamerki spełniają zadanie, oczywiście lepsza jest ta zamontowana na tylnej obudowie. Działa ona tak samo jak w iPhone 3GS czy iPhone 4. Możemy więc robić nią zdjęcia lub kręcić filmy. Ekran jest faktycznie świetnej jakości, nie widać na nim pikseli. Nawet programy z grafiką nie przystosowaną do wysokiej rozdzielczości wyglądają bardzo dobrze, a piksele widać dopiero po zgraniu zrzutów ekranu do komputera. Nie mam zastrzeżeń też do baterii, choć przyznaję, że nigdy wcześniej nie korzystałem z iPoda touch, więc nie mam porównania do wcześniejszych modeli. Ładowanie co 3 – 5 dni w zależności od intensywności użytkowania i tak było dla mnie wystarczająco rzadkie.
Jeśli nie potrzebujecie iPhone 4 a chcecie mieć urządzenie podobnych rozmiarów z podobnymi możliwościami i co nie mniej ważne tańsze, iPod touch będzie świetnym wyborem. W zasadzie jedyne czego mi w nim brakowało to funkcji nawigacji GPS.
iPody testowałem dzięki uprzejmości firm Apple i ComPress.
|
|
-
t
-
Cyryl
-
ergie
-
http://iro.info.pl/ Iro
-
http://www.sid-on.com DzejBi
-
Adam Bera
-
Cyryl
-
revo
-
http://gabrielgoluszek.blip.pl Gabriel


