Apple iPhone: Liberty Wings czyli gratka dla amigowych asów przestworzy.

Posted on Grudzień 23, 2010 by

Są takie gry na których tytuły podnoszą głowy starzy wyjadacze, pamiętający czasy Amigi czy automatów. Mowa choćby o 1941 czy Wings Of Furry. W obydwu grach wcielaliśmy się w rolę pilota myśliwca US Navy w czasach wojny na Pacyfiku przeciwko Cesarstwu Japonii. Liberty Wings dla iPhone łączy w sobie nie tylko te dwa tytuły ale także wydanego na iPhone’a iBombera.

Chociaż na ekranie tytułowym widoczny jest niemiecki myśliwiec, to jednak pierwsze misje, przez które już przeszedłem odnosiły się do „Burzy nad Pacyfikiem”. Każda z nich jest niejako oddzielną grą z różnym typem sterowania oraz widokiem.

Pierwsza, to remake klasycznej strzelanki 1941. Latamy naszym myśliwcem unikając wrogiego ognia z samolotów, okrętów czy artylerii przeciwlotniczej. Sami staramy się zniszczyć wszystko co spotkamy na naszej drodze łącznie z czekającym na nas na końcu misji tzw. bossem czyli ogromnym japońskim bombowcem. Tak jak w 1941 r. zbieramy różnego rodzaju paczki rozbudowujące naszą pokładową broń. Samolotem sterujemy za pomocą akcelerometru lub palcem, przesuwając go po ekranie.

W kolejnej misji, która przypomina wspomnianą już grę iBomber naszym celem jest zniszczenie zakotwiczonej w atolu japońskiej floty. Spuszczamy na nią bomby przy okazji zestrzeliwując osłaniające ją samoloty. W tej części sterowanie odbywa się za pomocą wirtualnego joysticka.

Ostatnim trybem gry jest widok z boku czyli remake jednego z hitów na Amigę, gry Wings Of Furry. Startujemy z lotniskowca i niszczymy wszystko co jest na naszej drodze. Wrogie samoloty, instalacje na wyspach oraz wrogie okręty.

Liberty Wings dostępne jest za darmo w App Store.

  • Zenon

    „Wings of Furry” to by chyba była gierka dla bardzo specyficznego grona odbiorców ;>

  • Andrzej

    Z tego co widzę to gra nie jest za darmo tylko jej cena wynosi 0,79 €

  • http://www.mackozer.pl MacKozer

    @Andrzej: trochę spóźniłeś się z komentarzem. Kiedy pisałem ten tekst gra była dostępna za darmo.

  • Andrzej

    @MacKozer: na to wygląda że się spóźniłem – właśnie nadrabiam koszmarne zaległości jakie mam w czytaniu rss-ów. Nauczka na przyszłość, aby nie robić zaległości :)